Austria latem to góry, jeziora i miasta, które w kilka dni potrafią przebić niejeden wyjazd nad morze. To kraj, gdzie w jednym tygodniu połączysz trekking, kąpiele w turkusowej wodzie, zamki Habsburgów i alpejskie miasteczka jak z pocztówki. Jeśli szukasz miejsca na wakacje w Austrii, w tym tekście znajdziesz konkretne propozycje tego, co naprawdę warto zobaczyć.
Dlaczego warto wybrać Austrię latem na wakacje?
35 stopni na betonowej plaży czy 25 stopni nad alpejskim jeziorem z widokiem na szczyty – co brzmi lepiej? Austria latem przyciąga właśnie takim połączeniem przyjemnych temperatur, górskiego powietrza i ogromu atrakcji, które działają na całą rodzinę. Szlaki piesze, ścieżki rowerowe, parki linowe, wąwozy, wodospady, kolejki górskie, platformy widokowe – trudno tu o nudę, nawet przy dłuższym pobycie.
Rodzinom z dziećmi Austria oferuje hotele z udogodnieniami dla najmłodszych, zewnętrzne place zabaw, baseny i łagodne szlaki prowadzące do schronisk z placami zabaw w stylu „górskim”. Seniorzy chwalą łagodny klimat i dużą liczbę miejsc, do których da się wygodnie dojechać kolejką linową. Dla aktywnych są setki kilometrów tras – od rodzinnych spacerów, przez via ferraty, aż po ambitne trekkingi.
Austria to mały kraj na wielkie wakacje – zwłaszcza latem, kiedy łączy góry, jeziora, kulturę i wygodną infrastrukturę turystyczną na bardzo wysokim poziomie.
Jak zaplanować wakacje w Austrii z dziećmi?
Wyjazd do Austrii własnym autem to dla wielu rodzin najwygodniejsze rozwiązanie. Od granicy Polski do regionów takich jak Tyrol, Salzkammergut czy Karyntia dojedziesz zwykle w jeden dzień, a po drodze łatwo zrobić przerwę na nocleg. Liczne apartamenty i pensjonaty mają kuchnie, ogrody, czasem małe mini-zoo czy trampoliny – to mocno ułatwia dzień z dziećmi.
Wiele atrakcji w Austrii jest pomyślanych właśnie pod kątem rodzin. Tematyczne ścieżki spacerowe, parki dzikich zwierząt, jaskinie lodowe, kolejki górskie, wodospady z łatwymi ścieżkami – to miejsca, gdzie dziecko faktycznie ma co robić. Do tego dochodzą czyste jeziora, często z piaszczystą lub trawiastą plażą, strefami kąpielowymi i placami zabaw tuż przy wodzie.
Planując dzień, dobrze sprawdza się schemat: przed południem aktywność w górach, po południu jezioro lub miasto. W takiej konfiguracji dzieci wytrzymują nawet „poważniejszy” trekking, bo czeka je nagroda w postaci kąpieli lub lodów w alpeckim miasteczku. Jeśli zastanawiasz się, czy Austria latem to dobry wybór zamiast kolejnej Chorwacji – odpowiedź pojawia się już po pierwszym dniu spędzonym nad turkusowym jeziorem u stóp Alp.
| Miejsce | Typ atrakcji | Dla kogo |
| Krippenstein / 5Fingers | Góra, platformy widokowe, jaskinie | Rodziny z dziećmi 6+, miłośnicy gór |
| Wodospady Krimml | Wodospad, szlak widokowy | Rodziny, seniorzy, fotografowie |
| Wildpark Aurach | Park dzikich zwierząt | Dzieci, miłośnicy przyrody |
| Hallstatt | Miasteczko nad jeziorem | Par, rodzin, fanów fotografii |
Jakie alpejskie krajobrazy zobaczyć latem w Austrii?
Największa siła Austrii to połączenie gór i wody. Jeziora o kolorze szmaragdu lub turkusu, lodowce, postrzępione granie, a obok tego zadbane szlaki, schroniska i punkty widokowe, na które często można wjechać kolejką. Wiele tras da się przejść z dziećmi czy mniej wprawnymi turystami, bo różnice wysokości ułatwiają właśnie kolejki linowe lub zębate.
Olpererhütte i most Kebema Panoramabrücke
Olpererhütte uchodzi za jedno z najbardziej „instagramowych” miejsc w austriackich Alpach, ale w rzeczywistości robi jeszcze większe wrażenie niż na zdjęciach. Schronisko leży na wysokości 2398 m n.p.m. nad zbiornikiem zaporowym o intensywnie turkusowej wodzie, którą zasilają pobliskie lodowce. Tuż obok schroniska rozpięto słynny most Kebema Panoramabrücke – wąski, wiszący pomost, który zdaje się zawieszony w powietrzu nad taflą jeziora.
Szlak do Olpererhütte jest wymagający kondycyjnie, ale dla wielu rodzin z dziećmi w wieku szkolnym wciąż realny. Trasa prowadzi wśród skalistych zboczy, a alpejskie widoki zaczynają się już od dolnej stacji. Na górze czekają nie tylko spektakularne panoramy, ale też klasyczne schroniskowe jedzenie – zupa, knedle, kawałek ciasta na tarasie z widokiem na lodowce potrafią zostać w pamięci na lata.
Schafberg i kolej zębata
Nie każdy lubi długie podejścia. W takim przypadku idealnym rozwiązaniem jest kolej zębata na Schafberg. To najbardziej stroma kolej parowa w Austrii i jednocześnie jedna z najbardziej malowniczych. Wyrusza z miejscowości St. Wolfgang im Salzkammergut, położonej nad jeziorem Wolfgangsee, i w kilkadziesiąt minut wywozi pasażerów na imponujący szczyt z panoramicznym widokiem.
Na górze działa najstarszy hotel górski w Austrii (z 1862 roku) oraz schronisko Himmelspforte, zawieszone na skale niczym górska strażnica. Ze szczytu w pogodne dni widać nawet cztery jeziora regionu Salzkammergut, a pasma górskie ciągną się po horyzont. Po zjeździe na dół warto przespacerować się po St. Wolfgang, zajrzeć do kolorowych uliczek i wypożyczyć łódkę na Wolfgangsee.
Krippenstein i platforma 5Fingers
Krippenstein w masywie Dachstein to góra, która ma „wszystko w jednym”: wygodny wjazd gondolą, spektakularne punkty widokowe, jaskinie i krótkie szlaki spacerowe na wysokiej grani. Główna stacja leży na wysokości ok. 2100 m n.p.m., więc już po wyjściu z kolejki masz przed sobą poważne alpejskie panoramy, ale bez konieczności wielogodzinnego podejścia.
Najbardziej znana jest platforma 5Fingers – pięć wysuniętych nad przepaść „palców” ze szklanymi fragmentami podłogi. Z konstrukcji rozciąga się widok na Hallstatt, jezioro Hallstättersee i otaczające je góry. W okolicy znajduje się także spiralna platforma widokowa, metalowy „rekin”, z którego paszczy widać okoliczne szczyty, oraz szlaki spacerowe z leżakami, na których można po prostu poleżeć w słońcu.
Nieco niżej przygotowano dwie jaskinie: lodową i mamucią. Lodowa przyciąga formami z lodu, które – w przeciwieństwie do wielu innych jaskiń – wciąż się powiększają, a Jaskinia Mamucia zachwyca rozmiarami sal i korytarzy. To świetny sposób na ochłodę w gorący dzień, bo temperatura spada tam wyraźnie poniżej tej na zewnątrz.
Jakie wąwozy i wodospady odwiedzić w Austrii latem?
Wąwóz, drewniane kładki tuż nad wartkim nurtem, ściany skalne porośnięte mchem i kaskady wody – dokładnie tak wyglądają najpiękniejsze austriackie klammy. Spacer nimi to zupełnie inne doświadczenie niż klasyczny szlak górski. Idziesz w cieniu skał, słyszysz huk wody, czujesz na twarzy chłodną mgiełkę. Zdjęcia nie oddają w pełni wrażeń, bo dochodzi do nich zapach wilgotnych skał i dźwięki natury.
Liechtensteinklamm
Liechtensteinklamm uchodzi za jeden z najdłuższych i najgłębszych wąwozów w Alpach. Na wejściu wita turystów potężny szum wodospadów, a im głębiej, tym bardziej spektakularne robią się formacje skalne. Ściany są wąskie, wysokie i miejscami niemal zamykają się nad głową, tworząc mroczną, bajkową scenerię, w którą słońce wdziera się tylko cienkimi smugami.
Najbardziej charakterystycznym elementem jest spiralna, 30‑metrowa klatka schodowa z kortenowskiej stali, ustawiona w sercu kanionu z pomocą helikoptera. Korytarze, galerie, tunele i rozciągnięte nad wąwozem siatki ochronne powstały podczas modernizacji szlaku – dzięki nim trasa jest bezpieczna, ale zachowała dziki charakter. W sezonie wąwóz bywa zatłoczony, jednak wrażenie obcowania z surową siłą natury wciąż pozostaje bardzo mocne.
Sigmund Thun Klamm
Nieco inny klimat ma Sigmund Thun Klamm, otwarty dla turystów już ponad 130 lat temu. Tutaj cały spacer odbywa się po drewnianych kładkach i mostkach, które prowadzą tuż nad kipiącą wodą, a momentami dosłownie pod wodospadem. Trudno wyjść stąd zupełnie suchym, ale w letni upał to raczej zaleta niż wada.
Trasa przez wąwóz jest jednokierunkowa, powrót odbywa się górą, więc z góry można zajrzeć w głąb kanionu. Widok z wysokości pokazuje, jak mocno rzeka wcięła się w skałę. Dla dzieci to często jedna z najbardziej emocjonujących wycieczek – drewniane mostki, huk wody, wrażenie przygody są tu obecne na każdym kroku.
Wodospady Krimml
Wodospady Krimml to zupełnie inna skala. Trzy kolejne kaskady o łącznej wysokości 380 m sprawiają, że to najwyższy wodospad w Austrii i jeden z najwyższych w Europie. Woda spada tu z potężną siłą, bo zasila ją Krimmler Ache – rzeka płynąca z pobliskich lodowców w Parku Narodowym Wysokich Taurów.
Wzdłuż wodospadu poprowadzono około 4‑kilometrowy szlak z 11 punktami widokowymi. Przy każdym z nich możesz zatrzymać się na zdjęcie, chwilę oddechu i obserwację, jak wodna mgiełka tworzy kolorowe tęcze nad kaskadami. W słoneczny dzień powietrze jest tu chłodne i wilgotne, co daje przyjemną ulgę po podejściu. Mimo długości trasy wielu turystów decyduje się wejść przynajmniej do połowy, bo z każdej kolejnej platformy spojrzenie na Krimml zmienia się w spektakl innej skali.
Przy Wodospadach Krimml jedna rzecz nie milknie ani na chwilę – huk spadającej z 380 metrów wody, który towarzyszy ci przez cały spacer.
Jakie miasta i atrakcje kulturalne w Austrii latem?
Austria latem to nie tylko szlaki i wąwozy. Miasta i miasteczka leżą tu zwykle nad rzeką lub jeziorem, z górami w tle, więc zwiedzanie starówek łączy się naturalnie ze spacerem nad wodą. Do tego dochodzą zamki, pałace i miejsca, gdzie można poczuć austriackie Lebensgefühl – spokojną radość życia, rytm dnia wyznaczany przez kawę, góry i spotkania z ludźmi.
Hallstatt
Hallstatt bywa nazywane najpiękniejszym miasteczkiem Austrii i trudno się dziwić, że właśnie je Chińczycy postanowili skopiować u siebie. Oryginał leży nad jeziorem Hallstättersee, otoczony stromymi zboczami gór, a jego zabudowa to wąska uliczka i kaskada drewnianych domów przyklejonych do stoku. Charakterystyczna wieża kościoła stała się symbolem miejscowości i pojawia się na niemal każdym zdjęciu z tego regionu.
Miasteczko wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Nad Hallstatt góruje platforma widokowa Skywalk, położona około 360 m ponad jeziorem, na którą można wjechać stromą kolejką lub wejść pieszo. Tuż obok znajduje się dawna kopalnia soli z trasą turystyczną. Warto celować w godziny poranne lub późne popołudnie – wtedy tłumy są znacznie mniejsze, a miasteczko odsłania swoje spokojniejsze oblicze.
Innsbruck
Stolica Tyrolu, Innsbruck, leży nad rzeką Inn, między dwoma potężnymi pasmami górskimi. Kolorowe kamienice odbijają się tu w zielonkawej wodzie rzeki, a nad miastem górują szczyty, na które można dotrzeć kolejką w kilkanaście minut. To jedno z tych miejsc, gdzie w jeden dzień da się połączyć spacer po starówce z krótką wizytą w wysokich Alpach.
Serce miasta stanowi stare miasto z renesansowymi i barokowymi kamienicami oraz słynnym Złotym Dachem – balkonem pokrytym 2657 pozłacanymi dachówkami. Dobrym pomysłem jest wejście na Wieżę Miejską, z której widać dachy Innsbrucka i otaczające je Alpy. Miasto świetnie sprawdza się jako baza wypadowa do zwiedzania Tyrolu, a przy okazji łatwo połączyć je z wizytą w pobliskim muzeum Swarovskiego.
Swarovski Kristallwelten
W Wattens, niedaleko Innsbrucka, działa Swarovski Kristallwelten – park i muzeum kryształu, otwarte z okazji setnej rocznicy powstania firmy. To nie jest klasyczne muzeum, a raczej kilkanaście multimedialnych sal zaprojektowanych przez artystów z całego świata, ogromny sklep z kryształami i park z atrakcjami dla dzieci i dorosłych. W tle widać fabrykę Swarovskiego i alpejskie szczyty, co tworzy bardzo charakterystyczny krajobraz.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jest kryształowa chmura wisząca nad basenem z ciemną wodą. Składa się z około 800 000 ręcznie osadzonych kryształków w trzech rozmiarach, które w słońcu mienią się niczym zasłona z tysiąca odcieni. W parku czekają też karuzela, rozbudowany plac zabaw i pokazy cyrkowe, dlatego dzieci spędzają tu czas z takim samym zachwytem jak dorośli.
W środku warto zajrzeć do sali „Katedra” – przypomina wnętrze kryształu złożone z 595 luster i zmiennego oświetlenia. Z kolei sala z choinką z 150 000 kryształów, padającym śniegiem i temperaturą spadającą do -10°C robi wrażenie nawet w środku lata. Dla wielu osób to jedno z najbardziej zaskakujących miejsc w całej Austrii, bo łączy sztukę, światło i technologię w bardzo namacalny sposób.
Wildpark Aurach
W sercu Alp, w okolicach Kitzbühel, działa Wildpark Aurach – park dzikich zwierząt, w którym na 40 hektarach żyje prawie 300 jeleni, saren, danieli i innych „rogaczy”. Zwierzęta poruszają się swobodnie po rozległych pastwiskach, bez klasycznych klatek, a turyści obserwują je z wyznaczonych ścieżek. Największa atrakcja zaczyna się jednak w porze karmienia.
Codziennie o tej samej godzinie zwierzęta schodzą się do paśników – wtedy w jednym miejscu widać dziesiątki jeleni, saren i danieli, które ustawiają się według własnej hierarchii. Z bliska słychać ich odgłosy, nawoływania, poszczekiwanie młodych. To prawdziwy spektakl przyrodniczy, który działa na dzieci o wiele mocniej niż niejeden ogród zoologiczny z klasycznymi wybiegami.
Lebensgefühl w austriackim wydaniu to duma po zdobyciu szczytu, chwila ciszy nad jeziorem i satysfakcja po ciepłej zupie w górskim schronisku – wszystko w rytmie, który pozwala naprawdę odetchnąć.