Strona główna
Kuchnie świata
Tutaj jesteś

Dahab lokalna kuchnia – co warto zjeść?

Dahab lokalna kuchnia – co warto zjeść?

Planujesz wyjazd do Dahab i zastanawiasz się, co zjeść poza hotelowym bufetem? W tym tekście znajdziesz najciekawsze dania, napoje i miejsca, które warto sprawdzić na własnym podniebieniu. Dzięki temu zamiast przypadkowych wyborów poznasz naprawdę lokalną kuchnię Dahab.

Czym wyróżnia się kuchnia Dahab?

W Dahab spotykają się smaki Egiptu, Półwyspu Synaj, Beduinów i kuchni Bliskiego Wschodu. Miasteczko długo pozostawało niewielką rybacką wioską, dlatego w menu do dziś rządzą świeże ryby, aromatyczne przyprawy i proste, sycące potrawy z ryżu, bobu czy ciecierzycy. Na promenadzie w Assalah, w lagunie i w beduińskich obozach nad morzem dostajesz jedzenie, które jest częścią tutejszej codzienności, a nie tylko atrakcją dla turystów.

Kuchnia jest tu mniej hotelowa niż w dużych kurortach typu Hurghada czy Sharm el Sheikh. Zjesz domowy koszari w plastikowej misce, rybę z grilla wybraną prosto z lodu, jagnięcinę duszoną godzinami w glinianym naczyniu, a do tego miętową herbatę albo sok z trzciny cukrowej. Porcje bywają bardzo duże, a rachunek za obfity posiłek nad samym Morzem Czerwonym potrafi zaskoczyć swoją łagodnością.

Najczęściej wraca się z Dahab z jednym wspomnieniem smaku: świeża, prosto z grilla ryba pod gwiazdami pustyni to tutejsza wizytówka równie ważna jak Blue Hole.

Jakie tradycyjne dania egipskie spróbować w Dahab?

Dania kuchni egipskiej i beduińskiej znajdziesz zarówno w prostych jadłodajniach dla lokalnych rodzin, jak i w knajpkach pełnych nurków i surferów. Warto testować różne miejsca, bo ten sam klasyk, jak koszari czy falafel, w każdej kuchni smakuje trochę inaczej. Inaczej gotuje się też w Assalah, a inaczej w beduińskim obozie w Abu Galum czy przy Blue Lagoon.

Śniadania w stylu egipskim

Poranek w Dahab najlepiej zacząć od lokalnego śniadania zamiast europejskiej jajecznicy. W małych jadłodajniach śniadaniowych dostaniesz zestaw, który syci na pół dnia i kosztuje równowartość kilku złotych. Podstawą są różne wersje pieczywa oraz pasty z bobu i ciecierzycy, często podawane w metalowych miskach lub prostych, plastikowych talerzach.

Wysoko w śniadaniowej hierarchii stoi ful medames, czyli pasta z długo gotowanego bobu, którą polewa się oliwą i posypuje kuminem. Obok ląduje hummus, świeże warzywa, jajko na twardo albo sadzone, czasem ser feta i lokalne oliwki. Całość nabierasz kawałkiem płaskiego chleba baladi lub pita. W prostych lokalach taki zestaw pojawia się na stole błyskawicznie, a atmosfera przypomina rodzinny poranek, nie turystyczny kurort.

Najczęstsze elementy śniadań, na które trafisz w Dahab, to między innymi:

  • chlebki pita lub baladi wypiekane w małych piecach przy ulicy, często jeszcze ciepłe przy podaniu,
  • pasta z bobu ful medames doprawiona czosnkiem, cytryną i kuminem,
  • hummus z ciecierzycy z dodatkiem tahini i oliwy,
  • jajka gotowane lub sadzone, czasem podawane na sosie pomidorowym z przyprawami,
  • ser feta, oliwki, pomidor, ogórek i odrobina świeżych ziół jako warzywny dodatek,
  • miętowa herbata lub aromatyczna kawa z kardamonem do popicia.

Uliczne klasyki nad morzem

Poza śniadaniem, koniecznie spróbuj tego, co w Egipcie uchodzi za codzienny „comfort food”. W Dahab, podobnie jak w Hurghadzie czy Sharm el Sheikh, królują falafel, koszari, proste kanapki z grillowanym mięsem oraz liczne przystawki typu mezze. Różnica polega na tym, że tutaj często jesz to dosłownie kilka metrów od wody, siedząc na poduchach przy niskim stoliku.

Falafel (w Egipcie częściej nazywany taameya) bywa robiony z bobu, nie z ciecierzycy jak w wersji bliskowschodniej, co daje nieco inny smak i teksturę. Koszari to z kolei miska pełna makaronu, ryżu, soczewicy, ciecierzycy, polana intensywnym sosem pomidorowym i posypana chrupiącą, smażoną cebulką. To jedno z najbardziej sycących dań, które zjesz za niewielkie pieniądze w barach z widokiem na morze.

W wielu ulicznych barach w Dahab miska koszari kosztuje mniej niż filiżanka kawy w europejskiej kawiarni, a żołądek ma wrażenie, że dostał obiad dla dwóch osób.

Słodkości i owoce

Po solidnym posiłku przychodzi czas na coś słodkiego. W Dahab deser to często nie tylko ciasto, ale też owoce kupione na małym targu albo podane w restauracji jako część zestawu. Klimat sprzyja temu, by sezonowe daktyle, granaty czy świeże figi trafiały na stół w ogromnych ilościach. Do tego dochodzą typowe egipskie wypieki nasączone syropem.

Popularna jest mokra, słodka basbousa z kaszy manny, różnego rodzaju baklawy z orzechami, ciasta z pistacjami i sezamem. W małych cukierniach wokół Assalah ciasta są układane w blaszanych tacach, a sprzedawca odcina porcję nożem jak z blachy pizzy. Wieczorem wiele osób siada przy promenadzie z kawałkiem ciasta i miętową herbatą, obserwując łodzie nad rafą.

Co zjeść z owoców morza i ryb?

Dahab było przez wieki rybacką wioską, więc świeże ryby i owoce morza są tu naturalnym wyborem. W przeciwieństwie do niektórych hoteli w dużych kurortach, w lokalnych restauracjach ryba zwykle nie widziała zamrażarki. Rano trafia z łodzi na lód w skrzynkach, a wieczorem ląduje na twoim talerzu, najczęściej z grilla albo z pieca.

Ryby z porannego połowu

Najbardziej klasyczny scenariusz wygląda tak: podchodzisz do lady, wybierasz konkretną rybę, kelner waży ją i proponuje sposób przyrządzenia. Ryby pieczone w całości z ziołami, cytryną i czosnkiem są delikatne, a skóra staje się przyjemnie chrupiąca. Do tego dostajesz ryż przyprawiony przyprawami, pieczone warzywa i egipski chleb aysz.

Ceny są różne, ale za solidną porcję ryby lub mieszanki owoców morza często płacisz około 25–50 zł w przeliczeniu. To dotyczy zwłaszcza prostszych lokali przy promenadzie w Assalah, gdzie siedzi się na dywanach tuż nad wodą. W bardziej „europejskich” lokalach przy lagunie Dahab ceny idą w górę, ale widok kite’ów i windsurferów nad turkusową zatoką wielu osobom wynagradza rachunek.

Seafood dla większej grupy

Jeśli podróżujesz w kilka osób, warto zamówić duży półmisek owoców morza. Podobne zestawy znajdziesz w znanych restauracjach w Sharm el Sheikh, jak Red Sea Fish czy Fares, ale w Dahab atmosfera jest swobodniejsza, a często też mniejsza presja na „turystyczny show”. Na tacy lądują krewetki, kalmary, kawałki ryby, czasem homar, wszystko grillowane lub smażone z warzywami.

Aby łatwiej porównać, jaki rodzaj posiłku pasuje do twoich planów, warto spojrzeć na prostą tabelę:

Rodzaj posiłku Gdzie szukać Dla kogo
Pojedyncza ryba z grilla małe lokale przy promenadzie Assalah osoba głodna, ale licząca się z budżetem
Seafood platter restauracje z ladą z lodem przy morzu grupy znajomych, nurkowie po całym dniu w wodzie
Ryba w tadżinie beduińskie knajpki i restauracje z piecem glinianym kto chce spróbować dłużej duszonych, aromatycznych dań

Gdzie zjeść w Dahab?

Najwięcej lokali znajdziesz wzdłuż promenady w Assalah i przy lagunie. Siedzi się na dywanach, niskich stołkach albo w klasycznych plastikowych krzesłach, a stolik często dosłownie dotyka piasku. W głębi miasteczka są małe jadłodajnie, gdzie jedzą kierowcy busów, sprzedawcy z bazaru i właściciele centrów nurkowych. To dobre adresy, kiedy chcesz zobaczyć, co ląduje na talerzach mieszkańców Dahab.

Promenada w Assalah

Assalah to miejsce, gdzie wieczorami spotykają się nurkowie, cyfrowi nomadzi i beduińskie rodziny. Knajpki ciągną się jedna przy drugiej, a kelnerzy zapraszają raczej spokojnie niż nachalnie. W wielu lokalach można zamówić zarówno typowo egipskie jedzenie, jak i prostą pizzę czy spaghetti, ale największą radość daje szukanie pod szyldami słów „bedouin food” albo „local dishes”.

Przy promenadzie trafisz na bardzo różne typy lokali, w których warto usiąść choć raz:

  • niskobudżetowe jadłodajnie z metalowymi stolikami, gdzie królują koszari, falafel i proste kanapki,
  • restauracje rybne z ladą z lodem, na której leżą okazy z porannego połowu,
  • kawiarnie z poduchami na ziemi, serwujące miętową herbatę, kawę z kardamonem i sziszę,
  • miejsca bardziej „międzynarodowe”, gdzie zjesz pizzę, makarony i burgery, jeśli zatęsknisz za znajomymi smakami,
  • małe cukiernie i stoiska z deserami, gdzie kupisz basbousę, baklawę i inne słodkości na wynos.

Beduińskie obozy i pustynne kolacje

Wycieczki do Abu Galum, Blue Lagoon czy na kolację w kanionach często kończą się posiłkiem przy ognisku. To tam najłatwiej spróbować typowo beduińskich dań, takich jak mansaf z jagnięciną czy mięsa i warzywa powoli duszone w stożkowym tagine. Jedzenie przygotowuje się w prostych warunkach, ale z ogromną dbałością o przyprawy i czas gotowania.

Kolacja na pustyni ma swój stały rytm. Najpierw pojawia się herbata ziołowa z miętą i szałwią, słodzona mocno cukrem. Później przynoszone są talerze z ryżem, pieczonym mięsem, grillowaną rybą, warzywami i świeżym chlebem. Na koniec często dostajesz miętową herbatę w małych szklaneczkach i daktyle. Dla wielu osób to ważniejsze przeżycie kulinarne niż niejedna kolacja w eleganckiej restauracji.

Beduińska herbata pije się wolno, małymi łykami, a rozmowa przy ogniu potrafi przeciągnąć się długo po tym, jak talerze dawno zostały opróżnione.

Jak zamawiać i ile zapłacisz?

Ceny w Dahab są zwykle niższe niż w dużych kurortach nad Morzem Czerwonym, a jednocześnie jedzenie bywa ciekawsze i bardziej „lokalne”. Śniadanie w prostej jadłodajni to koszt kilku złotych, filiżanka kawy około 4–5 zł, talerz frytek około 7 zł, pizza 18–22 zł, a bogaty talerz owoców morza 25–50 zł. W hotelach przy lagunie rachunki są wyższe, ale wciąż często przyjemniejsze niż w europejskich nadmorskich miejscowościach.

Żeby jedzenie w Dahab było także wygodnym doświadczeniem, warto mieć w głowie kilka prostych zasad i trików:

  • ceny w menu mogą być podane w funtach egipskich, więc dobrze jest mieć w telefonie prosty przelicznik,
  • w miejscach bez karty warto spytać o cenę ryby lub owoców morza przed wyborem z lady,
  • negocjacje rachunku nie są tu normą, ale można zapytać o zestaw dla większej grupy w niższej łącznej cenie,
  • napiwek jest mile widziany, najczęściej zostawia się około 10 procent wartości rachunku w gotówce,
  • w lokalnych barach wodę w butelce kupisz taniej niż w hotelu, więc dobrze mieć ją zawsze przy sobie,
  • jeśli masz wrażliwy żołądek, wybieraj miejsca, gdzie ruch jest duży i dania nie stoją długo na ladzie.

W Dahab jesz wolniej niż w dużym, głośnym kurorcie. Jesz, patrząc na morze, słuchając rozmów Beduinów i nurków, i dopiero po chwili orientujesz się, że twoje wakacje to już nie tylko ładne zdjęcia z rafy koralowej, ale też bardzo konkretne smaki, do których będziesz wracać w głowie jeszcze długo po powrocie do domu.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?