Planujesz podróż na północny zachód USA i zastanawiasz się, co warto zwiedzić w Seattle? Chcesz połączyć miejskie atrakcje z naturą, dobrym jedzeniem i kawą? Z tego artykułu dowiesz się, jak zaplanować pobyt tak, żeby naprawdę poczuć atmosferę tego niezwykłego miasta.
Jak zaplanować pobyt w Seattle?
Weekend w Seattle to absolutne minimum. W dwa dni da się zobaczyć centrum, Space Needle, Pike Place Market i nadbrzeże, ale już bez spokojnego włóczenia się po dzielnicach czy wizyty w muzeach. Jeśli możesz, zaplanuj co najmniej 3–4 dni, a tydzień pozwoli ci też wyskoczyć w góry lub nad ocean.
Centrum Seattle jest zwarte, więc większość atrakcji w śródmieściu i okolicach Pike Place Market zobaczysz na piechotę. Z lotniska Seattle-Tacoma dojedziesz do downtown kolejką miejską, a bilety kupisz w automatach na stacji. Warto od razu sprawdzić godziny wjazdu na Space Needle czy rozkład promów na Bainbridge Island, bo w sezonie zdarzają się kolejki.
Jak poruszać się po mieście?
Zastanawiasz się, czy w Seattle potrzebne jest auto? W ścisłym centrum zupełnie nie. Do najważniejszych atrakcji dojdziesz pieszo, a do dzielnic takich jak Capitol Hill czy Fremont wygodnie dojedziesz autobusami i tramwajem. Na Space Needle najlepiej wybrać się słynną Seattle Monorail, która sama w sobie jest atrakcją – krótki przejazd nad ulicami świetnie pokazuje skalę miasta.
Samochód przydaje się dopiero, gdy planujesz jednodniowe wypady poza Seattle – do Mount Rainier National Park, Olympic National Park czy w okolice Woodinville Wine Country. W mieście parkowanie bywa drogie, a ruch w godzinach szczytu gęsty, więc po odbiór auta warto sięgnąć dopiero w dniu wyjazdu za miasto.
Gdzie spać w Seattle?
Najwygodniejszy wybór noclegu w Seattle dla pierwszej wizyty to okolice downtown i Pike Place Market. Stąd na pieszo dotrzesz do nabrzeża, pierwszego Starbucksa, Gum Wall, biblioteki publicznej czy stacji monorail. Dobrym przykładem hotelu z rozsądnym stosunkiem ceny do jakości i świetną lokalizacją jest Mayflower Park Hotel – kilka kroków do sklepów i komunikacji, a jednocześnie spokojniej niż przy samym nabrzeżu.
Jeśli zależy ci na bardziej lokalnym klimacie, poszukaj noclegu w Capitol Hill. To dzielnica barów, kawiarni i życia nocnego, przyjazna społeczności LGBTQ, z kolorowymi przejściami dla pieszych i masą murali. Dla osób ceniących ciszę ciekawą opcją jest też Queen Anne – blisko Space Needle i Kerry Park, ale z bardziej mieszkalnym charakterem.
Jakie miejsca w centrum Seattle zobaczyć?
Śródmieście Seattle łączy nowoczesne wieżowce z historią gorączki złota i morskich wypraw. To tu znajdziesz większość symboli miasta, a jednocześnie możesz zejść kilka metrów w dół i trafić do dawnego, podziemnego Seattle.
Space Needle
Wieża Space Needle ma 184 metry wysokości i od lat 60. jest najbardziej rozpoznawalnym symbolem Seattle. Winda w kilkadziesiąt sekund wynosi cię na wysokość około 160 metrów, skąd widać downtown, Elliott Bay, Góry Kaskadowe, Olympic Mountains i – przy dobrej pogodzie – ośnieżony szczyt Mount Rainier.
Na górze czekają dwa poziomy: przeszklony taras z widokiem 360 stopni i niższy poziom ze szklaną, obracającą się podłogą. Wrażenie jest mocne nawet dla osób bez lęku wysokości. Najlepiej rezerwować wjazd na godzinę tuż przed zachodem słońca – zobaczysz miasto w świetle dnia, złotą godzinę i rozświetlone wieczorne downtown.
Chihuly Garden and Glass
Tuż obok Space Needle leży muzeum Chihuly Garden and Glass. To przestrzeń poświęcona jednemu artyście – Dale’owi Chihuly, który tworzy imponujące instalacje ze szkła. W salach zobaczysz ogromne, kolorowe kompozycje inspirowane światem roślin, morza i mitologii, a w ogrodzie szklane „kwiaty” i „trawy” wplecione między żywe rabaty.
Dużą zaletą jest możliwość zakupu biletu łączonego Space Needle + Chihuly. Taki pakiet zwykle kosztuje około 60 dolarów i pozwala zaoszczędzić kilkanaście dolarów w porównaniu do osobnych wejściówek. Nawet osoby, które na co dzień nie przepadają za galeriami, wychodzą stąd z poczuciem, że zobaczyły coś naprawdę wyjątkowego.
Pike Place Market
Pike Place Market działa od 1907 roku i jest jednym z najstarszych targów rolnych w USA. To właściwie całe „miasto pod dachem” – kilka poziomów, labirynt wąskich korytarzy, neony, małe galerie, antykwariaty, piekarnie i stoiska z rękodziełem. Na górze znajdziesz świeże ryby, owoce, warzywa i kolorowe bukiety, niżej – małe, często rodzinne knajpki.
Warto zatrzymać się w jednym z barów z widokiem na Elliott Bay i zamówić świeżego łososia, clam chowder lub inne owoce morza. Koniecznie spróbuj też mini pączków z Pike Place Bakery albo Daily Dozen – to jeden z tych prostych smaków, które zostają w pamięci. Jeśli lubisz poznawać miasta przez jedzenie, rozważ kulinarny tour po Pike Place, gdzie lokalny przewodnik pokaże ci najlepsze kąski.
Pierwszy (prawie) Starbucks i Gum Wall
Przy Pike Place Market mieści się słynny „pierwszy Starbucks”. Formalnie to druga lokalizacja, ale dziś uchodzi za najstarszą – z oryginalnym logo i wystrojem pamiętającym lata 70. Przed wejściem prawie zawsze stoi długa kolejka turystów. Na kawę lepiej wpaść do jednej z niszowych kawiarni w okolicy, a tutaj zajrzeć głównie dla atmosfery i zdjęcia.
Dosłownie kilka kroków dalej, w Post Alley, znajdziesz jedną z najbardziej niezwykłych „galerii” świata – Gum Wall. To ceglana ściana pokryta tysiącami kolorowych gum do żucia, które od lat 90. przyklejają znudzeni bywalcy teatru i turyści. Dla jednych obrzydliwe, dla innych fascynujące, ale na pewno trudno przejść obok obojętnie.
Seattle Underground i Pioneer Square
W 1889 roku Seattle zniszczył wielki pożar, po którym miasto postanowiono odbudować wyżej, wyrównując strome ulice i zabezpieczając się przed powodziami. Przez lata funkcjonowało więc… dwupoziomowo. Partery wielu budynków znalazły się pod ziemią, a na nich dobudowano nowe „partery” na wysokości podniesionych ulic.
Dziś część dawnych korytarzy to fascynujące „podziemne miasto duchów”. Żeby je zobaczyć, warto wykupić wycieczkę Seattle Underground Tour (np. u Bill Speidel’s Underground Tour) i zejść z przewodnikiem pod współczesne chodniki Pioneer Square. To jedna z najciekawszych lekcji historii, które możesz tu przeżyć.
Seattle było kiedyś oficjalnie dwupoziomowym miastem – z ulicami na górze i funkcjonującymi sklepami, barami oraz wejściami do budynków kilka metrów niżej.
Jakie dzielnice warto odwiedzić?
Poza ścisłym centrum Seattle tworzą dzielnice o bardzo różnym charakterze. Od kolorowego Capitol Hill, przez hipsterskie Fremont, po eleganckie nabrzeża i zielone parki nad zatoką.
Capitol Hill
Capitol Hill to serce nocnego życia Seattle, mekka kawiarni i barów oraz najważniejsze skupisko LGBTQ-friendly w mieście. Tęczowe flagi, kolorowe przejścia dla pieszych, kluby drag, małe sceny muzyczne i koktajl bary kryjące się za niepozornymi drzwiami – tu wieczorem naprawdę dużo się dzieje.
W ciągu dnia dzielnica zmienia się w spokojniejsze miejsce spacerów i kawy. Znajdziesz tu świetne palarnie, małe księgarnie, butiki oraz klimatyczne śniadaniownie, takie jak Joe Bar. Na Broadwayu można trafić na zabawne detale – choćby rozrysowane na chodniku kroki tańców towarzyskich.
Fremont i Troll pod mostem
Dzielnica Fremont lubi podkreślać swoją „dziwność”. To tu pod mostem siedzi słynny betonowy Troll z Fremont, ściskający w dłoni prawdziwego starego VW Beetle. Rzeźba powstała, żeby przyciągnąć turystów i odzyskać przestrzeń dla mieszkańców, a z czasem stała się obowiązkowym punktem na mapie miasta.
W okolicy znajdziesz także artystyczne instalacje, murale i małe browary. Fremont dobrze łączy się z wizytą w Gas Works Park po drugiej stronie jeziora Union – dawny zakład gazyfikacji przerobiony na park z widokiem na panoramę Seattle to jedno z ciekawszych miejsc na piknik czy zachód słońca.
Chinatown – International District
International District łączy Chinatown, Japantown i Little Saigon w jeden wielokulturowy obszar. To świetne miejsce na azjatyckie jedzenie, zakupy w orientalnych sklepach i spacer pośród kolorowych szyldów. Warto zajrzeć do Wing Luke Museum, które opowiada historię społeczności azjatyckich w rejonie Pacyfiku.
Przy głównych ulicach znajdziesz dim sum, ramen, pho, bubble tea i sklepy z azjatyckimi słodyczami. Jeśli chcesz zjeść w Seattle coś więcej niż burgera i rybę z frytkami, zacznij szukanie właśnie tutaj. To dzielnica, do której dobrze wraca się kilka razy, bo trudno ogarnąć wszystkie smaki za jednym podejściem.
Volunteers Park i Queen Anne
Na północ od centrum, w okolicach Capitol Hill, leży zielony Volunteer Park. W zabytkowym szklanym pawilonie działa tu piękne konserwatorium z roślinami tropikalnymi, a w sąsiedztwie mieści się Seattle Asian Art Museum. Z dawnej wieży ciśnień zobaczysz panoramę w trochę spokojniejszym wydaniu niż z Space Needle.
Dzielnica Queen Anne, z kolei, słynie z eleganckich domów na wzgórzach i najlepszego punktu widokowego na miasto – Kerry Park. Stąd „pocztówkowy” kadr: Space Needle na tle downtown, a za nimi – przy dobrej widoczności – majestatyczne Mount Rainier.
Jak poczuć „prawdziwe” Seattle?
Seattle to nie tylko wielkie atrakcje. To także miasto kawy, muzyki grunge, parków nad wodą i bliskiej natury. Warto dorzucić do planu kilka mniej oczywistych punktów, żeby lepiej zrozumieć jego charakter.
Kawa i kawiarnie
Miasto Starbucksa ma także jedną z najciekawszych scen kawowych w USA. Oprócz wizyty w historycznym Starbuksie na Pike Place zajrzyj do niszowych palarni. Miłośnicy espresso chwalą Espresso Vivace, fani kaw przelewowych często wskazują na Victrola Coffee Roasters, a Cafe Allegro przy University District oferuje świetny klimat studenckiej kawiarni.
Ciekawym miejscem jest również Starbucks Reserve Roastery – duża palarnia i bar kawowy, gdzie zobaczysz proces palenia i spróbujesz limitowanych mieszanek. To miejsce bardziej dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż zwykłej latte z sieciówki.
-
Kawiarnie specjalizujące się w espresso,
-
palarnie z kawą przelewową,
-
kawiarnie z klimatem studenckim,
-
miejsca łączące kawę z coworkingiem.
Spacer z lokalnym przewodnikiem
Dobrym startem pobytu w Seattle jest udział w free walking tour, czyli „prawie darmowym” spacerze z lokalnym przewodnikiem. Seattle Free Walking Tours prowadzi m.in. trasę „Seattle 101”, która w kilka godzin pozwala ogarnąć najciekawsze miejsca w centrum, posłuchać anegdot i zapytać o rekomendacje jedzeniowe.
Na końcu wycieczki dajesz napiwek, zależnie od zadowolenia i możliwości. To rozwiązanie dla osób, które radzą sobie po angielsku, ale nawet przy średnim poziomie języka można wynieść z takiego spaceru dużo praktycznych wskazówek i ciekawostek.
Nabrzeże, diabelski młyn i prom na Bainbridge Island
Seattle od zawsze było miastem portowym, a Seattle Waterfront wciąż przypomina o tej historii. Odnowione mola mieszczą restauracje z owocami morza, sklepy i małe parki rozrywki pod dachem. Jednym z charakterystycznych punktów jest Seattle Great Wheel – diabelski młyn na molo, z którego zobaczysz panoramę miasta z poziomu wody.
Jeśli masz trochę więcej czasu, wsiądź na prom na Bainbridge Island. Rejs trwa około 35 minut i kosztuje mniej niż 10 dolarów w jedną stronę, a powrót z wyspy jest darmowy. To jeden z najlepszych i najtańszych sposobów, żeby zobaczyć całą panoramę Seattle – wieżowce, Space Needle, port i góry w tle – z perspektywy wody.
-
Rejs promem przez Elliott Bay,
-
spacer po miasteczku Winslow na Bainbridge,
-
kawa lub lunch w lokalnych restauracjach,
-
krótkie szlaki piesze po wyspie.
Muzyka, muzea i wieczorne życie
Seattle to kolebka grunge’u – Nirvana, Pearl Jam czy Soundgarden na zawsze wpisały się w historię miasta. Ich dziedzictwo świetnie widać w Museum of Pop Culture (MoPOP), które oprócz wystaw muzycznych prezentuje też oryginalne eksponaty z filmów science-fiction, fantasy i gier wideo. Sam budynek, zaprojektowany przez Franka Gehry’ego, wygląda jak futurystyczna rzeźba.
Wieczorem możesz zajrzeć na mecz futbolu amerykańskiego Seattle Seahawks na Lumen Field, pójść na koncert lokalnego zespołu w Ballard lub po prostu posiedzieć w jednym z barów na Capitol Hill. Dla fanów science i wizualnych wrażeń ciekawą opcją są wieczorne pokazy laserowe w Pacific Science Center, gdzie muzyka znanych wykonawców łączy się z animacjami na kopule planetarium.
Nieprzypadkowo Seattle porównuje się do „mniejszego San Francisco” – miasto łączy intensywną scenę technologiczną z alternatywną kulturą, muzyką i sztuką uliczną.
Jak wykorzystać bliskość natury wokół Seattle?
Jednym z największych atutów Seattle jest otoczenie: wulkany, parki narodowe, dzikie wybrzeże i wysokie góry są dosłownie „za rogiem”. Nawet przy krótszym pobycie warto dorzucić choć jeden wypad za miasto.
Mount Rainier National Park
Mount Rainier to wulkan o wysokości 4392 m n.p.m., który często widzisz na zdjęciach Seattle – jakby wyrastał za linią wieżowców. Park narodowy otaczający szczyt oferuje dziesiątki szlaków, od krótkich spacerów po całodzienne trekkingi. Najpopularniejszym rejonem jest Paradise, z łatwiejszymi ścieżkami prowadzącymi przez ukwiecone łąki z widokiem na lodowce.
Na wschodzie parku świetny widok daje Naches Peak Loop Trail, częściowo biegnący słynnym Pacific Crest Trail. Na północy warto wybrać się na szlak Tolmie Peak z wieżą strażniczą i Sprey Falls – połączenie wodospadu, leśnych polan i panoramy wulkanu. Jeden dzień to mało, ale nawet krótki wypad pozwala zrozumieć, dlaczego wielu mieszkańców Seattle weekendy spędza właśnie tutaj.
Olympic National Park i dzikie wybrzeże
Około 2,5 godziny jazdy od Seattle leży Olympic National Park, obejmujący góry, lasy deszczowe i dzikie plaże Pacyfiku. To inny świat niż miasto – mniej ludzi, więcej przestrzeni, gigantyczne drzewa i spektakularne skały wystające z morza.
Nad oceanem największe wrażenie robią Rialto Beach, Ruby Beach i Second Beach, gdzie przy odpływie można obserwować kolorowe rozgwiazdy, kraby i ukwiały w skalnych basenach. W głębi lądu czeka Hoh Rain Forest – las deszczowy pełen mchów, paproci i starych cedrów. To gotowa scenografia do filmu fantasy, którą z Seattle dzieli tylko kilka godzin jazdy.
|
Cel wyjazdu |
Odległość od Seattle |
Co tam znajdziesz |
|
Mount Rainier NP |
ok. 2 godz. autem |
wulkan, łatwe i średnie szlaki, łąki w Paradise |
|
Olympic NP |
ok. 2,5 godz. autem |
dzikie plaże, las deszczowy, widoki na góry |
|
Bainbridge Island |
35 min promem |
panorama Seattle, kawiarnie, krótkie spacery |
Jeśli masz więcej czasu, możesz też skierować się na północ w stronę North Cascades i szlaku Hidden Lake, albo w rejon Alpine Lakes Wilderness z polodowcowymi jeziorami o niesamowitej barwie. Ale nawet przy krótszym pobycie jedna wycieczka poza miasto pozwoli ci spojrzeć na Seattle w pełnym kontekście – miasta między oceanem, górami i lasem.