Planujesz wizytę w Salt Lake City i zastanawiasz się, co warto tu zobaczyć poza Temple Square? W tym przewodniku poznasz najciekawsze atrakcje miasta i okolicy, które realnie urozmaicą Twój pobyt. Dowiesz się też, jak połączyć zwiedzanie Salt Lake City z wizytą w parkach narodowych Utah.
Salt Lake City – na czym polega wyjątkowość miasta?
Salt Lake City na pierwszy rzut oka wydaje się spokojne, wręcz senne. Równe, szerokie ulice, zaskakująco czyste chodniki, brak tłumów i krajobraz zdominowany przez góry oraz Słone Jezioro tworzą dość nietypowe jak na USA połączenie. Dla wielu osób jest to miejsce tranzytowe między Nowym Jorkiem, Kalifornią a parkami narodowymi Utah, ale warto zatrzymać się tu choć na dwa dni i zobaczyć, jak wygląda „stolica mormonów” od środka.
Miasto ma bardzo wyraźną tożsamość religijną i historyczną. Mormoni stanowią około połowy mieszkańców Salt Lake City, ale ich wpływ na przestrzeń publiczną, architekturę i zasady życia codziennego jest wyczuwalny praktycznie wszędzie. Jednocześnie jest to nowoczesna stolica stanu, ważne centrum biznesowe, miejsce igrzysk olimpijskich 2002 i punkt startowy do zwiedzania pobliskich gór oraz parków narodowych.
Jak wygląda atmosfera w mieście?
W porównaniu z Nowym Jorkiem czy Los Angeles, Salt Lake City uznaje się za ciche i „poukładane”. Wieczorem centrum bywa niemal puste, a większość lokali gastronomicznych działa inaczej niż w typowych amerykańskich metropoliach. Wpływ ma na to zarówno klimat religijny, jak i styl życia mieszkańców, dla których priorytetem jest rodzina, praca i aktywność na świeżym powietrzu, a nie całonocne imprezy.
Równocześnie miasto uchodzi za miejsce bardzo przyjazne przyjezdnym. Ludzie na ulicach często się uśmiechają, pytają czy nie potrzebujesz pomocy, a obsługa w hotelach, hostelach i restauracjach zazwyczaj stara się doradzić coś „od serca”. W wielu relacjach przewija się wątek, że Salt Lake City bywa nudne, ale prawdziwy charakter miasta odkrywa się, łącząc wizytę w ścisłym centrum z wycieczkami nad Słone Jezioro, do Wioski Olimpijskiej czy na górskie szlaki.
Temple Square – jak zwiedzać serce świata mormonów?
Temple Square to miejsce, z którym Salt Lake City kojarzy się najmocniej. Ogromny, starannie utrzymany plac w centrum miasta to nie tylko religijne serce Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, ale też jeden z najciekawszych kompleksów architektonicznych w USA. To tutaj zaczyna się numeracja adresów w całym mieście, a pierwsze murowane budynki wyznaczyły kierunek rozwoju Salt Lake City.
Wchodząc na teren placu od razu rzucają się w oczy idealnie przystrzyżone trawniki, kwietniki i niezwykle uprzejmi wolontariusze – misjonarze, którzy w eleganckich strojach witają gości z całego świata. Każdemu proponują krótkie oprowadzanie po Temple Square i opowieści o historii mormonów, często w języku rozmówcy, bo przed wyjazdem na misję intensywnie uczą się języków.
Świątynia i zakaz wstępu dla „niewiernych”
Sercem kompleksu jest monumentalna Świątynia mormońska. To pierwszy murowany budynek w mieście, otoczony kamiennym ogrodzeniem. Ze względu na zasady religijne wejść mogą tam wyłącznie wyznawcy kościoła z ważną „przepustką świątynną”, więc turyści oglądają świątynię tylko z zewnątrz. Dla wielu gości jest to dość egzotyczne przeżycie – centrum miasta, symbol całej metropolii, a wstęp możliwy tylko dla członków konkretnej wspólnoty.
Ogrody wokół świątyni są ogólnodostępne. Można tu swobodnie spacerować, robić zdjęcia i słuchać opowieści misjonarzy, którzy chętnie dzielą się historiami o pionierach przybyłych tu w XIX wieku z Illinois po śmierci Josepha Smitha. Bardzo często proponują wysłanie Księgi Mormona w języku polskim na domowy adres – grzeczna odmowa nie stanowi problemu, ale ten element „miękkiej ewangelizacji” jest stałym punktem wizyty.
Tabernakulum i niezwykła akustyka
Jednym z najbardziej zadziwiających budynków Temple Square jest Tabernakulum. To owalna sala zgromadzeń, której dachową kopułę zbudowano bez użycia kolumn podtrzymujących konstrukcję. Chodziło o to, by każdy wierny widział kaznodzieję i mógł go dobrze słyszeć, niezależnie od miejsca w ławce.
Tabernakulum pierwotnie mieściło około 13 tysięcy osób, dziś oficjalnie mówi się o ok. 4 tysiącach miejsc siedzących, bo „ludzie przez ostatnie 150 lat urośli”. Najciekawsza część wizyty to pokaz akustyki: przewodnik drze papier na scenie lub upuszcza szpilkę, a stojąc na drugim końcu sali masz wrażenie, że dźwięk pojawia się tuż przy Twoim uchu.
Od 1929 roku z Tabernakulum w każdą niedzielę o 9.30 transmitowany jest program „Music and the Spoken Word” z udziałem Chóru i Orkiestry Tabernakulum – to jedna z najdłużej nadawanych audycji muzycznych na świecie.
Na scenie występuje zwykle około 150 wykonawców. Koncert połączony z krótką katechezą przyciąga tłumy na żywo, a także widzów przed telewizorami. To świetny sposób, by zobaczyć, jak połączenie wiary, muzyki i nowoczesnego PR działa w praktyce.
Centrum Konferencyjne i skala przedsięwzięcia
Drugim, równie potężnym budynkiem kompleksu jest Centrum Konferencyjne. To tu odbywają się duże zgromadzenia i spotkania kościelne, a sala główna może pomieścić około 31 tysięcy osób. Konstrukcja, podobnie jak w Tabernakulum, opiera się na ogromnych zadaszeniach bez wewnętrznych słupów, tak aby każdy miał dobrą widoczność sceny.
Przewodnicy często podkreślają tempo powstania budynku – przy budowie pracowało nawet tysiąc robotników dziennie, a całość ukończono w trzy lata. W środku znajdują się jedne z największych organów w USA, nieznacznie mniejsze od monumentalnego instrumentu z Tabernakulum po drugiej stronie ulicy.
Inne atrakcje Salt Lake City – co jeszcze zobaczyć?
Nawet jeśli Temple Square jest dla Ciebie głównym magnesem, miasto ma znacznie więcej do zaoferowania. Część miejsc docenisz za architekturę, inne za widoki na góry i Słone Jezioro, a niektóre zachwycą Cię swoją funkcją – jak ogromna Biblioteka Rodzinna.
Salt Lake City często nazywa się „skrzyżowaniem Zachodu”. Z jednej strony to spokojne miasto, czasem oceniane jako „nudne”. Z drugiej, w rankingach biznesowych pojawia się wysoko, jeśli chodzi o szybkie znalezienie pracy dla osób z wyższym wykształceniem, niski wskaźnik bezdomności i jakość życia rodzinnego.
Kapitol Stanowy
Budynek Kapitolu Stanowego w Salt Lake City wznosi się na wzgórzu, z którego roztacza się jeden z najlepszych widoków na miasto i okoliczne góry. Architektura nawiązuje zarówno do Kapitolu w Waszyngtonie, jak i do klasycznych świątyń greckich – masywna kopuła, kolumnada, monumentalne schody.
Na miejscu znajdziesz punkt informacji turystycznej, a wnętrza często można zwiedzać bezpłatnie w wyznaczonych godzinach. Warto sprawdzić wcześniej harmonogram wizyt, bo odbywają się tu posiedzenia parlamentu stanowego, uroczystości i wydarzenia lokalne.
Biblioteka Publiczna i Biblioteka Rodzinna
Główna siedziba Biblioteki Publicznej w Salt Lake City to jeden z najbardziej rozpoznawalnych nowoczesnych budynków w stanie Utah. Półkolista, sześciopiętrowa ściana łączy w sobie przestrzeń biblioteczną, sklepy, małe galerie i miejsca spotkań dla mieszkańców. Jeśli lubisz współczesną architekturę, to obowiązkowy punkt programu.
Jeszcze ciekawsza z punktu widzenia turysty może być Biblioteka Rodzinna, tworzona przez organizację FamilySearch. To największe na świecie archiwum genealogiczne, gromadzące dane o ponad 3 miliardach zmarłych z przeszło stu krajów. Możesz tu spróbować odnaleźć własne korzenie, korzystając z komputerów i pomocy wolontariuszy. Wiele osób przyjeżdża do Salt Lake City specjalnie po to, by przeprowadzić rodzinne „śledztwo” w archiwach.
Parki miejskie i punkty widokowe
Choć w relacjach często pojawia się określenie „miasto wydaje się opustoszałe”, miejscowi bardzo chętnie korzystają z parków i terenów zielonych. Najpopularniejszy jest Liberty Park z alejkami spacerowymi, boiskami i ścieżkami dla rowerzystów, gdzie można spędzić leniwe popołudnie z widokiem na góry.
Dla osób, które chcą zobaczyć panoramę miasta z góry, dobrą opcją jest krótki trekking na wzgórze w Ensign Park. To niewysokie wzniesienie, ale widok na siatkę ulic, Temple Square, Kapitol i otaczające Salt Lake City pasma górskie robi duże wrażenie, szczególnie o zachodzie słońca.
Wielkie Słone Jezioro – czy warto tu podjechać?
Wielkie Słone Jezioro to naturalny symbol regionu i jeden z najbardziej charakterystycznych akwenów Ameryki Północnej. Ma około 120 km długości i 45 km szerokości, ale jest zaskakująco płytkie – w najgłębszym miejscu tylko 11 metrów. To właśnie od jeziora miasto wzięło nazwę, choć wielu turystów orientuje się w tym dopiero podczas lotu nad górami i widocznym z samolotu zbiornikiem.
Zasolenie wody jest tu na tyle wysokie, że pływanie przypomina kąpiel w Morzu Martwym. Ciało bez wysiłku utrzymuje się na powierzchni, a pływanie staje się raczej unoszeniem na wodzie niż klasycznymi „stylami”. W praktyce sporo osób zatrzymuje się przy jeziorze na krótki spacer, brodząc w wodzie sięgającej najwyżej po kolana.
Warunki kąpieli i… charakterystyczny zapach
Choć w teorii Wielkie Słone Jezioro sprzyja kąpieli, znalezienie dobrego miejsca do pływania bywa trudne. Brzegi są płaskie, woda bywa mętna, a infrastrukturę plażową znajdziesz tylko w kilku punktach. Wielu turystów po kilku minutach spaceru decyduje się po prostu ruszyć dalej w stronę parków narodowych lub gór.
Wiosną i podczas sztormów pojawia się jeszcze jedno wyzwanie: intensywny zapach zgniłych jaj. W czasie frontów burzowych dno jeziora się „rusza”, a osad z rozkładających się resztek roślin i zwierząt uwalnia gazy, które mieszają się z odparowaną słoną wodą. Im bliżej linii brzegowej, tym zapach staje się bardziej odczuwalny, więc na dłuższy piknik lepiej wybrać inne miejsce.
Olimpijskie dziedzictwo i ośrodki narciarskie – co zobaczyć w okolicy?
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2002 mocno wpłynęły na rozwój regionu. Dziś pamiątką po tamtych wydarzeniach są nowoczesne skocznie narciarskie, ośrodki treningowe i cała infrastruktura Wioski Olimpijskiej, położonej około 30 minut jazdy samochodem na wschód od miasta, w rejonie Park City i Utah Olympic Park.
Dla wielu Polaków Salt Lake City kojarzy się z występami Adama Małysza, który z igrzysk przywiózł srebro i brąz. Spacer po terenach olimpijskich pozwala przypomnieć sobie tamte emocje i zobaczyć, jak obiekty sportowe funkcjonują kilkanaście lat po zakończeniu imprezy.
Ośrodki narciarskie wokół Salt Lake City
Góry otaczające miasto tworzą idealne warunki do uprawiania sportów zimowych. W niewielkiej odległości od centrum działają znane ośrodki narciarskie, w których mieszkańcy i turyści jeżdżą na nartach i snowboardzie od pierwszych opadów śniegu aż do wiosny. Trasy olimpijskie, na których trenowali najlepsi sportowcy świata, dziś są dostępne dla amatorów.
Zimą trzeba się liczyć z trudniejszymi warunkami dojazdu. Zdarza się, że burze śnieżne zamykają autostrady na kilka godzin, a kierowcy stoją w gigantycznych korkach między Salt Lake City a ośrodkami w górach. Dlatego planując zimowy roadtrip warto zostawić sobie zapas czasu na nieprzewidziane przerwy w podróży.
Salt Lake City jako baza wypadowa – dokąd pojechać dalej?
Położenie miasta w centrum stanu Utah sprawia, że jest ono świetnym punktem startowym do zwiedzania najbardziej efektownych fragmentów amerykańskiego Zachodu. Dla wielu osób Salt Lake City jest pierwszym przystankiem przed parkami narodowymi, a nie celem samym w sobie. To dobre podejście, jeśli chcesz połączyć klimat „mormońskiej stolicy” z widokami rodem z filmów o Dzikim Zachodzie.
W zasięgu jednodniowych lub kilkudniowych wycieczek znajdują się między innymi parki: Zion, Bryce Canyon, Arches, Canyonlands czy Capitol Reef. Trasy między nimi potrafią mieć po kilkaset kilometrów, ale autostrady i drogi stanowe w Utah pozwalają na dość komfortową, płynną jazdę – wielu kierowców podkreśla, że nawet ponad 900 km w ciągu dnia nie męczy tak jak w Europie.
Capitol Reef i Navajo Sandstone
Jednym z ciekawszych kierunków na jednodniowy wypad ze Scipio czy samego Salt Lake City jest Capitol Reef National Park. To mniej zatłoczony niż Zion czy Bryce Canyon park, w którym późnopopołudniowe światło pięknie podkreśla czerwone i białe skały. Nazwa „Capitol” pochodzi od białych kopuł formacji skalnych Navajo Sandstone, przypominających kształtem Kapitol w Waszyngtonie.
Na terenie parku znajdziesz krótkie szlaki trekkingowe, jak około 2-kilometrowa trasa do Hickman Natural Bridge, a także dłuższe wyprawy, na przykład w rejon Cassidy Arch, łączonej z legendą Butcha Cassidy’ego – „amerykańskiego Robin Hooda”. W upalne dni temperatury potrafią przekraczać 29 stopni nawet wieczorem, dlatego woda, nakrycie głowy i krem z filtrem to absolutna podstawa.
Planując dłuższy roadtrip warto mieć w głowie kilka innych kierunków, do których wygodnie dojedziesz z Salt Lake City:
- Zion National Park – spektakularne kaniony i słynne szlaki, jak Angels Landing,
- Bryce Canyon – amfiteatry skalne i setki „kamiennych wież”,
- Arches National Park – łuki skalne będące wizytówką stanu Utah,
- Canyonlands – rozległe widoki na doliny i rzekę Colorado.
Jak poruszać się po mieście i stanowych drogach?
Salt Lake City jest dobrze skomunikowane z resztą USA przez Salt Lake City International Airport. Z Nowego Jorku można tu dolecieć z przesiadką, często w atrakcyjnych cenach, traktując miasto jako „bramę” na Zachód. Po wylądowaniu większość turystów wypożycza samochód, bo to najwygodniejszy sposób przemieszczania się po Utah.
W centrum miasta ruch jest dość płynny, a kierowcy na ogół jeżdżą spokojniej niż w największych metropoliach. Wiele osób zwraca uwagę na zielone pasy dla rowerzystów w środku pasa ruchu – to tzw. „Zielony Pas”, który podkreśla rowerowy charakter miasta. Zaskoczyć mogą natomiast lokalne zwyczaje związane z używaniem świateł – część kierowców nie włącza świateł mijania w ciągu dnia, nawet podczas mgły czy burzy, jeśli nie wymuszają tego znaki drogowe.
Noclegi i codzienne życie turysty
Jeśli chodzi o noclegi, wybór jest szeroki: od klasycznych hoteli w centrum, przez bardziej kameralne hostele, aż po prywatne pokoje i mieszkania. Ciekawym doświadczeniem może być pobyt w licznych hostelach w dzielnicach mieszkalnych – pozwalają zobaczyć, jak żyją tu studenci, pracownicy korporacji i przyjezdni z innych stanów.
Warto wiedzieć, że mormoni nie piją alkoholu, kawy, herbaty ani nie używają papierosów. W mieście funkcjonują bary i restauracje serwujące alkohol, ale przy wejściu często bardzo rygorystycznie sprawdza się dokumenty wieku, nawet u osób mocno po pięćdziesiątce. Bez ważnego paszportu czy dowodu osobistego można nie wejść do lokalu, co bywa zaskoczeniem dla europejskich gości.
Salt Lake City łączy w sobie trzy oblicza: spokojnej „mormońskiej stolicy”, bramy do parków narodowych oraz miasta, w którym nietypowe zasady życia codziennego spotykają się z bardzo życzliwym podejściem do turystów.