Planujesz wyjazd do Nicei i zastanawiasz się, co warto tam zjeść poza lodami na promenadzie? W tym tekście poznasz najważniejsze dania, smaki i zwyczaje, które tworzą lokalną kuchnię. Dzięki temu łatwiej zamówisz coś pysznego i unikniesz turystycznych pułapek.
Czym jest cuisine nissarde?
Na wielu witrynach w Nicei zobaczysz naklejkę z kobietą w kapeluszu trzymającą kosz pełen warzyw i owoców. Ten znak oznacza cuisine nissarde, czyli tradycyjną kuchnię nicejską. W 2019 roku wpisano ją na listę niematerialnego dziedzictwa kultury Francji, a oficjalny zbiór obejmuje około 200 lokalnych receptur. To jasny sygnał, że w środku czekają potrawy gotowane według starych zasad, z sezonowych produktów.
Kuchnia Nicei wyrasta na styku kuchni francuskiej i włoskiej, z silnymi wpływami całego regionu śródziemnomorskiego. W menu królują pomidory, oliwa, czosnek, zioła, ryby i warzywa strączkowe. Mieszkańcy mówią tu też w języku nissarda, więc nazwy dań mogą brzmieć egzotycznie, ale za tą egzotyką kryje się bardzo proste, domowe jedzenie.
Jak rozpoznać dobre miejsce?
Jeśli zależy ci na prawdziwej kuchni nicejskiej, warto poświęcić chwilę na analizę menu. Restauracje z odznaką cuisine nissarde muszą trzymać się tradycyjnych przepisów i dbać o pochodzenie składników. Brak naklejki nie oznacza od razu słabego jedzenia, ale obecność znaku daje solidną podpowiedź, gdzie szukać klasyków takich jak socca, pan bagnat czy ratatouille.
Dobrym tropem jest także danie nazwane assiette niçoise. To talerz złożony z kilku lokalnych przysmaków, często w rozsądnej cenie. Można na nim trafić na mini porcję socci, pissaladière, petits farcis i sałatki nicejskiej. Taki zestaw ułatwia pierwsze spotkanie z regionem, gdy jeszcze nie wiesz, co najbardziej przypadnie ci do gustu.
W Nicei najczęściej zachwyca prostota – kilka świeżych warzyw, dobra oliwa i zioła potrafią stworzyć danie, które pamięta się latami.
Jaki street food zjeść w Nicei?
Francuzi nie słyną z ulicznego jedzenia tak jak Włosi, ale Nicea jest wyjątkiem. Wystarczy spacer po Cours Saleya albo w stronę portu, żeby zobaczyć kolejki po lokalne przekąski. Street food w Nicei ma długą historię i często wywodzi się z jedzenia robotniczego lub rybackiego, które dziś robi karierę na Instagramie.
Pan bagnat
Pan bagnat to najbardziej znana nicejska kanapka. Nazwa znaczy dosłownie „mokry chleb” i bierze się z ilości oliwy i soku z pomidorów, które wsiąkają w bułkę. Dawniej była śniadaniem rybaków, dziś kupisz ją w piekarniach, na targach i w małych kioskach. Klasyczna wersja to po prostu sałatka nicejska w bułce.
W środku znajdziesz tuńczyka, anchois, jajko na twardo, pomidora, paprykę, cebulę, rzodkiewkę, oliwki i dużo bazylii. Całość doprawia się pieprzem i oliwą, a bułkę często wcześniej naciera się czosnkiem. Jedna porcja potrafi spokojnie zastąpić obiad, zwłaszcza w upale nad morzem.
Socca
Drugim symbolem nicejskiego street foodu jest socca
Smak socci bywa porównywany do placka ziemniaczanego, ale jest lżejszy i bardziej orzechowy. Podaje się ją jako samodzielną przekąskę albo razem z pastami, na przykład z tapenadą. W Nicei socca jest tak ważna, że od 1925 roku serwuje ją ta sama rodzina w słynnym Chez Thérésa – placek dojeżdża na targ specjalnym rowerem, a jego przyjazd ogłasza dźwięk dzwonka.
Pissaladière i petits farcis
Pissaladière wizualnie przypomina pizzę, choć ciasto jest bardziej kruche, a warstwa karmelizowanej cebuli ma być niemal tak gruba jak spód. Na wierzchu zwykle pojawiają się oliwki i fileciki anchois. Tajemniczy dodatek, od którego pochodzi nazwa, to pissalat – mocno słona pasta z małych ryb i przypraw.
Petits farcis to z kolei „małe nadziane” warzywa. Papryka, pomidory, cebula, czasem cukinia czy bakłażan, wypełnione farszem z mielonego mięsa, ziół i czasem ryżu, a potem zapieczone. W porcji zwykle dostajesz kilka różniących się kształtem warzyw, więc jeden talerz pozwala posmakować kilku kombinacji. Wersję wybitnie domową serwują choćby małe knajpki w okolicach starego miasta.
Jak wygląda lunch i aperitif w Nicei?
Dzień w Nicei toczy się swoim rytmem. Rano lekkie, często słodkie śniadanie, około 13 pora na lunch, a później dłuższa przerwa w upale. Wiele sklepów i restauracji zamyka się między 14 a 19, więc planując jedzenie warto trzymać się lokalnych zwyczajów. Wieczorem wraca życie – zaczyna się aperitif, a potem długa kolacja.
Co zjeść na lunch?
Lunch na Lazurowym Wybrzeżu ma nasycić, ale też orzeźwić. Dania są lżejsze niż wieczorem, choć często składają się z dwóch lub trzech części: przystawki, dania głównego i deseru. Restauracje przygotowują menu lunchowe w korzystnej cenie, więc to dobry moment, by odwiedzić także droższe adresy, które wieczorem są poza budżetem.
W menu składającym się z ryb możesz trafić na tatar z tuńczyka z majonezem wasabi, sałatkę tabbouleh z miętą i fetą, grillowaną kukurydzę z intensywnym sosem czy lekkie desery na bazie cytryny. Dla miłośników włoskich smaków ciekawą opcją jest lunch w miejscach serwujących lazanię czy tiramisu, ale przyrządzonych w wersji mocno śródziemnomorskiej, z ziołami i lokalnym serem.
Czym jest aperitif?
Aperitif to bardzo ważna część wieczoru w Nicei. To chwila między dniem a kolacją, kiedy siada się ze znajomymi przy kieliszku i drobnych przekąskach. Na stole lądują oliwki nicejskie z oznaczeniem Chroniona Nazwa Pochodzenia, tapenada z czarnych lub zielonych oliwek, małe grzanki, czasem kawałki socci czy sery.
Najpopularniejszym alkoholem jest pastis, anyżowy trunek, który podaje się z lodem i wodą. Po dolaniu wody mętnieje i przybiera mleczny kolor. W wielu barach możesz dostać też różne syropy smakowe, które łagodzą intensywny smak lukrecji. Poza pastisem króluje rosé – jasnoróżowe wino z okolicznych winnic, idealne na ciepły wieczór.
|
Produkt |
Skąd pochodzi |
Jak podają |
|
Oliwki nicejskie |
Nicea i okolice |
Do aperitifu, w sałatkach |
|
Pastis |
Południe Francji |
Z lodem, wodą i syropem |
|
Wino rosé |
Prowansja, Riviera |
Schłodzone do posiłków |
Co zamówić na kolację w Nicei?
Kolacja to najważniejszy posiłek dnia. Wieczorem jest już chłodniej, więc na stole pojawiają się dania bardziej sycące, rozgrzewające, często gotowane długo. Wciąż jednak pozostają mocno warzywne i oparte na oliwie, a nie ciężkich sosach śmietanowych.
Soupe au pistou i dania z warzyw
Soupe au pistou to zupa warzywna, która świetnie pokazuje charakter nicejskiej kuchni. W garnku ląduje fasola, cukinia, ziemniaki, pomidory, czasem makaron, a tuż przed podaniem do talerza trafia duża łyżka sosu pistou. Ten sos przypomina włoskie pesto, ale składa się głównie z bazylii, czosnku, oliwy i sera, bez orzeszków piniowych.
Drugie klasyczne danie warzywne to ratatouille. Cukinia, bakłażan, papryka, cebula i pomidory są najpierw podsmażane, a potem duszone razem, aż powstanie gęsty, aromatyczny gulasz warzywny. Kiedyś przygotowywano go z warzyw lekko przejrzałych, które nie nadawały się już do sałatki, dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych potraw regionu.
Mięsne klasyki: daube i flaczki
Dla osób, które szukają czegoś bardziej treściwego, idealna będzie daube niçoise. To gulasz z wołowiny duszonej w czerwonym winie z dodatkiem warzyw, boczku, czasem grzybów. Mięso musi być tak miękkie, żeby dało się je jeść widelcem bez używania noża. Tradycyjnie podaje się je z ravioli, kluski często są nadziewane mięsem właśnie z daube.
Niekiedy w menu pojawiają się także Les Tripes à la Niçoise. To danie z flaków, bardziej gulasz niż zupa, przyprawione ziołami i podawane z gotowanymi ziemniakami. Smak jest intensywny, więc to propozycja dla tych, którzy lubią podroby i nie boją się mocnych aromatów.
Ryby i owoce morza
Bliskość morza naturalnie przyciąga dania z ryb i owoców morza. Jednym z najpopularniejszych jest moules frites, czyli mule z frytkami. Małże gotuje się w dużym garnku, często z dodatkiem białego wina, czosnku i ziół, a na stole stawia się ogromną miskę, którą dzielą się dwie osoby. Do tego osobno podawane są chrupiące frytki.
W wersji bardziej wyrafinowanej możesz zamówić bouillabaisse – prowansalską zupę rybną. Tradycyjne wydanie wymaga użycia kilku gatunków świeżych ryb, owoców morza i szafranu, dlatego porcja w dobrej restauracji potrafi kosztować powyżej 40 euro. Tańsza alternatywa to zwykła soupe de poisson, jednolita zupa rybna podawana z grzankami, serem i sosem rouille.
-
Zupa rybna bouillabaisse z kawałkami ryb
-
Prostsza soupe de poisson z serem i rouille
-
Mule w sosie winnym z frytkami
-
Filety z lokalnych ryb z warzywnym ratatouille
Jakie desery i pamiątki z Nicei wybrać?
Po słonym, warzywnym i rybnym świecie Nicei przychodzi czas na desery. Część z nich to specjalności całego Lazurowego Wybrzeża, inne są mocniej związane z sąsiednimi miejscowościami, ale w Nicei znajdziesz je bez trudu. Cukiernia potrafi tu być tak samo ważnym punktem programu jak muzeum.
Tarte tropezienne i lokalne wypieki
Najbardziej rozpoznawalnym deserem wybrzeża jest tarte tropezienne. Pochodzi z Saint-Tropez, a jej historia wiąże się z Polakiem Aleksandrem Micką, który zainspirował się przepisem swojej babci. Wbrew nazwie to nie klasyczna tarta, lecz słodka brioszka przecięta na pół i wypełniona kremem budyniowo-śmietanowym, posypana grubym cukrem.
W Nicei wart uwagi jest też deser na bazie boćwiny, czyli tourte de blettes lub tarte aux blettes. W wersji słodkiej między cienkimi warstwami ciasta kryje się masa z posiekanej botwinki, orzeszków piniowych, rodzynek i czasem likieru, a wierzch posypuje się cukrem pudrem. Istnieje także wariant wytrawny, bez cukru w środku i na wierzchu.
Kandyzowane owoce, lody i inne słodkości
Nicea słynie z kandyzowanych owoców, przygotowywanych od wieków w takich miejscach jak Auer Chocolatier. Mandarynki, gruszki, morele czy winogrona są długo gotowane w syropie cukrowym, aż staną się przezroczyste i bardzo słodkie. To deser, który jednych zachwyca, a innych przytłacza, ale trudno o coś bardziej klasycznego.
Warto zajrzeć także do lodziarni Fenocchio na starym mieście. Oferuje dziesiątki smaków, w tym bardzo nietypowe jak pomidor, rozmaryn czy oliwa z oliwek. Jeśli masz czas na krótki wypad z Nicei, ciekawą opcją jest Antibes i Gelateria del Porto, gdzie lody formują w kształt kwiatów, a smak czekolady z całymi orzechami laskowymi długo zostaje w pamięci.
-
Kandyzowane owoce w puszkach lub pudełkach prezentowych
-
Czekolady, praliny i cukierki z lokalnych czekoladziarni
-
Lody o klasycznych i zaskakujących smakach
-
Słodkie brioszki i ciastka na bazie migdałów
Co przywieźć z Nicei do domu?
Wielu smaków nie powielisz dokładnie w domu, ale część warto zapakować do walizki. Najbardziej oczywisty wybór to oliwa i oliwki od producentów takich jak Nicolas Alziari. W ich sklepie na wzgórzu obejrzysz też starą tłocznię i spróbujesz różnych rodzajów oliwy.
Inne pomysły to kandyzowane owoce i czekolady z Auera, butelka różowego wina z lokalnej winnicy, mieszanka do przygotowania socci albo gotowe chipsy z ciecierzycy. Z pobliskiego Menton przywieziesz kosmetyki i produkty na bazie cytryn, z Grasse – perfumy od Gallimard, Molinard czy Fragonard. Na starym mieście działa też sklep Tresor Public, w którym wszystkie rzeczy są wyprodukowane we Francji.
Jedna puszka oliwek czy mała butelka oliwy potrafi przedłużyć smak wakacji na wiele tygodni po powrocie.
Na koniec jeszcze jedna wskazówka: wchodząc do sklepu, piekarni czy kawiarni, zawsze zacznij od głośnego „Bonjour”. To drobiazg, który w Nicei otwiera wiele drzwi i ułatwia każdą kulinarną przygodę.
Zobacz więcej: Gdzie spać w Nicei?