Planujesz wyjazd do Alicante i zastanawiasz się, co tam naprawdę warto zjeść, zamiast wpaść w pierwszą turystyczną pułapkę z paellą? W kilku krokach pokażę Ci, jak smakuje lokalna kuchnia, którą kochają mieszkańcy, a nie tylko przewodniki. Dzięki temu wrócisz z Costa Blanca z głową pełną smaków, a nie rozczarowań.
Jak smakuje kuchnia Alicante?
Alicante leży między morzem a górami, więc na talerzu spotykają się świeże ryby i owoce morza, treściwe dania z ryżu i proste warzywa z okolicznych pól. To kuchnia śródziemnomorska, ale z bardzo wyraźnym lokalnym charakterem. Tutaj nie mówi się o „paelli z Alicante”, tylko o arroz alicantino – ryżu gotowanym w mocnym bulionie, podawanym w wielu odmianach.
Do tego dochodzi kultura tapas i pinchos, czyli małych porcji do dzielenia się. W barach takich jak D’Tablas albo Cervecería Sento całe spotkanie kręci się wokół kilku kęsów i rozmów, a nie jednego wielkiego talerza. Kuchnia Alicante to też świetne sery, wędzone ryby (salazones), oliwa, wina z Monastrell i słynny turrón de Jijona, który stał się symbolem regionu.
Najczęstszy błąd w Alicante to zamawianie paelli „bo jesteśmy w Hiszpanii”, zamiast poszukać miejsc, gdzie specjalnością jest lokalny ryż – arroz a banda, arroz con costra czy arroz negro.
Jakie dania z ryżu spróbować w Alicante?
Ryż to serce kuchni Alicante. W dobrych restauracjach, takich jak Nou Manolin czy Dársena, karta ryżu ma po kilkanaście pozycji i jest osobną sekcją menu. Warto zarezerwować stolik wcześniej, bo mieszkańcy traktują te miejsca jak świątynie arroz, nie jednorazową atrakcję.
Arroz a banda
Arroz a banda to najbardziej rozpoznawalne danie z Alicante. Ryż gotuje się w bardzo skoncentrowanym bulionie z ryb i owoców morza. Wszystko po to, by sam ryż miał smak morza, a nie tylko dodatki. Często podaje się go z gęstym sosem alioli, który ma w składzie czosnek i oliwę.
W porcie, w restauracji Dársena, znajdziesz całą stronę różnych arroz – od arroz del senyoret z obranymi owocami morza po arroz con costra z zapieczoną na wierzchu jajeczną skorupką. W centrum świetnym adresem na ryż pozostaje Nou Manolin, który działa od 1972 roku i ma rekomendacje Guía Michelin i Guía Repsol.
Dobry ryż z Alicante łatwo rozpoznać, jeśli zwrócisz uwagę na kilka rzeczy:
- podawany jest na dużej metalowej patelni, w cienkiej warstwie, a nie w wysokiej brytfannie,
- ziarenka są sypkie, ale soczyste w środku, nie rozgotowane,
- na dnie tworzy się lekko przypieczona warstwa socarrat, która delikatnie chrupie,
- danie pachnie bulionem i ziołami, a nie samą przyprawą do paelli.
Inne ryże z Alicante
Menu w lokalnych restauracjach często wymienia kilka rodzajów arroz alicantino. To świetna okazja, by spróbować innych wersji niż klasyczny arroz a banda. Czy odważysz się na ryż z królikiem i ślimakami albo czarny ryż z atramentem mątwy?
Bardzo popularny jest arroz con conejo y caracoles, w którym delikatne mięso królika i ślimaki łączą się z rozmarynem i papryką. Miłośnikom wyrazistych smaków przypadnie do gustu arroz negro con sepia y gambas – czarny ryż z mątwą i krewetkami, barwiony atramentem. Z kolei zimą w karcie pojawia się częściej soczysty ryż z kaczką, grzybami i karczochami, idealny „do jedzenia łyżką”.
Warto też zwrócić uwagę na arroz con costra, szczególnie znany w Elche. Tutaj ryż, wieprzowina i kiełbasy zapieka się w ceramicznym naczyniu, a na wierzch wylewa się jajko, które zamienia się w chrupiącą, złotą skorupkę.
Najpopularniejsze odmiany ryżu z Alicante można zestawić w prostej tabeli:
| Danie | Główne składniki | Gdzie spróbować |
| Arroz a banda | ryż, bulion rybny, owoce morza, alioli | Dársena w porcie, bary przy Panoramis |
| Arroz con conejo y caracoles | ryż, królik, ślimaki, papryka ñora | lokalne bary poza ścisłą Explanadą, okolice Elche |
| Arroz negro | ryż, sepia, krewetki, atrament mątwy | restauracje rybne w porcie, wyspa Tabarca |
Jakie tapas zjeść w Alicante?
W Alicante można jeść od rana do nocy tylko na tapas i wcale się tym nie znudzić. Inne przekąski wybierzesz na targu Mercado Central, inne w głośnym D’Tablas, a jeszcze inne w spokojnej Taberna Alioli przy katedrze. To idealny sposób, by spróbować wielu smaków bez zamawiania wielkich porcji.
Tapas na Mercado Central i w barach
Mercado Central przy Av. Alfonso El Sabio to obowiązkowy przystanek dla każdego, kto poważnie podchodzi do jedzenia. Na piętrach ze stoiskami mięsnymi, rybnymi i warzywnymi działają małe bary, jak Bar MIL921, gdzie zjesz pinchos przygotowane dosłownie z tego, co przed chwilą kupiono kilka stoisk dalej.
Warto spróbować pinchos z łososiem, dorszem czy sardynkami, ale też wersji warzywnych z bakłażanem, kozim serem i miodem. Na ciepło świetnie sprawdzają się dania podawane w glinianych miseczkach – callos (flaki), patatas al ajo z sosem czosnkowym i pietruszką czy popularna magra con tomate, czyli chude wieprzowe mięso w sosie pomidorowym.
Gdy już złapiesz rytm targu, zacznij polować także na typowe tapasy z regionu Walencji. Szczególnie ciekawe są:
- pericana – pasta z suszonej ryby i papryki ñora, podawana na chrupiącym pieczywie,
- esgarrat – sałatka z pieczonej czerwonej papryki i dorsza w płatkach z oliwą,
- małe cocas alicantinas z pomidorem, papryką i tuńczykiem,
- klasyczne patatas bravas i krokiety z szynką lub dorszem.
Tapas bary warte odwiedzenia
Jednym z najbardziej znanych barów w centrum jest D’Tablas przy calle Rafael Altamira. Kelnerzy krążą tu z tacami pełnymi tapas na małych drewnianych deseczkach. Piwo kosztuje około jednego euro, a przekąski 1–2 euro. Jedzenie jest proste, bardziej „hiszpańskie ogólnie” niż ściśle lokalne, ale klimat głośnego baru i stosunek ceny do zabawy sprawiają, że wiele osób wraca tam co pobyt.
Jeśli wolisz coś mniej turystycznego, lepszym wyborem będzie El Garaje Bar przy Plaza Gabriel Miró i Calle San Francisco. W menu królują montaditos, mini burgery i dania do dzielenia się, jak słynne chrupiące udka „pájaro loco” w sosie barbecue. Dobrą, uczciwą kuchnię barową znajdziesz też w Alma del Sur przy calle Muñoz – to mała knajpka w stylu andaluzyjskim, znana z perfekcyjnej frytury: boquerones, cazón en adobo, gamba roja czy kruchy pulpo.
Dobry sposób na uniknięcie pułapek? Omijaj lokale przy Explanadzie z ogromnym menu po angielsku i zdjęciami dań. Szukaj krótkiej karty po hiszpańsku, kilku dań dnia i gości, którzy mówią raczej po hiszpańsku niż po angielsku.
Dla miłośników zabawnej formy tapas świetną opcją jest Cervecería Sento, gdzie słynne są „lizaki” mięsne piruletas z bekonu i sosu pomidorowego oraz chupachus z wieprzowiną i sosem z turrónu i orzeszkami piniowymi. Do tego dochodzi długa lista montaditos, m.in. kanapka Iván z czerwonym mięsem i kolejną odsłoną sosu turrónowego.
Na jakie desery i słodycze zwrócić uwagę?
Kiedy skończysz już z ryżem i tapas, przychodzi czas na deser. W Alicante króluje turrón. Warto od razu odróżnić dwa style: turrón de Alicante jest twardy, pełen całych migdałów, obłożony opłatkiem, natomiast turrón de Jijona (z pobliskiej miejscowości Jijona) jest miękki, ma konsystencję zbliżoną do chałwy i powstaje z mielonych migdałów, miodu i cukru.
Turrón kupisz w sklepach specjalistycznych, na Mercado Central, ale także… w formie wysokiej gastronomii. W Cervecería Sento sos z turrónu pojawia się w wytrawnej wersji na mięsie, a w lodziarniach znajdziesz smak lodów z turrónem z Jijony. W Alicante działa też kilka znanych lodziarni, w których naprawdę trudno zatrzymać się na jednej gałce.
Absolutnym klasykiem jest Livanti Gelato di Sicilia przy calle Muñoz. Kolejka po kolacji mówi sama za siebie. W ofercie jest zwykle około 36 smaków, z czego część to orzechy z konkretnych regionów, jak pistacja z Sycylii czy orzech włoski z Piemontu. Świetne są też lody o smaku turrón z Jijony i różne wersje czekolady. Bardzo dobrą kawę i lody znajdziesz też w Helados AntiuXixona przy Explanadzie.
Jeśli lubisz klasyczne desery, zwróć uwagę na:
- milhoja (mille-feuille) w Nou Manolin, czyli ciasto francuskie z kremem,
- sernik o półpłynnym środku, często serwowany w barach na Mercado Central,
- domowe mochi w ramen barze Natsu, robione na miejscu,
- czekolady z Villajoyosy, szczególnie marek Valor i Clavileño.
Gdzie zjeść w Alicante?
Lista dobrych adresów w Alicante jest długa, ale łatwiej wybierać, jeśli podzielisz je według tego, na co masz ochotę. Na ryż i kuchnię morską najlepsze będą Nou Manolin w centrum, Dársena w porcie oraz Ereta na zboczu zamku Santa Bárbara, gdzie do jedzenia dochodzi widok na całe miasto. W Ereta menu degustacyjne oparte jest na lokalnych produktach, a w karcie prawie zawsze pojawia się jakaś wersja arroz.
Jeśli szukasz wieczoru z tapas, winem i luźną atmosferą, postaw na Cervecería Sento, D’Tablas, El Garaje Bar albo andaluzyjskie Alma del Sur. Do kieliszka wina warto wpaść do Taberna Alioli przy Calle Miguel Soler – mała karta, ciekawa selekcja win z całej Hiszpanii i kilka dobrze dobranych tapas.
Na śniadanie i kawę z rzemieślniczą mieszanką idealne będą Madness Specialty Coffee przy Calle San Nicolás czy Bakery & Co Alicante przy Calle Miguel Soler, gdzie zjesz jajka po benedyktyńsku, bajgle z jajecznicą i świeżo wyciskane soki. Lokalne, proste śniadanie w hiszpańskim stylu – bagietka z szynką i pomidorem – dostaniesz w Mandala Cafe przy Av. Alfonso El Sabio.
Dla odmiany od kuchni śródziemnomorskiej sprawdź Natsu, gdzie Simón Zhou po pół roku nauki w Japonii serwuje ramen, który wielu uważa za najlepszy w całej Hiszpanii. Klasyczny tonkotsu, curry ramen, przystawki i domowe mochi pokazują, że w Alicante da się zjeść coś innego niż ryż i owoce morza, nie rezygnując z wysokiej jakości składników.
Na koniec zostaw sobie miejsce na lody w Livanti albo sorbet marakujowy w Heladeria Borgonesse – po intensywnym dniu odkrywania lokalnej kuchni to najprostszy sposób, by jeszcze przez chwilę zostać myślami na Explanadzie pod rzędami palm.