Strona główna
Zwiedzanie
Tutaj jesteś

Rzym – co warto zwiedzić?

Rzym – co warto zwiedzić?

Planujesz wyjazd do Wiecznego Miasta i zastanawiasz się, co naprawdę warto zwiedzić w Rzymie, poza oczywistym Koloseum i Fontanną di Trevi? Chcesz zobaczyć coś więcej niż miejsca „z pocztówki” i poczuć spokojniejszą twarz miasta? Z tego artykułu dowiesz się, jak połączyć największe zabytki z mniej znanymi zakątkami, dobrą kuchnią i kilkoma bardzo zaskakującymi miejscami.

Jak podejść do zwiedzania Rzymu?

Rzym łatwo pokochać, ale równie łatwo się nim zmęczyć, jeśli dasz się wciągnąć wyłącznie w bieganie od atrakcji z listy „must see”. Wieczne Miasto ma warstwy jak keks pełen bakalii – starożytność, barok, współczesność, małe targi, gwarne place i zaciszne ogrody. Zamiast próbować zobaczyć wszystko, lepiej wybierać po trochu i zostawić sobie miejsce na błądzenie po uliczkach.

Dla wielu osób świetnie sprawdza się układ: rano najważniejsze zabytki, gdy jest mniej tłoczno, a po południu spacery po dzielnicach, w których toczy się zwykłe rzymskie życie. Z kolei późny wieczór warto przeznaczyć na kolację w trattorii, spacer po Zatybrzu albo podziwianie podświetlonych fontann i placów. Takie tempo pozwala poczuć nie tylko historię, ale też wolniejszy, „błogi” Rzym, który wielu zaskakuje.

Co zaplanować na pierwszy wyjazd?

Jeśli jesteś w Rzymie po raz pierwszy, trudno pominąć Koloseum, Forum Romanum, Panteon, Watykan czy Fontannę di Trevi. To wizytówki miasta i najlepiej zaplanować je na 2–3 pierwsze dni. Warto kupić bilety online, szczególnie do Koloseum i Muzeów Watykańskich, żeby nie stać godzinami w kolejkach.

Dobrym pomysłem jest łączenie atrakcji położonych blisko siebie: Koloseum z Forum i Palatynem jednego dnia, Panteon z Piazza Navona i okolicznymi uliczkami innego. W okolicy Schodów Hiszpańskich możesz dodać spacer po ekskluzyjnej via dei Condotti, nawet jeśli idziesz tam tylko po to, by popatrzeć na witryny.

Jak zaplanować kolejne wizyty?

Rzym jest miastem, do którego warto wracać. Przy kolejnej podróży bardziej niż „odhaczanie” atrakcji liczą się własne małe odkrycia – ulubiona kawiarnia, mniej znany kościół, park idealny na piknik. Zatybrze, dzielnica Testaccio, okolice Eur i Ostii dają zupełnie inne spojrzenie na miasto niż okolice Koloseum czy Watykanu.

Świetnym sposobem jest też wybieranie tematów przewodnich: jednego dnia „Rzym starożytny”, innego „Rzym zielony”, kolejnego „Rzym sakralny poza utartym szlakiem”, a wieczorami – rzymska kuchnia i street food. W ten sposób każdy powrót do miasta staje się inną podróżą.

Jakie zabytki i miejsca trzeba zobaczyć choć raz?

Pewne miejsca pojawiają się w każdym przewodniku i nie bez przyczyny. Nawet jeśli szukasz spokojniejszej twarzy Rzymu, warto chociaż na chwilę zajrzeć do kilku z nich, bo opowiadają historię miasta od starożytności po barok.

Koloseum, Forum Romanum i Palatyn

Koloseum, czyli Amfiteatr Flawiuszów, to symbol Rzymu i jedna z najbardziej rozpoznawalnych budowli świata. Powstał w I wieku n.e. i mógł pomieścić 50–60 tysięcy widzów. Odbywały się tu walki gladiatorów, polowania na dzikie zwierzęta, a nawet inscenizowane bitwy morskie, gdy arenę zalewano wodą.

Najwygodniej kupić bilet łączony: Koloseum + Forum Romanum + Palatyn. Forum to dawne serce polityczne, religijne i handlowe, gdzie zobaczysz Łuk Tytusa, Świątynię Saturna czy ruiny bazylik. Palatyn, jedno z siedmiu wzgórz, uważany jest za miejsce, gdzie Romulus założył Rzym. Z górnych tarasów rozciąga się piękny widok na Forum i Koloseum, idealny na chwilę odpoczynku w cieniu drzew.

Panteon i okolice

Panteon należy do najlepiej zachowanych zabytków starożytnego Rzymu. Jego ogromna kopuła z centralnym otworem – oculusem – robi wrażenie nawet na osobach, które widziały dziesiątki świątyń. Promień światła wpadający przez oculus zmienia się w ciągu dnia i nadaje wnętrzu niemal teatralny charakter.

W środku pochowany jest m.in. Rafael i włoscy królowie. Od niedawna wejście jest biletowane, więc dobrze sprawdzić godziny i ceny wcześniej. W okolicy Panteonu znajdziesz wiele kawiarni, ale jeśli zależy ci na lepszej relacji ceny do jakości, lepiej odejść kilka ulic dalej, w stronę mniej turystycznych zaułków.

Fontanna di Trevi, Schody Hiszpańskie i Piazza Navona

Fontanna di Trevi to barok w najpełniejszej formie. Centralna postać – Neptun na rydwanie – otoczona jest trytonami, a całość zasilana jest wodą dawnego akweduktu Aqua Virgo. Turyści wrzucają tu rocznie około 1,5 mln euro, które trafiają na cele charytatywne. Najlepiej przyjść o świcie albo późnym wieczorem, kiedy tłum jest odrobinę mniejszy.

Schody Hiszpańskie prowadzą od Piazza di Spagna do kościoła Trinità dei Monti. To jedno z najbardziej fotografowanych miejsc w mieście. Dziś nie wolno na nich siadać ani jeść, co ma chronić zabytkową konstrukcję. Z kolei Piazza Navona, wytyczony na miejscu Stadionu Domicjana, zachwyca kształtem, kawiarniami i Fontanną Czterech Rzek Gianlorenza Berniniego, gdzie wyrzeźbione postacie symbolizują Nil, Ganges, Dunaj i Rio de la Plata.

Kapitol i Muzea Kapitolińskie

Kapitol to kolejne z siedmiu wzgórz, ale też serce renesansowego Rzymu. Plac zaprojektował Michał Anioł – z charakterystycznym, gwiaździstym wzorem na posadzce i symetrią budynków. W centrum stoi kopia konnego posągu Marka Aureliusza. Oryginał zobaczysz w Muzeach Kapitolińskich, uważanych za najstarsze publiczne muzeum świata.

W środku czekają takie perełki jak Wilczyca Kapitolińska z Romulusem i Remusem, ogromne fragmenty posągu Konstantyna czy rzeźby z czasów republiki. Tarasy muzeum dają świetny widok na Forum Romanum, szczególnie o zachodzie słońca.

Jak odkryć Rzym poza utartym szlakiem?

Kiedy „pocztówkowe” atrakcje masz już za sobą, zaczyna się najciekawsze. Mniej znane miejsca pokazują zupełnie inny Rzym – spokojniejszy, bardziej lokalny, pełen zieleni, niezwykłej architektury i nietypowych historii.

Domus Aurea i szkoła gladiatorów

Jednym z najbardziej fascynujących miejsc starożytnego Rzymu jest Domus Aurea, czyli Złoty Dom Nerona. Po wielkim pożarze w 64 r. n.e. cesarz zbudował ogromny kompleks rezydencjonalny zajmujący około 80 ha – prawie dwa razy tyle, ile dzisiejszy Watykan. Wnętrza zdobiono marmurami, freskami, sztukaterią, masą perłową i kamieniami szlachetnymi.

Po śmierci Nerona Flawiusze zburzyli jego przepych. Sale zasypano ziemią i gruzem, dzięki czemu przez stulecia dekoracje zachowały się w świetnym stanie. Dziś podziemne korytarze można zwiedzać z przewodnikiem, często archeologiem, co daje rzadką okazję do „zabawy w odkrywcę” w autentycznym miejscu wykopalisk.

Jeśli fascynuje cię życie gladiatorów, ciekawym dodatkiem będzie wizyta w szkole Gruppo Storico Romano przy via Appia Antica 18. Organizowane są tam krótsze i dłuższe kursy, podczas których:

  • poznasz realia codziennego życia gladiatorów,
  • nauczysz się podstaw posługiwania się gladiusem,
  • przymierzysz stroje inspirowane strojami z epoki,
  • poczujesz klimat areny, stojąc na piasku „mini Koloseum”.

To jedna z atrakcji, które szczególnie mocno zapadają w pamięć dzieciom i osobom lubiącym historie z odrobiną adrenaliny.

Bazylika Santa Maria degli Angeli i Il Gesù

W Rzymie jest ponad 900 kościołów, ale kilka z nich naprawdę zmienia spojrzenie na architekturę sakralną. Jednym z takich miejsc jest Basilica Santa Maria degli Angeli e dei Martiri, zbudowana w dawnym frigidarium Term Dioklecjana. Michał Anioł, który projektował świątynię w bardzo podeszłym wieku, zachował antyczny charakter przestrzeni, tworząc niezwykłe połączenie ruin łaźni i chrześcijańskiej bazyliki.

Przy wejściu zwracają uwagę monumentalne drzwi autorstwa Igo Mitoraja – polskiego rzeźbiarza przez lata związanego z Włochami. W środku znajdziesz nie tylko anioły w niespodziewanych ujęciach, ale też meridianę papieską. To ogromny zegar słoneczny zaprojektowany dla papieża Klemensa XI: promień słońca wpadający przez szklaną kopułę („Światło i czas”) przechodzi przez szczelinę i wskazuje na posadzce porę roku i znak zodiaku.

W Santa Maria degli Angeli historia nauki, architektury i wiary spotykają się w jednym miejscu, które bardziej przypomina interaktywne muzeum niż „zwykły” kościół.

Innym wyjątkowym kościołem jest Il Gesù, świątynia zakonu jezuitów. Z zewnątrz wygląda dość skromnie, lecz w środku zachwyca efektem trójwymiarowych fresków. Na posadzce leży duże lustro, dzięki któremu możesz podziwiać malowidła sklepienia bez zadzierania głowy. Wrażenie głębi i „otwartego nieba” nad ołtarzem sprawia, że wiele osób spędza tu znacznie więcej czasu, niż planowało.

Zatybrze i mniej znane dzielnice

Zatybrze (Trastevere) leży po drugiej stronie Tybru i uchodzi za jedną z najbardziej nastrojowych dzielnic Rzymu. Wąskie brukowane uliczki, zamszone mury, pranie suszące się nad głową, zapach bazylii i rozmowy Włochów do późna – to miejsce, w którym łatwo poczuć się jak statysta w filmie.

Warto zajrzeć do Bazyliki Santa Maria in Trastevere z pięknymi mozaikami, a potem zgubić się w bocznych uliczkach. Wieczorem życie przenosi się na Piazza di Santa Maria i okoliczne trattorie. Wiele osób uważa, że to właśnie tu da się znaleźć najlepsze carbonarę, cacio e pepe czy supplì, czyli rzymskie kulki z ryżu i sera smażone w głębokim tłuszczu.

Katakumby i Krypty Kapucynów

Kiedy w mieście robi się gorąco, dobrym pomysłem jest zejście pod ziemię. W okolicach Via Appia Antica możesz zwiedzić katakumby św. Kaliksta, św. Sebastiana i św. Domitylli. To rozległe systemy korytarzy wykutych w miękkim tufie, służące jako miejsca pochówku chrześcijan, pogan i Żydów. Temperatura wynosi około 19 stopni, więc latem jest tam przyjemnie chłodno.

W samym centrum, przy via Vittorio Veneto 27, znajdziesz z kolei Krypty Kapucynów, gdzie ściany i sufity pięciu krypt zdobią kości około 4 tysięcy zakonników. Czaszki, żebra i kości długie ułożono w żyrandole, ramy obrazów czy ornamenty. Wejście wymaga wcześniejszej rezerwacji telefonicznej, ale wrażenie jest tak silne, że wielu gości jeszcze długo pamięta to miejsce.

Cmentarz protestancki i „wodospady w Rzymie”

Jeśli szukasz zieleni i ciszy, odwiedź cmentarz protestancki w pobliżu Piramidy Cestiusza. Proste nagrobki, dużo roślinności, brak tłumów i świadomość, że spoczywają tu m.in. John Keats i Percy Bysshe Shelley, tworzą bardzo poruszającą atmosferę. To zupełnie inny świat niż głośne rzymskie place.

Niespodzianką dla wielu są też Giardino delle Cascate w dzielnicy EUR. Ogród Wodospadów zaprojektowany przez Raffaele De Vico powstał w 1961 roku. Kaskady nie zawsze są włączone, ale kiedy działają, zaskakują skalą i tym, że znajdują się praktycznie „w mieście”. To ciekawa przystań na spacer po nowoczesnym Rzymie.

Jak połączyć Rzym z naturą i widokami?

Rzym to nie tylko kamień i bruk. Miasto ma dostęp do morza, sporo parków, a także punkty widokowe, które pozwalają złapać oddech od zatłoczonych uliczek i spojrzeć na całość z góry.

Ostia – rzymskie morze

Mało kto przed pierwszą wizytą w Rzymie zdaje sobie sprawę, że miasto ma „własną” nadmorską dzielnicę. Ostia należy do dziesiątej dzielnicy i dojedziesz tam kolejką Metromare ze stacji Piramide, używając zwykłego biletu miejskiego za 1,50 euro. Podróż trwa 30–40 minut.

Na miejscu czekają prywatne i publiczne plaże, promenada prowadząca aż do portu, molo idealne na wieczorny spacer i letnie bary z widokiem na morze. To świetna opcja na jednodniowy wypad, zwłaszcza jeśli chcesz połączyć zwiedzanie miasta z kąpielą w Morzu Tyrreńskim i leniwym popołudniem w leżaku.

Park Borghese i punkty widokowe

Park Borghese to jeden z największych terenów zielonych Rzymu. Znajdziesz tu jezioro z łódkami, alejki spacerowe, tarasy widokowe na miasto i kilka muzeów, w tym słynną Galerię Borghese. Odległości w parku są spore, więc wygodnym rozwiązaniem jest wypożyczenie roweru.

Wokół miasta rozsiane są też inne punkty widokowe – np. tarasy na wzgórzu Gianicolo, taras Zamku Świętego Anioła czy kopuła Bazyliki św. Piotra, na którą prowadzi 551 schodów (z czego 320 możesz „oszukać” windą). Wysiłek wynagradzają widoki na całe miasto i Watykan.

Miejsce Co oferuje Dla kogo
Kopuła św. Piotra Panorama Watykanu i Rzymu Miłośnicy widoków, fotografowie
Gianicolo Widok na historyczne centrum Spacerowicze, rodziny
Zamek św. Anioła Taras nad Tybrem i mostem Osoby łączące zwiedzanie z widokiem

Co i gdzie zjeść w Rzymie?

Rzymska kuchnia to nie tylko „pizza i makaron”. Choć oba te dania królują na stołach, ich lokalne odmiany potrafią mocno zaskoczyć. Dobrze jest wiedzieć, czego szukać w menu, żeby nie skończyć na przeciętnej pizzy z pierwszego baru przy głównym placu.

Pizza rzymska i klasyczne dania

W Rzymie rządzi pizza alla romana – cienka, chrupiąca, o równej grubości na całej powierzchni. Piecze się ją w piecu opalanym drewnem, a nie w mikrofalówce. Wersja „al taglio” serwowana na kawałki świetnie sprawdza się jako szybka przekąska w trakcie zwiedzania.

Do tego dochodzą pasty: carbonara, cacio e pepe, amatriciana i gricia, które serwuje się z konkretną odmianą makaronu. W menu szukaj też krowiego ogona – coda alla vaccinara, duszonego około 5 godzin w pomidorowym sosie z warzywami, białym winem i przyprawami. Mięso rozpływa się w ustach, a sos aż prosi się o „scarpetta”, czyli maczanie chleba, by wyczyścić talerz do ostatniej kropli.

Street food, ceny i kilka trików

Jeśli zależy ci na budżecie, Rzym daje sporo możliwości. Street food w postaci supplì, kanapek, niewielkich porcji pasty czy kawałka pizzy kosztuje kilka euro. W wielu miejscach solidną porcję makaronu znajdziesz za 8–12 euro, a wykwintne dania w eleganckich restauracjach sięgają 40–50 euro i więcej.

Dla porównania różnych opcji wyżywienia w ciągu dnia możesz patrzeć na trzy modele:

  • śniadanie w barze (kawa + cornetto), szybki lunch street food, obfitsza kolacja,
  • śniadanie w hotelu, lekki lunch, rozbudowana kolacja z przystawką i deserem,
  • zakupy na lokalnym targu, piknik w parku, wieczorem pizza w pizzerii.

Warto unikać miejsc bez jasno podanych cen i restauracji dokładnie przy największych atrakcjach. Często wystarczy skręcić w boczną uliczkę, by znaleźć lepszą jakość i przyjaźniejsze ceny.

Coperto – niewielka opłata doliczana za nakrycie stołu – zwykle wynosi w Rzymie od 2 do 4 euro. Nie jest to napiwek, ale standardowy element rachunku.

Na koniec dobrze pamiętać o godzinach otwarcia. Wiele lokali zamyka kuchnię około 15:00 i otwiera ją ponownie dopiero wieczorem, zwykle koło 19–20. Dzień wolny bywa w niedzielę, więc warto mieć w zanadrzu kilka adresów sprawdzonych restauracji i barów.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?