Strona główna
Zwiedzanie
Tutaj jesteś

Lyon – co warto zwiedzić?

Lyon – co warto zwiedzić?

Planujesz wyjazd do Francji i zastanawiasz się, co warto zwiedzić w Lyonie? To miasto potrafi zaskoczyć nie tylko historią, ale też sztuką ulicy i kuchnią. Z tego artykułu dowiesz się, jak zaplanować pobyt, żeby wyciągnąć z Lyonu maksimum wrażeń.

Bazylika Notre-Dame de Fourvière – jak ją odwiedzić?

Bazylika Notre-Dame de Fourvière to symbol Lyonu i punkt, od którego wiele osób zaczyna zwiedzanie. Świątynia wznosi się na wzgórzu Fourvière, dokładnie tam, gdzie kiedyś znajdowało się rzymskie Lugdunum – miasto boga słońca Luga. Dziś to miejsce przyciąga zarówno pielgrzymów, jak i fotografów polujących na panoramę miasta.

Na szczyt możesz wejść spacerem albo wjechać komunikacją miejską. Ciekawą opcją jest czerwona kolejka linowa Vieux Lyon – jedzie przez wykuty w skale tunel, więc sama podróż staje się częścią atrakcji. Bilet w obie strony kosztuje około 3 euro za osobę, a górna stacja znajduje się wprost przed bazyliką, co ułatwia orientację nawet przy pierwszej wizycie.

Co zobaczysz przy bazylice?

Z zewnątrz kościół robi mocne wrażenie: biała bryła, liczne zdobienia, masywne wieże. Tuż obok znajdziesz pomnik Jana Pawła II, który dla wielu polskich turystów jest miłym zaskoczeniem. W kilka minut dojdziesz też do punktu widokowego, z którego rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram miasta.

Z tarasu widokowego możesz wypatrzyć między innymi Plac Bellecour, most Passerelle du Palais de Justice, Ratusz i operę. Nawet przy częściowo zachmurzonym niebie połączenie dachów, rzek Rodan i Saona oraz wzgórz wokół Lyonu wygląda bardzo efektownie. Dobrze jest przyjść tu rano, kiedy miasto dopiero się budzi, albo tuż przed zachodem słońca.

Wnętrze bazyliki i zwiedzanie z przewodnikiem

Wnętrze Notre-Dame de Fourvière jest jeszcze bardziej imponujące niż fasada. Ściany i sklepienia pokrywają ogromne mozaiki w odcieniach złota, błękitu i zieleni, a marmurowa posadzka tworzy eleganckie tło dla całej dekoracji. Wchodząc, wiele osób czuje się przytłoczonych skalą detali i wysokością sklepień, bo każdy fragment ściany przyciąga wzrok.

Wejście do bazyliki jest bezpłatne, co ułatwia spontaniczną wizytę nawet podczas krótkiego pobytu. Za dodatkową opłatą można natomiast wykupić wycieczkę z przewodnikiem na dach kościoła. Taki spacer po górnych partiach świątyni trwa około półtorej godziny, odbywa się w wybrane dni, a bilety kosztują mniej więcej 10 euro dla dorosłych i 5 euro dla osób poniżej 18 roku życia.

Panorama z Fourvière pozwala zobaczyć Lyon jako miasto dwóch rzek, połączonych na tle wzgórz, mostów i czerwonych dachów.

Vieux Lyon i traboules – jak odkrywać stare miasto?

U podnóża wzgórza Fourvière rozciąga się Vieux Lyon – renesansowa starówka wpisana na listę UNESCO. To labirynt wąskich uliczek wyłożonych kocimi łbami, kamienic z XVI wieku i gęsto ustawionych knajpek, w których życie toczy się długo po zmroku. Wiele osób uznaje tę część za najbardziej klimatyczny fragment miasta.

Wieczorem kawiarniane stoliki wysuwają się niemal na środek ulic, a zapach kuchni miesza się z dźwiękami rozmów i muzyki. Vieux Lyon to dobre miejsce, żeby zacząć przygodę z lokalnymi smakami, ale też by poczuć, jak miasto wyglądało kilka wieków temu, gdy centrum handlu i życia towarzyskiego skupiało się właśnie tutaj.

Traboules – tajemne przejścia Lyonu

Charakterystyczną cechą starej części miasta są traboules – ukryte przejścia między dziedzińcami, klatkami schodowymi i równoległymi ulicami. Powstały jako skróty dla mieszkańców i rzemieślników, a dziś stały się jedną z atrakcji turystycznych. Wielu odwiedzających szuka ich z mapą w ręku lub korzysta z podpowiedzi lokalnych przewodników.

Wejścia do traboules kryją się zwykle za ciężkimi drewnianymi drzwiami. Czasem wystarczy nacisnąć klamkę, kiedy indziej trzeba znać godziny otwarcia udostępnionych przejść. Przechodząc przez kolejne podwórka, oglądasz nie tylko krużganki i klatki schodowe, ale też fragmenty codziennego życia mieszkańców. To mieszanka historii i współczesności, której nie ma w typowych muzeach.

Croix-Rousse – dlaczego nazywa się Wzgórzem Jedwabiu?

Drugie ważne wzniesienie Lyonu to Croix-Rousse. Nazywa się je Wzgórzem Jedwabiu, Wzgórzem Pracującym albo lyońską bohemą. W XIX wieku była tu dzielnica tkaczy, a produkcja jedwabiu przyniosła miastu ogromne bogactwo. Do dziś widać ślady tej historii w charakterystycznej zabudowie i w lokalnych tradycjach.

Jeśli spojrzysz na wzgórze z pewnej odległości, zobaczysz rzędy dużych okien, często znacznie wyższych niż w innych dzielnicach. To pozostałość po dawnych pracowniach rzemieślniczych i tkalniach. Wysokie stropy pozwalały wciągać potężne krosna przez okna, bo nie mieściły się w zwykłych drzwiach. Dziś wiele z tych przestrzeni zamieniło się w mieszkania, galerie i pracownie artystów.

Jak zwiedzać Croix-Rousse?

Na szczyt Croix-Rousse dojedziesz metrem, ale inny sposób jest bardziej wciągający. Warto spróbować wejść pieszo, korzystając z licznych schodów, które wiją się między kamienicami. Po drodze mija się małe place, kolorowe fasady, murale i kawiarnie wypełnione młodymi ludźmi.

Dzielnica przypomina trochę otwartą galerię sztuki. Obok dawnych zakładów tkackich pojawiły się sklepy z rękodziełem, butiki z jedwabnymi chustami, stragany z rzeczami używanymi i second handy. Przy dobrej pogodzie mieszkańcy siedzą na schodach lub przy małych stolikach ustawionych w bramach, co buduje atmosferę artystycznej, trochę buntowniczej dzielnicy.

Murale i Fresque des Lyonnais

Lyon słynie z murali, a wiele z nich znajdziesz właśnie w okolicy Croix-Rousse i nad Saoną. Miasto zamieniło aż 150 budynków w wielkoformatowe obrazy, które tworzą specyficzną galerię pod gołym niebem. Realistyczne malunki nie tylko zdobią ściany, ale też wchodzą w grę z przechodniami, udając prawdziwe okna, balkony i sklepy.

Najbardziej znanym dziełem jest Fresque des Lyonnais, czyli „dom lyońskich sław”. Na jednym z balkonów zobaczysz braci Lumière z kinematografem, na innym Antoine’a de Saint-Exupéry’ego z „Małą Księżniczką Różą” w doniczce. Na parterze „działa” sklep z winami i piekarnia, a obok zwykli mieszkańcy: dziewczyna biegnąca na lekcję skrzypiec, starsza pani z zakupami, ksiądz wychodzący z bramy.

Fresque des Lyonnais to około 800 m² malowidła, które z daleka wygląda jak prawdziwy dom pełen życia.

Schody Mermet i inne miejskie detale

Jednym z charakterystycznych punktów w tej części miasta są schody Mermet. To jedno z wielu strome przejść łączących dolne i górne partie dzielnicy. Schody przyciągają fotografów i spacerowiczów szukających ciekawych ujęć miasta z nieoczywistej perspektywy.

Po drodze warto zatrzymać się na chwilę, żeby posłuchać ulicznych muzyków albo zajrzeć do małych galerii. W wielu miejscach znajdziesz odświeżone fasady, graffiti w stylu street art oraz sklepy z jedwabnymi dodatkami, które przypominają o dawnej roli Croix-Rousse jako centrum produkcji tkanin.

Presqu’île i place Bellecour – co wyróżnia „miasto dwóch rzek”?

Lyon nazywa się często miastem dwóch rzek, bo dokładnie tu Rodan i Saona łączą się w jeden nurt. Między nimi leży Presqu’île – XIX‑wieczna dzielnica na półwyspie, która dziś stanowi handlowe i administracyjne serce miasta. To inny Lyon niż na wzgórzach: bardziej elegancki, uporządkowany, pełen reprezentacyjnych placów.

Najbardziej znanym jest Place Bellecour, jeden z większych placów miejskich w Europie. Wyróżnia go ceglasta nawierzchnia, na której stoi ogromny posąg Ludwika XIV. Przez większą część roku na placu pojawia się także diabelski młyn, widoczny z wielu punktów miasta i często używany jako drogowskaz przez turystów.

Place des Terreaux i nowoczesna architektura

Niedaleko Presqu’île znajduje się Place des Terreaux – mniejszy, bardziej kameralny plac z imponującą fontanną Bartholdiego, tego samego artysty, który stworzył Statuę Wolności w Nowym Jorku. Dla mieszkańców to popularne miejsce spotkań, a dla odwiedzających idealne tło do zdjęć „byłem, widziałem Lyon”.

Dalej w stronę Rodanu zabudowa staje się coraz bardziej współczesna. Między klasycystycznymi fasadami pojawiają się budynki ze szkła i metalu, a jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów jest Cité Internationale zaprojektowane przez Renza Piano. Ten fragment miasta pokazuje Lyon jako metropolię żyjącą tu i teraz, z nowoczesnymi muzeami, biurowcami i terenami rekreacyjnymi nad rzeką.

Lyon na rowerze i po zmroku – jak doświadczyć miasta inaczej?

Wiele osób porównuje Lyon do Amsterdamu. Powód jest prosty: miasto postawiło na rowery miejskie, żeby ograniczyć korki i ruch samochodowy. Czerwono-szare jednoślady z koszykiem z przodu stały się tak charakterystyczne, jak żółte taksówki w Nowym Jorku, a stacje wypożyczeń rozsiano gęsto po całej aglomeracji.

System wypożyczeń działa prosto. Wrzucasz monetę lub używasz karty, odblokowujesz rower, jedziesz w wybrane miejsce, a na końcu oddajesz go w innej stacji i odzyskujesz kaucję. Taki sposób poruszania się sprawdza się świetnie na odcinkach między rzekami, wzdłuż bulwarów albo podczas objazdu murali, które często znajdują się w pewnym oddaleniu od głównych atrakcji.

  • Przejazd między Presqu’île a Vieux Lyon
  • Trasa wzdłuż Rodanu w stronę Cité Internationale
  • Objazd Croix-Rousse i okolic fresków
  • Dojazd na lokalne targi spożywcze

Wieczorem miasto zmienia się w ogromną scenę teatralną. Lyon słynie z dopracowanego oświetlenia architektury. Reflektory podkreślają najładniejsze fasady, mosty, kościoły i muzea. W grudniu odbywa się tu Fête des Lumières – festiwal świateł, kiedy mieszkańcy ustawiają w oknach setki świec, a na budynkach pojawiają się projekcje i instalacje świetlne.

W czasie festiwalu niektóre fasady zamieniają się w gigantyczne ekrany, na których odtwarza się sceny z klasycznych obrazów. Pojawia się na przykład „Narodziny Wenus” Botticellego w nowej, świetlnej odsłonie. Ale nawet poza zimowym świętem Lyon po zmroku robi wrażenie i zachęca do spacerów po bulwarach nad Rodanem i Saoną.

  1. Spacer po oświetlonym Vieux Lyon
  2. Przejście mostami między rzekami
  3. Oglądanie iluminacji bazyliki Fourvière
  4. Kolacja w tradycyjnym bouchon Lyonnais

Kuchnia Lyonu – gdzie i co zjeść?

Lyon uchodzi za stolicę francuskiej gastronomii. Miasto leży w regionie Rhône-Alpes, słynącym z serów, młodego wina Beaujolais, trufli, czarnych oliwek, owoców z doliny Rodanu i aromatycznych orzechów włoskich. Do tego dochodzi długa tradycja kuchni domowej i restauracyjnej, którą rozsławił między innymi Paul Bocuse.

Serce lokalnej kulinarnej sceny stanowią bouchon Lyonnais – niewielkie, rodzinne lokale, które kiedyś żywiły tkaczy z Croix-Rousse. Do dziś wiele z nich zamyka się w soboty i niedziele, nawiązując do czasu, gdy pracownicy jedli wtedy we własnych domach. W Lyonie funkcjonuje tylko kilkadziesiąt takich miejsc, a każde ma własną historię i stałych bywalców.

Co spróbować w bouchon?

W typowym bouchon posiłek ma kilka etapów. Zaczyna się często od kieliszka wina i prostych przekąsek, takich jak gratons – pieczony tłuszcz zwierzęcy o wyrazistym smaku. Na stole pojawiają się kiełbasy, salcesony, dania z soczewicą i różne sałatki. Porcje są solidne, a atmosfera głośna i bezpretensjonalna.

Jednym z lokalnych specjałów są quenelles – delikatne „pampuchy” z masy rybnej lub krabowej, zwykle podawane w sosie. Pod koniec posiłku wjeżdża półmisek serów, tak jak w wielu regionach Francji, a dopiero później deser. Wszystko to ląduje na stole w towarzystwie chrupiącej bagietki, bez której trudno sobie wyobrazić francuski obiad.

Targi, kawiarnie i codzienny rytuał jedzenia

Lokalna kuchnia opiera się na produktach kupowanych na targach pod gołym niebem i w halach targowych. Mieszkańcy uważają, że witaminy w warzywach i owocach utrzymują się krótko, więc wolą kupować często i w małych ilościach. Na ulicach łatwo zauważysz ludzi z wiklinowymi koszami wypełnionymi starannie wybranymi produktami.

Poza restauracjami ważną rolę odgrywają kawiarnie. W jednym lokalu możesz poczuć klimat Stanów z lat 50., w innym pijesz espresso w otoczeniu storczyków w kwiaciarni. Zdarzają się też miejsca, gdzie siedzi się na poduszkach w tureckim siadzie i sączy kawę po turecku. Taka różnorodność tworzy obraz miasta, które łączy tradycję tkaczy, dawnych targowisk i współczesnej sceny gastronomicznej w bardzo naturalny sposób.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?