Planujesz urlop w Sharm el Sheikh i zastanawiasz się, czego koniecznie spróbować poza hotelowym bufetem? Chcesz usiąść wśród miejscowych na Old Market, zamówić „to, co oni” i naprawdę cieszyć się smakiem Egiptu. Z tego tekstu dowiesz się, jak smakuje lokalna kuchnia Sharmu, jakie dania wybrać i gdzie zjeść je najlepiej.
Jak smakuje Sharm el Sheikh?
Sharm el Sheikh leży między pustynią Synaju a Morzem Czerwonym, więc na talerzu spotykają się tu dwie rzeczy: świeże owoce morza i typowa kuchnia egipska oparta na strączkach, zbożach i aromatycznych przyprawach. W hotelach dostaniesz kuchnię międzynarodową, ale prawdziwy charakter miasta poznasz na Old Market, w Naama Bay czy małych barach przy plaży w Sharks Bay. Różnica w smaku między sieciówką w Soho Square a lokalną jadłodajnią jest ogromna, mimo że często używa się tych samych składników.
Porcja ulicznego dania, takiego jak falafel czy kanapka z mięsem, kosztuje około 15–30 EGP, a obiad w zwykłej restauracji to mniej więcej 120 EGP. Kolacja w lokalu „premium” nad morzem dojdzie do 300 EGP, ale w zamian dostajesz widok na zatokę, świeżo złowioną rybę i długie biesiadowanie przy shishy. Często to właśnie te długie, spokojne posiłki z całą masą dodatków lepiej zapadają w pamięć niż najbardziej wyszukany hotelowy bufet.
Największa różnica w porównaniu z Europą polega na tym, że w Sharm el Sheikh ryby i owoce morza trafiają na talerz bez wcześniejszego mrożenia, prosto z porannego połowu albo lokalnej hurtowni.
Najważniejsze cechy lokalnej kuchni
Egipskie gotowanie w Sharmie opiera się na kilku filarach: świeżych warzywach, zbożach, strączkach, pikantnych mieszankach przypraw i obowiązkowym chlebie pita, na miejscu nazywanym często aysh. Wszystko podaje się do wspólnego jedzenia, w formie małych talerzyków, czyli mezze, albo dużych tac, z których każdy bierze, na co ma ochotę. W menu często zobaczysz te same składniki w różnych odsłonach, ale różnica tkwi w marynatach i długości pieczenia.
W Sharm el Sheikh widać też wpływy kuchni beduińskiej z Synaju, kuchni śródziemnomorskiej i bliskowschodniej. W jednym wieczorze możesz zjeść jagnięcinę duszoną z ryżem jak w beduińskiej wiosce, a następnego dnia talerz koshari jak w Kairze. Przy tak dużej liczbie hoteli i gości z całego świata kucharze przyzwyczaili się też do życzeń „less spicy” czy wersji bezmięsnych, więc łatwo dogadać się po angielsku.
Jeśli chcesz szybko rozpoznać lokalne smaki na talerzu, zwróć uwagę na najczęściej pojawiające się produkty i przyprawy:
- ciecierzyca, bób, soczewica i fasola w formie past i gęstych potrawek,
- ryż z dodatkiem makaronu, cynamonu lub orzeszków,
- mieszanki przypraw jak kumin, kolendra, kardamon, zatar,
- sezam w pastach typu tahina oraz na pieczywie,
- świeże zioła – mięta, pietruszka, kolendra,
- bakłażan, papryka i pomidory pieczone na ogniu.
Jakie dania egipskie warto zjeść w Sharm el Sheikh?
Lista potraw, których warto spróbować na miejscu, jest długa, bo kuchnia egipska łączy wpływy arabskie, śródziemnomorskie i afrykańskie. W Sharm el Sheikh masz ten komfort, że te same dania spróbujesz zarówno w prostym barze w Sharm al Maya, jak i w eleganckiej restauracji przy plaży w Naama Bay. Różnić się będą formą podania, ale baza smaków pozostaje bardzo podobna.
Dania uliczne i szybkie przekąski
Street food to najlepszy sposób, żeby poczuć codzienny rytm miasta. W małych barach przy Old Market i w okolicach dworców minibusów dostaniesz kanapki i miski, które jedzą głównie mieszkańcy. To tam zobaczysz, jak smakują proste dania „dla swoich”, często kosztujące równowartość kilku złotych.
Warto polować zwłaszcza na kilka klasyków, które pojawiają się w menu większości małych lokali i budek:
- falafel (taameya) – smażone kotleciki z bobu lub ciecierzycy, najczęściej w picie z warzywami,
- koshari – mieszanka ryżu, makaronu, soczewicy i ciecierzycy z sosem pomidorowym i chrupiącą cebulką,
- ful medames – gęsta pasta z gotowanego bobu, jedzona z chlebem aysz na śniadanie,
- shawarma – cienko krojone mięso z rożna, zawijane z warzywami i tahiną,
- sandwicze z koftą lub kebabem, często doprawione sumakiem i świeżą pietruszką.
Za porcję falafela albo kanapkę z shawarmą zapłacisz około 15–25 EGP. Miseczka koshari to zwykle niewiele ponad 30–40 EGP, a sycą na kilka godzin, co doceni każdy, kto planuje całodniowe zwiedzanie i nurkowanie.
Ryby i owoce morza
Położenie nad Morzem Czerwonym sprawia, że Sharm el Sheikh jest rajem dla miłośników ryb. Wystarczy przejść się wieczorem po Old Market, żeby zobaczyć lady pełne barwen, dorad, kalmarów, krewetek i homarów. Wiele restauracji działa w prostym schemacie: wybierasz rybę z lodu, prosisz o grill lub smażenie, dobierasz dodatki i po chwili wszystko ląduje na dużej tacy.
Najczęściej polecane miejsca na owoce morza to Fares Restaurant (na Old Market i przy Il Mercato) i Red Sea Fish, gdzie serwuje się słynny Sea Food Platter – tacę z różnymi gatunkami ryb, krewetek, kalmarów i małży. W bardziej plażowym stylu działa Oonas w Sharks Bay, leżąca bezpośrednio przy plaży, idealna na wieczór z widokiem na zatokę. Ceny w takich lokalach opisuje się jako umiarkowane w porównaniu z Europą, choć Oonas czy romantyczne kolacje w hotelach klasy premium potrafią być już na poziomie „wysokim”.
Wegetariańskie i wegańskie klasyki
Wbrew pozorom Egipt jest bardzo przyjazny dla osób, które jedzą mało mięsa albo rezygnują z niego zupełnie. W Sharm el Sheikh prawie każda restauracja ma zestaw mezze, czyli małych talerzyków do dzielenia się. Wśród nich króluje hummus, pasta z bakłażana w stylu baba ganoush, sałatka tabbouleh na bazie pietruszki i bulguru oraz różne warianty fasolowych past.
Dobrym wyborem będzie też wspomniane koshari bez dodatku mięsa, talerz grillowanych warzyw z ryżem albo po prostu duża porcja falafela w zestawie z sałatkami. W wielu miejscach, szczególnie w Naama Bay i Soho Square, menu jest opisane po angielsku, czasem po rosyjsku i włosku, więc łatwo odszukać oznaczenia „vegetarian” czy „vegan”. W razie wątpliwości wystarczy poprosić kelnera o potrawy „without meat, without chicken, only vegetables”.
Gdzie w Sharm el Sheikh zjeść lokalnie?
Najciekawsze miejsca do jedzenia w Sharmie skupiają się w kilku dzielnicach: tradycyjnym Old Market w Sharm al Maya, rozrywkowej Naama Bay, bardziej europejskim Soho Square oraz w strefach hotelowych Hadaba, Sharks Bay i Nabq. Każda z tych części miasta ma inny klimat, a co za tym idzie – trochę inny styl jedzenia. Warto przynajmniej raz wyjść poza hotel i spróbować kuchni tam, gdzie jadają mieszkańcy.
Old Market i Sharm al Maya
Stare Miasto to najlepszy adres, jeśli chcesz zjeść jak Egipcjanie. W gęstych uliczkach wokół meczetu El Sahaba znajdziesz zarówno małe bary z koshari i falafelem, jak i duże restauracje wyspecjalizowane w mięsie i rybach. Zapach grillowanej baraniny miesza się tu z aromatem świeżo mielonej kawy i miętowej herbaty podawanej w szklankach.
Wśród restauracji szczególnie często wymienia się El Masrien (zapisywane też jako Al Masreein) z bogatą ofertą mięs z grilla i mezze, rybne Fares Restaurant oraz Red Sea Fish z ogromnymi tacami owoców morza. Wszystkie te miejsca mają podobny profil cenowy, określany jako „umiarkowany” lub „umiarkowany i niski”, co sprawia, że można tam przychodzić nawet kilka razy w trakcie urlopu.
| Restauracja | Specjalność | Lokalizacja |
| El Masrien | mięsa z grilla, mezze | Old Market, Sharm al Maya |
| Fares Restaurant | owoce morza, zupy rybne | Old Market i Il Mercato |
| Red Sea Fish | taca Sea Food Platter | centrum Old Market |
Naama Bay i okolice
Naama Bay to zupełnie inny świat. Nadmorska promenada pełna jest barów, klubów i restauracji, które łączą lokalne dania z kuchnią włoską, azjatycką czy meksykańską. Nad samą wodą znajdziesz miejsca, gdzie stoliki stoją w piasku, a do kolacji gra muzyka na żywo. To dobry adres na dłuższy wieczór z przyjaciółmi albo kolację „all in” z przystawkami, daniem głównym i deserem.
W Naama Bay na uwagę zasługuje szczególnie Kan Zaman, czyli restauracja w egipskim stylu, popularna zarówno wśród turystów, jak i mieszkańców. W menu są dania z owoców morza, mięsa, zupy i cała gama deserów, a na koniec możesz zamówić shishę. Ceny określa się jako umiarkowane, co przy lokalizacji w najbardziej znanej dzielnicy wypada dość atrakcyjnie.
Sharks Bay, Nabq i hotele przy rafie
W dzielnicach Sharks Bay i Nabq większość restauracji działa przy hotelach, ale niektóre lokale stały się znane w całym mieście. Jednym z nich jest wspomniana już restauracja Oonas na plaży w Sharks Bay, gdzie serwuje się zarówno proste kanapki, jak i wyszukane dania z owoców morza. Widok na zatokę i wyspę Tiran sprawia, że to popularne miejsce na romantyczne kolacje.
W Nabq i przy Soho Square znajdziesz z kolei bardziej „międzynarodowy” wybór – restauracje włoskie, azjatyckie, steakhousy i lokale sieciowe. Dobrze zjeść można też w wielu hotelowych restauracjach a la carte, które często wlicza się w pakiet all inclusive po wcześniejszej rezerwacji. Smak nie zawsze jest tak lokalny jak w Sharm al Maya, ale jakość produktów, zwłaszcza ryb i warzyw, zwykle trzyma wysoki poziom.
Jak zamawiać i ile to kosztuje?
W menu w Sharm el Sheikh ceny podaje się w funtach egipskich (EGP), a rachunek w restauracji średniej klasy za danie główne wynosi zwykle około 120 EGP. Kolacja w bardziej eleganckim miejscu, z przystawkami i deserem, to wydatek rzędu 250–300 EGP na osobę. Do rachunku dolicza się zwykle opłatę serwisową, ale mały napiwek w gotówce – kilka, kilkanaście funtów – jest dobrze widziany.
Przykładowe ceny w restauracjach
Żeby łatwiej było zaplanować budżet na jedzenie poza hotelem, warto zestawić kilka typowych posiłków i ich przybliżone koszty. Poniższe przykłady dotyczą cen w mieście, nie w hotelach all inclusive:
- kanapka z falafelem lub shawarmą w ulicznym barze – około 15–25 EGP,
- miska koshari z dodatkami – średnio 30–40 EGP,
- obiad z rybą z grilla, ryżem, chlebem i sałatką – zwykle 120–180 EGP,
- duża taca Sea Food Platter w Red Sea Fish lub Fares Restaurant – porcja dla 2–3 osób za około 350–500 EGP,
- kawa w kawiarni – przeciętnie 30 EGP,
- deser typu basbousa lub baklawa – 20–40 EGP za porcję.
Jeśli chcesz spróbować kilku rzeczy na raz, dobrym rozwiązaniem jest zamówienie zestawu mezze do podziału. Przy stole dla czterech osób wystarczy wziąć dwa lub trzy różne talerze z przystawkami, jedną rybę z grilla i uzupełnić wszystko koszem chleba aysz. Taki wspólny stół wychodzi często taniej niż kilka osobnych dań głównych.
Jak czytać menu i o co poprosić?
Większość kart w Sharm el Sheikh ma opisy po angielsku, często też po rosyjsku. Przy daniach lokalnych pojawiają się krótkie objaśnienia, ale jeśli czegoś nie rozumiesz, kelnerzy chętnie pokazują zdjęcia w telefonie albo opisują, z czego składa się potrawa. Warto nauczyć się kilku słów, które pojawiają się bardzo często: „grilled” oznacza z grilla, „fried” – smażone, „mixed grill” – talerz z różnymi rodzajami mięsa.
Przy zamówieniu możesz poprosić o mniej ostre przyprawy („little spicy”), brak lodu w napojach („no ice”) albo o dodatkową porcję chleba bez dopłat. Woda butelkowana bywa doliczana osobno, nawet jeśli stoi na stole od początku. W restauracjach na Old Market rachunek rzadko zaskakuje, ale w bardzo turystycznych miejscach w Naama Bay dobrze jest zapytać o cenę owoców morza „za kilogram” zanim coś wybierzesz.
Jeśli nie masz pewności, co wybrać, najlepszym trikiem jest podpatrzenie, co jedzą mieszkańcy przy sąsiednim stoliku, i poproszenie kelnera o „the same like them” – zwykle kończy się to talerzem pełnym lokalnych przysmaków.
Jakie napoje i desery wybrać?
Po słonym smaku owoców morza i aromatycznych przyprawach naturalnie przychodzi ochota na coś słodkiego lub orzeźwiającego. W Sharm el Sheikh królują świeże soki, herbata z miętą i gęste, bardzo słodkie desery z semoliną, orzechami i syropem cukrowym. Wiele z nich najlepiej smakuje późnym wieczorem, kiedy upał nieco odpuszcza, a w Naama Bay albo na Old Market zapalają się kolorowe światła.
Napoje bezalkoholowe i herbata
W Egipcie napojem numer jeden jest miętowa herbata, często podawana z dużą ilością cukru. W Sharm el Sheikh dostaniesz ją w każdej kawiarni i restauracji, a w beduińskich obozach na pustyni jest elementem rytuału gościnności. Równie popularny jest napój karkade z suszonych kwiatów hibiskusa o intensywnie czerwonym kolorze, który pije się na ciepło lub z lodem.
Do tego dochodzą świeżo wyciskane soki, szczególnie z mango, pomarańczy i granatów, oraz sok z trzciny cukrowej sprzedawany w małych barach. Kawa bywa podawana w stylu tureckim, z fusami, lub jako espresso w bardziej nowoczesnych kawiarniach, zwłaszcza w Soho Square i Nabq, gdzie działają też znane sieci typu Starbucks. W barach hotelowych znajdziesz oczywiście także napoje alkoholowe, ale w wielu lokalnych restauracjach, jak El Masrien czy Fares Restaurant, alkoholu się nie podaje.
Desery i słodkości
Egipskie słodycze są mocno nasączone syropem cukrowym, więc niewielka porcja w zupełności wystarcza po dużej kolacji. W Sharm el Sheikh warto szukać przede wszystkim deserów takich jak basbousa, czyli wilgotne ciasto z semoliny, baklawa z ciasta filo i orzechów, a także umm ali, coś w rodzaju pieczonego puddingu chlebowego z rodzynkami i orzechami.
Świetnym pomysłem są też świeże daktyle, granaty i inne owoce kupowane na targu lub w małych warzywniakach. W hotelach często podaje się je w formie bufetu, ale na Old Market możesz kupić je na wagę i zabrać do pokoju. W połączeniu z miętową herbatą i lekkim powiewem ciepłego wiatru od Morza Czerwonego tworzą prosty, a bardzo charakterystyczny smak Sharm el Sheikh.