Strona główna
Zwiedzanie
Bergen – co warto zobaczyć? Najciekawsze atrakcje miasta

Bergen – co warto zobaczyć? Najciekawsze atrakcje miasta

Uśmiechnięta kobieta podziwiająca kolorowe, zabytkowe domy na nabrzeżu Bryggen w Bergen na tle gór i fiordu.

Aby w pełni poczuć ducha Bergen, warto skupić się na spacerze wśród kolorowych kamieniczek zabytkowego nabrzeża Bryggen oraz wjeździe kolejką Fløibanen na górę Fløyen. Te dwie atrakcje oddają esencję miasta – jego hanzeatycką historię i spektakularne położenie między górami a fiordami. Więcej szczegółowych inspiracji znajdziesz w dalszej części artykułu.

Bryggen i hanzeatyckie dziedzictwo – spacer po liście UNESCO

Wizytówką Bergen i jednocześnie jednym z najważniejszych zabytków Norwegii jest drewniane nabrzeże Bryggen. Ten unikatowy kompleks 61 wąskich, kolorowych domów ustawionych frontem do portu od 1979 roku widnieje na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Jego początki sięgają około 1070 roku, kiedy to niewielka osada rybacko-kupiecka zaczęła przekształcać się w ważny ośrodek handlowy.

Historia tego miejsca jest nierozerwalnie związana z Ligą Hanzeatycką. To niemieckie zrzeszenie kupieckie przez stulecia kontrolowało handel suszonym dorszem, czyli sztokfiszem, eksportowanym właśnie z tutejszych magazynów. Wąskie, dwupiętrowe budynki, z których żaden nie jest szerszy niż 6 metrów, służyły niegdyś jako kantory, składy towarów i mieszkania dla kupców oraz ich służby. Dziś mieszczą się w nich galerie artystyczne, pracownie rękodzieła, butiki z norweskim designem oraz klimatyczne kawiarnie.

Drewniana zabudowa ma jednak swoją mroczną stronę – ogromną podatność na ogień. Na przestrzeni wieków Bryggen płonęło wielokrotnie, a najtragiczniejszy pożar miał miejsce w 1702 roku i strawił niemal wszystkie budynki. Te, które podziwiamy obecnie, wzniesiono właśnie po tej katastrofie. Co ciekawe, pozostałości spalonych domów przez stulecia wrzucano do morza, co doprowadziło do przesunięcia się linii brzegowej aż o 160 metrów. W trakcie prac archeologicznych w 1950 roku odkryto pod ziemią setki artefaktów, które dziś można oglądać w Muzeum Bryggen, wybudowanym bezpośrednio na dawnych ruinach.

Jak skutecznie ominąć tłumy w Bryggen?

Ze względu na swoją popularność, wąskie przejścia między budynkami w sezonie letnim bywają mocno zatłoczone. Najlepszą porą na spokojny spacer i zrobienie klimatycznych zdjęć jest wczesny poranek lub późny wieczór, kiedy z portu znikają już duże wycieczkowce. Warto też zboczyć z głównego deptaka i zagłębić się w boczne uliczki, gdzie bez problemu można poczuć kameralną atmosferę miejsca sprzed wieków.

Bergenhus Fortress i inne historyczne świadectwa

Dosłownie kilka kroków od Bryggen wznosi się kamienna twierdza Bergenhus. To jeden z najlepiej zachowanych kompleksów fortyfikacyjnych w Norwegii, którego historia sięga XIII wieku. Jego charakterystycznym elementem jest wieża Rosenkrantza, pełniąca niegdyś funkcję zarówno obronną, jak i reprezentacyjnej rezydencji. W pobliżu znajduje się również kościół św. Marii, uznawany za najstarszą nieprzerwanie istniejącą budowlę w mieście, którego romańskie mury pochodzą z drugiej połowy XII stulecia.

Najlepsze punkty widokowe na mapie Bergen

Miasto położone jest na styku lądu, morza i siedmiu wzgórz, co sprawia, że perspektywa z góry robi oszałamiające wrażenie. Aby w pełni docenić skalę i urodę panoramy, trzeba koniecznie dostać się na jeden z okolicznych szczytów. Na szczęście norweska myśl inżynieryjna od ponad stu lat ułatwia to zadanie.

Widok z góry odsłania nie tylko gęstą sieć ulic, ale przede wszystkim relację miasta z wodą. Wcinające się w ląd ramiona Byfjordu, setki zacumowanych jachtów i masywne promy wyglądają stamtąd jak misterny plan urbanistyczny. W słoneczny dzień wzrok sięga daleko poza archipelag, aż po otwarte Morze Północne, co daje wyobrażenie o strategicznym znaczeniu tego portu na przestrzeni dziejów.

Fløyen – panorama dostępna dla każdego

Najsłynniejszym punktem widokowym jest wzgórze Fløyen o wysokości 399 m n.p.m. Dostanie się na nie za pomocą kolejki linowo-terenowej Fløibanen to samo w sobie spora atrakcja. Trasa ma długość 847 metrów, a jej pokonanie zajmuje zaledwie kilka minut. Kolejka działa nieprzerwanie od 1918 roku i jest doskonałym przykładem tego, jak można harmonijnie wtopić infrastrukturę turystyczną w górski krajobraz.

Szczyt Fløyen to jednak nie tylko platforma widokowa. To rozległy teren rekreacyjny z siecią szlaków spacerowych i rowerowych, placami zabaw, a nawet leśnym przedszkolem. Można tu spędzić kilka godzin, wędrując wśród sosen, mijając górskie jeziorka i oddychając rześkim powietrzem. Osoby preferujące aktywny wypoczynek mogą zrezygnować z biletu powrotnego i zejść do centrum pieszo, co przy dobrym tempie zajmie nie więcej niż półtorej godziny.

W sezonie letnim oraz w weekendy warto zarezerwować bilet online, aby uniknąć stania w długiej kolejce do kasy. Koszt przejazdu w obie strony dla osoby dorosłej to wydatek rzędu 190 NOK, natomiast bilet jednorazowy w górę to 100 NOK. Zimą, gdy śnieg skrzypi pod butami, a nad miastem unosi się mgła, panorama nabiera zupełnie innego, bardziej surowego charakteru i jest równie fotogeniczna.

Ulriken – najwyższe wyzwanie

Dla tych, którym perspektywa Fløyen nie wystarcza, odpowiedzią będzie Ulriken. Jest to najwyższe z siedmiu wzgórz otaczających Bergen, wznoszące się na 643 m n.p.m. Na szczyt można dostać się kolejką linową Ulriksbanen lub wybrać wymagający szlak pieszy, którego pokonanie zajmuje około godziny. Widok z góry jest jeszcze bardziej bezkresny i pozwala w pełni ogarnąć wzrokiem relację między aglomeracją a dziką naturą fiordu.

Nordnes Park – widok z poziomu morza

Zupełnie inną perspektywę oferuje z kolei Nordnes Park, zlokalizowany na północno-zachodnim krańcu półwyspu o tej samej nazwie. Zamiast wznosić się nad miasto, park pozwala podziwiać je z poziomu tafli wody. Stojąc na brzegu fiordu, można obserwować wpływające do portu jednostki oraz podziwiać usiane domami zbocza. Znajduje się tu również dziesięciometrowy totem, prezent od partnerskiego miasta Seattle, oraz basen z podgrzewaną morską wodą – Nordnes Sjøbad.

Fiordy i natura na wyciągnięcie ręki – co warto zobaczyć w okolicy?

Miasto jest powszechnie nazywane „bramą do fiordów” i jest to określenie w pełni zasłużone. Z portu w ścisłym centrum regularnie wypływają statki wycieczkowe w kilkugodzinne rejsy, które są esencją norweskiego krajobrazu. Jedną z najbardziej spektakularnych tras jest ta wiodąca przez 27-kilometrowy Osterfjord w stronę wąskiej cieśniny Mostraumen. Podczas rejsu statek przepływa tak blisko skalnych ścian, że niemal można ich dotknąć, a z wysokości kilkuset metrów spływają tu dziesiątki cienkich nitek wodospadów.

Szczególnie polecany jest rejs na Nærøyfjorden, który również figuruje na liście dziedzictwa UNESCO. Jego surowe, strome zbocza i wąskie przesmyki tworzą pejzaż wręcz nierealny. Inną popularną wycieczką jest całodniowa wyprawa na Trolltungę, czyli słynny skalny język wiszący nad jeziorem Ringedalsvatnet. Dojazd z Bergen do punktu startowego szlaku zajmuje jednak około trzech godzin, a sam trekking to wyzwanie na 9-12 godzin marszu, dlatego trzeba przeznaczyć na to przedsięwzięcie osobny dzień.

Wodospad Vøringfossen ma całkowitą wysokość 182 metrów, a jego najdłuższy pojedynczy spadek liczony jest na 163 metry – niegdyś profesor Christopher Hansteen mierzył go, wrzucając w otchłań kamienie i odliczając czas ich lotu kieszonkowym zegarkiem.

Wodospady i lodowce

Okolice Bergen to prawdziwy raj dla poszukiwaczy wodospadów. Do najczęściej odwiedzanych należy Skjervsfossen, gdzie woda rzeki spada w dół z wysokości około 70 metrów. Wrażenie robi też potężny, dwunitkowy Latefossen. Jego dwie równoległe kaskady o łącznej wysokości 165 metrów łączą się z hukiem pod kamiennym mostem, a towarzyszy mu nieco skromniejszy wodospad Espelandsfossen.

Wisienką na torcie przyrodniczych eksploracji jest lodowiec Folgefonna, trzeci co do wielkości w Norwegii, o powierzchni ponad 200 kilometrów kwadratowych. Aby zobaczyć jego błękitny jęzor z bliska, można wybrać się na pieszą wędrówkę z miejscowości Bondhus. Trasa wiedzie wzdłuż malowniczego jeziora Bondusvatnet i zajmuje około 6 kilometrów w jedną stronę. W parku narodowym otaczającym lodowiec znajduje się także ośrodek narciarski, czynny nawet latem, co jest ewenementem na skalę europejską.

Kulinarne oblicze Bergen – od targu rybnego po cynamonową bułeczkę

Sercem kulinarnym miasta jest bez wątpienia targ rybny Fisketorget, zlokalizowany tuż przy porcie, nieopodal Bryggen. Jego tradycja sięga średniowiecza, kiedy to rybacy sprzedawali swoje połowy bezpośrednio z pokładów łodzi. Dziś to tętniąca życiem hala, gdzie można nie tylko kupić świeże owoce morza, ale przede wszystkim zjeść je na miejscu. Restauracja Fjellskål Sjømatrestaurant serwuje tu jedną z lepszych zup rybnych, a w budce Trekroneren dostaniemy podobno najlepszego hot-doga w całym mieście.

Słodkim symbolem Bergen jest natomiast Skillingsbolle, czyli lokalna wersja bułeczki cynamonowej. Jej tradycja wypieku sięga XVI wieku, a przepis przywędrował tu wraz z kupcami z Hanzy. Najlepsze wypieki pachną masłem i kardamonem, a znaleźć je można w sieci piekarni Godt Brød, w cukierni Beker Brun czy w restauracji Bryggeloftet & Stuene. Na lotnisku również znajduje się punkt, w którym tuż przed odlotem można kupić jeszcze ciepłą porcję tych drożdżówek.

Mniej oczywiste szlaki – street art i klepkowe kościoły

Poza utartym szlakiem turystycznym Bergen skrywa również zaskakująco bogatą scenę sztuki ulicznej. Miasto może pochwalić się muralami autorstwa samego Banksy’ego, który odwiedził je na początku swojej kariery, kiedy był jeszcze zupełnie nieznany. Część jego prac została niestety zamazana, ale te, które przetrwały, są dziś chronione płytami z pleksi. Spacerując uliczkami oddalonymi od ścisłego centrum, natkniemy się na wiele innych kolorowych malowideł, które nadają miastu nowoczesnego, buntowniczego charakteru.

Fantoft Stavkirke

Na obrzeżach miasta znajduje się również mroczna ciekawostka architektoniczna – klepkowy kościół Fantoft Stavkirke. Jest to rekonstrukcja oryginalnej świątyni z 1150 roku, która spłonęła w 1992 roku w wyniku podpalenia, za które skazany został muzyk black-metalowy Varg Vikernes. Nowa budowla, oddana do użytku w 1997 roku, wiernie odtwarza średniowieczną technikę ciesielską i przypomina o burzliwej historii tego typu obiektów w całej Skandynawii.

Zwiedzanie, szczególnie w sezonie letnim, warto zaplanować z wykorzystaniem Bergen Card. Karta zapewnia darmowy wstęp do większości muzeów, w tym Muzeum Bryggen, oraz bezpłatne przejazdy komunikacją miejską, w tym tramwajem Bybanen z lotniska. W przypadku rejsów po fiordach i przejazdów kolejkami górskimi często oferuje ona zniżki, co przy norweskich cenach potrafi przynieść znaczne oszczędności.

Średnio przez 250 dni w roku w Bergen pada deszcz, dlatego niezależnie od pory roku w plecaku zawsze powinna znaleźć się nieprzemakalna kurtka i wygodne, wodoodporne obuwie.

Z czego słynie Bergen i kiedy jechać?

Miasto bywa nazywane nie tylko bramą do fiordów, ale i najbardziej deszczową metropolią Europy. Statystyki pokazują, że opady notuje się tu przez około 200-250 dni w roku, co sprawia, że pogoda jest wyjątkowo kapryśna. Nie oznacza to jednak, że deszcz przeszkadza w zwiedzaniu – wilgotne powietrze dodaje brukowanym uliczkom i drewnianym fasadom specyficznego, nordyckiego klimatu. Najlepszy czas na wizytę to miesiące letnie, od czerwca do sierpnia, kiedy średnia temperatura oscyluje w granicach 18°C, a dzień jest bardzo długi.

Wiosna i jesień to dobry moment dla tych, którzy chcą uniknąć tłumów i zapłacić nieco mniej za noclegi. W maju przyroda budzi się do życia, a wodospady zasilane topniejącym śniegiem prezentują się najbardziej spektakularnie. Zimą z kolei, mimo chłodu i ograniczonej liczby godzin ze słońcem, Bergen oferuje magiczną scenerię ośnieżonych szczytów i skutej lodem tafli fiordu, a hotele w centrum kuszą przystępniejszymi stawkami.

Niezależnie od pory roku do miasta najłatwiej dotrzeć samolotem. Tanie linie lotnicze oferują bezpośrednie połączenia z kilku polskich miast. Cena biletu w dwie strony, przy odpowiednio wczesnej rezerwacji, potrafi zamknąć się w kwocie około 100-150 złotych. Z lotniska do centrum w około 30 minut dowiezie nas tramwaj linii 1 lub autobus Flybussen.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co warto zobaczyć w Bergen, aby poczuć klimat miasta?

Warto przespacerować się po kolorowym nabrzeżu Bryggen i wjechać kolejką Fløibanen na wzgórze Fløyen, które pokazują hanzeatycką historię i malownicze położenie miasta.

Czym jest Bryggen i dlaczego jest ważne?

To zespół 61 wąskich, drewnianych domów przy porcie wpisany na listę UNESCO; niegdyś magazyny i siedziby kupców, dziś mieszczą galerie i kawiarnie.

Kiedy najlepiej odwiedzić Bryggen, by uniknąć tłumów?

Najspokojniej jest wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, a także warto zagłębić się w boczne uliczki z dala od głównego deptaka.

Jak dostać się na Fløyen i ile to trwa?

Na Fløyen prowadzi kolejka linowo-terenowa Fløibanen; trasa ma 847 metrów i pokonuje ją w kilka minut.

Jakie są koszty przejazdu Fløibanen?

Bilet w obie strony dla dorosłego kosztuje około 190 NOK, a jednorazowy wjazd w górę to około 100 NOK.

Co zwiedzić poza miastem, jeśli lubię naturę i fiordy?

Z portu odpływają rejsy po fiordach, m.in. 27-kilometrowy Osterfjord i UNESCO-chroniony Nærøyfjorden; popularne są też Trolltunga i lodowiec Folgefonna.

Jak przygotować się pogodowo do wizyty w Bergen?

W Bergen często pada — około 200–250 dni w roku — dlatego warto zabrać nieprzemakalną kurtkę i wodoodporne buty.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?