Planujesz wyjazd do Egiptu przez Izrael i zastanawiasz się, gdzie najlepiej przenocować w Tabie? Szukasz miejsca blisko granicy albo spokojnego resortu nad Morzem Czerwonym z dobrym dostępem do rafy? Z poniższego tekstu dowiesz się, jakie noclegi w Tabie wybrać, jak do nich dojechać i na co zwrócić uwagę przy rezerwacji.
Dlaczego warto zatrzymać się w Tabie?
Taba leży na samym krańcu Półwyspu Synaj, tuż przy granicy izraelskiego Ejlatu i nad zatoką Akaba. To idealny punkt startowy, jeśli przylatujesz tanim lotem na lotnisko Ovda i chcesz połączyć Izrael z Egiptem. W wielu terminach bilet Warszawa – Ovda kosztuje około 300 PLN, podczas gdy lot bezpośrednio do Kairu bywa kilka razy droższy.
Po stronie izraelskiej kursuje autobus 282 z lotniska Ovda przez Ejlat w stronę granicy. Nie ma stałego rozkładu, bo jeździ w dni, kiedy lądują samoloty czarterowe i rejsowe. Zatrzymuje się praktycznie przy bramkach granicznych, więc szybko docierasz na piechotę do przejścia Taba. Samo przejście jest zaskakująco spokojne, formalności graniczne zwykle zajmują niewiele czasu i od razu po egipskiej stronie możesz kupić wizę egipską oraz wymienić dolary na funty egipskie.
W listopadzie doszło do mocnej dewaluacji egipskiej waluty – kurs zmienił się z mniej więcej 1 USD = 8 EGP do około 1 USD = 19 EGP. Dla turystów oznaczało to bardzo niskie ceny życia na miejscu. Przejazd trzydziestu kilometrów taksówką Uber w okolicach dużych miast potrafił kosztować około 8 PLN, a kilka godzin autobusem nawet w okolicach 10 PLN.
Taba to dobre miejsce, by skorzystać z tanich lotów do Izraela i jednocześnie mieć wygodną bazę wypadową do Egiptu nad Morzem Czerwonym.
Sam kurort ma opinię spokojnego, chwilami wręcz „uśpionego” miasta na pustyni. Dla jednych to wada, dla innych ogromny plus. Jeśli szukasz nocnego życia, lepszym wyborem będzie Sharm El Sheikh. Jeśli chcesz ciszy, widoku na góry Synaju i przejrzystej wody, nocleg w Tabie sprawdzi się znacznie lepiej.
Jakie noclegi w Tabie wybrać?
W Tabie znajdziesz zarówno bardzo proste noclegi tranzytowe tuż przy granicy, jak i rozległe resorty all inclusive z prywatnymi plażami i rafą koralową. Wybór konkretnego hotelu zależy od tego, czy zależy ci na wygodnym przekroczeniu granicy, czy na typowym wypoczynku nad Morzem Czerwonym.
Hotel przy przejściu granicznym
Tuż za egipską bramką graniczną, dosłownie po kilku minutach marszu, stoi pierwszy duży budynek. To hotel, który dla wielu osób jest naturalnym wyborem na pierwszą noc po wjeździe do Egiptu. Z zewnątrz wygląda jak luksusowy obiekt znany z amerykańskich filmów, ale pełni dość specyficzną funkcję – jest w zasadzie jedyną opcją dosłownie obok granicy i dworca autobusowego.
Ceny w tym hotelu mocno się wahają. Zdarzają się oferty za około 15 USD za noc, ale w okresach większego ruchu ta sama kategoria pokoju potrafi kosztować nawet 100 USD. Atut jest oczywisty: nie musisz brać taksówki, czekać na transfer ani martwić się spóźnieniem na poranny autobus. Minusem jest mniejszy klimat „wakacyjnego resortu” i widok bardziej na drogę oraz infrastrukturę graniczną niż na plażę.
Kurorty all inclusive w Taba Heights
Kilka kilometrów dalej w kierunku południowym rozciąga się strefa resortowa znana jako Taba Heights. To zupełnie inny świat niż okolice granicy. Duże hotele mają tu rozległe ogrody, zielone trawniki i cieniste alejki. W wielu z nich po terenie spacerują kaczki, śpiewają ptaki, a między budynkami wytyczono małe, zaciszne ścieżki. Możesz wybrać strefę cichego basenu, gdzie króluje spokój, albo część z dużym basenem, zjeżdżalniami i codziennymi animacjami.
Pokoje w resortach w Tabie zwykle są przestronne i dobrze utrzymane. Część obiektów ma już swoje lata, ale dzięki zieleni i położeniu nad samym morzem klimat bywa zdecydowanie lepszy niż wynikałoby to ze zdjęć katalogowych. Zdarza się nawet odwrotna sytuacja niż w typowych kurortach: fotografie biur podróży nie oddają uroku hotelu na żywo i wyglądają gorzej niż rzeczywistość.
Wyżywienie koncentruje się na kuchni egipskiej i bliskowschodniej. Na bufecie dominują ryż, warzywa, dania z fasoli, grillowane mięsa oraz świeże pieczywo. Dla urozmaicenia część hoteli dorzuca potrawy kuchni międzynarodowej, na przykład makaron, lasagne, tortellini, a nawet sushi. Warto dopytać, jak resort podchodzi do przekąsek w ciągu dnia oraz napojów w formule all inclusive, bo zakres usług bywa różny.
Hotele dla nurków i aktywnych
Jeśli interesuje cię bardziej nurkowanie niż leżenie przy basenie, rozglądaj się za mniejszymi, spokojniejszymi hotelami współpracującymi z centrami nurkowymi. Część takich obiektów ma własne bazy sprzętu i instruktorów na terenie resortu. Możesz wtedy zejść pod wodę niemal prosto z plaży albo łodzią wypłynąć na pobliską rafę.
Rafa w Tabie bywa opisywana jako „amatorska”. Dla osób, które pierwszy raz zakładają maskę i rurkę, to duży atut, bo wejście do wody jest łatwe, a od razu pod brzegiem widać kolorowe ryby i koralowce. Bardziej zaawansowani nurkowie często korzystają z wycieczek do Dahab czy na dalsze safari nurkowe, ale na start Taba i okolice sprawdzają się bardzo dobrze.
Dobierając bazę noclegową w Tabie, warto zastanowić się, do której grupy turystów jesteś najbliżej:
- osoby w tranzycie, które chcą tylko przespać się blisko granicy,
- turyści nastawieni na tygodniowy wypoczynek z pakietem all inclusive,
- miłośnicy nurkowania i snorkelingu szukający spokojnej bazy przy rafie,
- podróżnicy łączący pobyt w Tabie z dalszą trasą do Kairu lub na pustynię Synaj.
Gdzie nocować w Tabie w drodze do Kairu?
Taba jest też ważnym punktem na trasie z Izraela do Kairu. Na mapie widać drogę prowadzącą przez Synaj bezpośrednio z Taby do stolicy, lecz od 2014 roku odcinek ten pozostaje zamknięty dla ruchu turystycznego. Oficjalnie powodem są kwestie bezpieczeństwa, ale w praktyce cały ruch autobusów przekierowano przez Sharm El Sheikh, który żyje głównie z turystyki.
Nocleg tranzytowy po stronie egipskiej
Jeśli przyjeżdżasz do Taby po południu lub wieczorem, najwygodniej jest zatrzymać się w hotelu przy granicy. Po przekroczeniu kontroli paszportowej od razu masz dach nad głową, a rano możesz spokojnie złapać autobus w stronę Sharm. Taki nocleg dobrze sprawdza się także w drodze powrotnej, gdy wracasz z Kairu i chcesz mieć pewność, że zdążysz na poranny autobus 282 na lotnisko Ovda.
Przy dłuższym pobycie korzystniej jest podjechać do jednego z resortów w Tabie Heights i tam zaplanować przynajmniej dwie noce. Zyskujesz wtedy pełnoprawny wypoczynek nad Morzem Czerwonym zamiast tylko noclegu „na przesiadkę”. Warto połączyć wyjazd do Kairu z krótkimi wakacjami w Tabie, szczególnie gdy masz już w paszporcie wyrobioną pełną wizę egipską, a nie dawny stempel „Sinai only”.
Trasa Taba – Sharm El Sheikh – Kair
Z Taby do Sharm El Sheikh kursują autobusy, które pokonują trasę w około cztery godziny. Bilet kosztuje zwykle około 5 USD w przeliczeniu, co przy słabym kursie funta egipskiego jest bardzo korzystną ceną. W Sharm przesiadasz się na nocny autobus do Kairu – najpopularniejsze połączenia oferują firmy East Delta oraz Go Bus, ten drugi uchodzi za nieco wygodniejszy.
Wyjazdy do Kairu odbywają się zwykle późnym wieczorem, na przykład około 21:30 lub 23:00. W drugą stronę, z Kairu do Taby, musisz wziąć pod uwagę jedną ważną rzecz. Bezpośredni autobus na odcinku Sharm – Taba odjeżdża tylko raz dziennie, mniej więcej o dziewiątej rano. To oznacza, że planując powrót z Kairu, trzeba ułożyć trasę tak, by dotrzeć do Sharm przed ósmą i mieć zapas czasu na przesiadkę.
Pomocna może być prosta tabela, która pokazuje, jaki typ podróży sprzyja konkretnemu wyborowi noclegu w Tabie:
| Typ podróży | Polecany nocleg w Tabie | Przykładowa liczba nocy |
| Tranzyt Izrael – Kair | Hotel przy przejściu granicznym | 1 noc po każdej stronie trasy |
| Wakacje nad Morzem Czerwonym | Resort all inclusive w Taba Heights | 7–10 nocy |
| Wyjazd nurkowy | Mniejszy hotel z bazą nurkową | 4–7 nocy |
Na co zwrócić uwagę rezerwując hotel w Tabie?
Wybierając nocleg w Tabie, łatwo skupić się wyłącznie na liczbie gwiazdek albo odległości od plaży. Warto jednak przyjrzeć się kilku mniej oczywistym aspektom, które mocno wpływają na komfort pobytu.
Standard i otoczenie
Nie każdy hotel w Tabie wygląda tak, jak sugerują zdjęcia katalogowe. Zdarzają się obiekty, które w rzeczywistości wypadają lepiej niż na fotografiach biur podróży. Goście opisują zadbaną zieleń, równiutkie trawniki, alejki ukryte w cieniu palm i wszechobecne ptaki, których na zdjęciach po prostu nie widać. Czasem to właśnie ogród, a nie kolejna gwiazdka przy nazwie, robi największe wrażenie.
Przed rezerwacją sprawdź aktualne zdjęcia innych turystów oraz datę ostatniego remontu. Zwróć uwagę, czy hotel ma wyraźnie wydzielone strefy ciszy, mniejsze baseny z dala od animacji oraz jak wygląda zejście do morza. W niektórych resortach plaża jest piaszczysta, w innych potrzebne są buty do wody, bo kamienie i rafa zaczynają się tuż przy brzegu.
Dobrze utrzymany ogród hotelowy w Tabie potrafi zmienić zwykłe wakacje w przyjemny azyl, szczególnie gdy po całym dniu upału możesz odpocząć w cieniu zieleni zamiast na betonowym dziedzińcu.
Jedzenie i struktura gości
Kuchnia egipska ma swój charakter, który nie każdemu przypadnie do gustu od pierwszego dnia. Bufet śniadaniowy często obejmuje dania z fasoli, pieczywo pita, warzywa i jajka. Na obiad i kolację pojawia się ryż, mięso z grilla, warzywa oraz słodkie desery nasączone syropem. Wiele hoteli w Tabie dodaje do tego dania kuchni europejskiej, żeby oferta była bardziej uniwersalna.
Przeglądając opinie, zwróć uwagę, czy goście chwalą świeżość jedzenia i różnorodność. Warto też spojrzeć, kto najczęściej nocuje w danym hotelu. W wielu popularnych resortach większość stanowią rodziny z krajów arabskich, które lubią spędzać czas głośno i w większych grupach. Dla jednych to ciekawe doświadczenie kulturowe, bo można podejrzeć lokalne zwyczaje. Dla innych może być to męczące, jeśli liczą na bardzo spokojny wypoczynek.
Jeśli potrzebujesz ciszy, szukaj hoteli z wydzieloną strefą tylko dla dorosłych albo pros o pokój w spokojniejszej części obiektu, z dala od amfiteatru i aquaparku. W Tabie łatwiej o taki komfort niż w tłocznych kurortach typu Hurghada czy Sharm El Sheikh, bo skala turystyki jest mniejsza.
Cena, sezon i kurs waluty
Ceny hoteli w Tabie mocno zależą od sezonu, bieżącego kursu funta egipskiego oraz obłożenia. Po dewaluacji waluty Egipt stał się jednym z najtańszych kierunków na Bliskim Wschodzie, z kosztami życia zbliżonymi do Iranu. Taba korzysta z tego w mniejszym stopniu niż duże miasta, ale różnicę w cenach i tak widać w restauracjach oraz transporcie lokalnym.
Hotel przy granicy potrafi kosztować w słabszym sezonie około 15 USD za pokój, a w okresach większego ruchu nawet 100 USD. Z kolei tygodniowy pobyt w dużym resorcie w formule all inclusive bywa tańszy, gdy kupujesz go jako gotowy pakiet w biurze podróży, niż przy samodzielnej rezerwacji każdego elementu osobno. Przy planowaniu dłuższego wyjazdu do Taby opłaca się sprawdzić obie opcje.
W czasie Ramadanu niektóre usługi w hotelach działają w zmienionym rytmie. Część gości pochodzących z krajów arabskich przenosi aktywność na późne godziny wieczorne, podczas gdy w ciągu dnia na basenach bywa spokojniej. Jeśli zależy ci na konkretnym klimacie pobytu, sprawdź daty tego okresu przed wyborem terminu.
Podczas rezerwacji hotelu w Tabie warto przejść przez krótką checklistę:
- Sprawdź, jak daleko hotel leży od granicy i ile trwa dojazd z przejścia Taba.
- Zobacz na mapie i zdjęciach, czy przed plażą jest rafa, piasek, czy głównie kamienie.
- Porównaj formuły wyżywienia i upewnij się, co dokładnie obejmuje pakiet all inclusive.
- Sprawdź w opiniach, jak hotel radzi sobie z hałasem nocnym i czy organizuje głośne animacje.
Jak dojechać do noclegu w Tabie?
Podróż do Taby najczęściej zaczyna się w Izraelu. Przylatujesz na lotnisko Ovda, wsiadasz w autobus 282 i po około godzinie jazdy przez pustynny krajobraz docierasz w okolice Ejlatu i przejścia granicznego z Egiptem. Autobus jest skorelowany z przylotami samolotów, dlatego przed wyjazdem sprawdź aktualne informacje o jego kursowaniu, a między lądowaniem a odjazdem zostaw sobie zapas czasu na kontrolę bezpieczeństwa.
Po przekroczeniu izraelskiej strony granicy pieszo przechodzisz do egipskich okienek paszportowych. Od razu kupujesz wizę egipską, której koszt często oscyluje wokół 135 PLN w przeliczeniu. Dawny stempel „Sinai only” przestał funkcjonować, więc każdy podróżny przekraczający granicę w Tabie potrzebuje pełnej wizy, ważnej także na dalszy wyjazd do Kairu czy Luksoru.
Zaraz za przejściem widzisz charakterystyczny hotel, o którym była mowa wcześniej. Jeśli masz w planie dalszą podróż do resortów w Tabie Heights, możesz złapać taksówkę lub lokalny autobus. Na powrót do Izraela warto zaplanować wyjazd z Taby tak, by spokojnie zdążyć na autobus 282 odjeżdżający mniej więcej o dziewiątej rano w stronę lotniska Ovda.
Przy intensywnych kontrolach na izraelskich lotniskach lepiej mieć zawsze godzinę zapasu, niż biec z walizką do bramki, gdy obsługa kończy już boarding.
Osoby, które mają w paszporcie liczne wizy, na przykład do Afganistanu, Iranu, Pakistanu czy irackiego Kurdystanu, muszą liczyć się z dłuższą rozmową z ochroną lotniska. Podczas takiej „przepytki” najlepiej odpowiadać spokojnie i szczerze, unikać podawania szczegółowych danych znajomych z odwiedzanych krajów oraz mieć w telefonie kilka niewinnych zdjęć z gór czy plaż. To drobny detal, ale często przekonuje funkcjonariuszy, że rzeczywiście podróżujesz jako turysta, a nie w innych celach.