Strona główna
Kuchnie świata
Tutaj jesteś

Hiroszima lokalna kuchnia – co warto zjeść?

Hiroszima lokalna kuchnia – co warto zjeść?

Planujesz wizytę w Hiroszimie i zastanawiasz się, co zjeść poza oczywistym sushi? W tym tekście znajdziesz konkretne podpowiedzi, jakie dania i przekąski są tu najbardziej warte uwagi. Dowiesz się też, gdzie ich szukać i jak zamawiać, żeby naprawdę poczuć lokalny smak miasta.

Jak smakuje kuchnia Hiroszimy?

Hiroszima większości osób kojarzy się z historią, ale dla wielu podróżników to także miasto ogromnych porcji i jedzenia, które ma porządnie nasycić. W regionie bardzo popularna jest kuchnia domowa, proste bary z jedzeniem przy ladzie, a także niewielkie lokale, gdzie dania smaży się na oczach gości na rozgrzanej płycie teppan. Atmosfera przypomina trochę dzielnice Kioto czy Osaki, ale wybór potraw jest inny niż w Tokio czy w rejonie Kansai.

Najbardziej znanym symbolem jest oczywiście okonomiyaki w stylu Hiroshima. To gruby, wielowarstwowy placek z kapustą, jajkiem, mąką i mięsem lub owocami morza. Od wersji z Osaki różni się tym, że zawiera także makaron yakisoba, co sprawia, że jedna porcja spokojnie wystarcza na pełny posiłek. Danie często trafia na stół na małej patelni lub metalowej płycie stojącej tuż przed tobą, więc jesz je niemal prosto z ognia.

Ulica okonomiyaki

W Hiroszimie powstało całe „królestwo” tego dania, czyli zagęszczenie małych barów serwujących wyłącznie okonomiyaki. W wielu lokalach kucharz stoi przy wielkim teppanie, rozgrzanym od krawędzi do krawędzi, i układa placki jeden obok drugiego. Goście siedzą przy barze lub małych stolikach i patrzą, jak ich kolacja powstaje w kilka minut.

Wchodząc do takiej restauracji, zobaczysz zwykle tablicę z krótkim menu, gdzie obok podstawowego placka pojawia się kilka kombinacji dodatków. Najczęściej są to boczek, wieprzowina, krewetki, ośmiornica, ser lub dodatkowa porcja kapusty. Niezmiennym elementem pozostaje gęsty, słodko-słony sos okonomiyaki, majonez, wodorosty nori i płatki bonito, które falują pod wpływem gorąca.

Styl Hiroshima czy Kansai?

Jeśli znasz już okonomiyaki z rejonu Osaka – tzw. styl Kansai – poczujesz w Hiroszimie sporą różnicę. W wersji Kansai wszystkie składniki miesza się razem w misce, a następnie smaży jak omlet lub grubszy naleśnik. Placek jest stosunkowo lekki i wiele osób zamawia własną porcję bez dzielenia się z innymi.

W Hiroszimie składniki układa się warstwowo. Najpierw na płycie ląduje cienkie ciasto, na nim spora porcja poszatkowanej kapusty, kiełki, dodatki mięsne lub z owocami morza, a na samym końcu makaron yakisoba. Całość przykrywa się jeszcze jajkiem i dopiero wtedy smaruje sosem. Dzięki temu powstaje wysoki, sycący „tort” z ciasta i warzyw. Często wystarczy jeden taki placek na dwie osoby, szczególnie jeśli zamówisz jeszcze przystawkę.

Okonomiyaki w stylu Hiroshima to jedno z najbardziej treściwych dań, jakie możesz zjeść w całej Japonii – idealne po całym dniu zwiedzania miasta.

Co zjeść w Hiroszimie poza okonomiyaki?

Choć placki z teppana przyciągają najwięcej uwagi, lokalna kuchnia Hiroszimy oferuje znacznie więcej ciekawych smaków. W menu często pojawiają się owoce morza z pobliskiej zatoki, intensywne zupy z makaronem i desery charakterystyczne tylko dla regionu Chūgoku.

Ostrygi z Hiroszimy

Region Hiroszimy słynie z ostryg, które uchodzą w Japonii za jedne z najlepszych. W sezonie zimowym trafisz na liczne stoiska i małe bary, gdzie owoce morza przygotowuje się na różne sposoby: grillowane na muszli, panierowane i smażone, gotowane w lekkim bulionie lub podawane na surowo. W każdej z tych wersji mają wyrazisty, morski smak i kremową konsystencję.

W wielu izakayach zamówisz zestaw kilku rodzajów ostryg na jednej desce – to dobry sposób, by porównać różne techniki przygotowania. Jeśli wolisz delikatniejsze smaki, wybierz grillowane ostrygi z masłem i sosem sojowym. Osoby lubiące intensywne wrażenia mogą sięgnąć po ostrygi smażone w panierce, które przypominają japońską katsu, ale z nadzieniem z owoców morza.

Tsukemen i ramen z Hiroszimy

Miłośnicy zup makaronowych też nie wyjadą z Hiroszimy zawiedzeni. W mieście popularny jest tsukemen, czyli ramen, w którym makaron i bulion podaje się osobno. Makaron maczasz w bardzo intensywnym, często ostrym wywarze, dobierając ilość sosu do własnych upodobań. Ten styl szczególnie przypadnie do gustu osobom, które lubią wyraziste przyprawy.

Spotkasz tu też klasyczne miski ramenu, najczęściej na bazie sosu sojowego lub miso. Buliony są lżejsze niż słynny tonkotsu z Fukuoki, ale nadal pełne smaku, z dodatkami takimi jak boczek chashu, jajko ajitsuke tamago czy pędy bambusa. Świetnie rozgrzewają po wieczornym spacerze po mieście, zwłaszcza w okolicach stacji kolejowej.

Słodkie przysmaki

Na deser w Hiroszimie warto sięgnąć po momiji manju, czyli małe ciastka w kształcie liścia klonu, nadziewane pastą z fasoli azuki, kremem budyniowym lub czekoladą. Sprzedaje się je zarówno świeże, jeszcze ciepłe, jak i w formie zapakowanych zestawów, które świetnie nadają się na prezent.

W kawiarniach i przy świątyniach spotkasz też lody i desery na bazie zielonej herbaty matcha, a w sezonie letnim popularna jest kakigori, czyli kruszony lód polany słodkim syropem. To dobry sposób, żeby zrobić sobie przerwę od bardziej treściwych dań, takich jak okonomiyaki czy ostrygi w panierce.

Gdzie szukać lokalnych smaków w Hiroszimie?

Najwięcej restauracji i barów znajdziesz w okolicach dworca Hiroshima Station, wzdłuż ulicy Hondori oraz w pobliżu Parku Pokoju. Warto zajrzeć zarówno do większych lokali z angielskim menu, jak i do maleńkich rodzinnych knajpek, gdzie przy barze siedzą głównie mieszkańcy. Rodzaj miejsca, które wybierzesz, mocno wpływa na to, jak zapamiętasz kuchnię Hiroszimy, dlatego warto poznać kilka typów lokali:

  • niewielkie bary z teppanem, gdzie okonomiyaki smaży się dosłownie przed tobą,
  • izakaya, czyli japońskie puby z przekąskami i lokalnym alkoholem,
  • ramenownie specjalizujące się w jednym stylu zupy, często otwarte do późna w nocy,
  • targi i hale z ulicznym jedzeniem, gdzie kupisz ostrygi, szaszłyki i słodycze na wynos.

Izakaya

Wieczorem życie kulinarne Hiroszimy przenosi się do izakay, czyli barów, w których zamawia się wiele małych dań do podziału. Na stole lądują szaszłyki yakitori, smażone warzywa, sałatki z tofu, a także lokalne ostrygi i niewielkie porcje okonomiyaki. To dobre miejsce, żeby w krótkim czasie spróbować kilku smaków na raz i zobaczyć, jak jedzą mieszkańcy miasta po pracy.

W izakayach mocno obecny jest też alkohol. W karcie zwykle znajdziesz sake, piwo, a także shochu i słodkie nalewki typu umeshu. Wiele barów ma swoje ulubione marki trunków z regionu Chūgoku, więc możesz poprosić obsługę o coś typowego dla Hiroszimy. Taki wieczór to nie tylko jedzenie, ale też okazja do podejrzenia lokalnych zwyczajów i rozmów przy sąsiednich stolikach.

Targ rybny i street food

Jeśli lubisz uliczne jedzenie, rano lub wczesnym popołudniem warto odwiedzić lokalne targi i małe stoiska z przekąskami. Sprzedawcy smażą na miejscu ostrygi, grillują ryby, a także przygotowują szybkie porcje yakisoby czy szaszłyki z mięsa. Zapachy mieszają się z parą unoszącą się znad garnków z bulionem.

Takie miejsca są świetne, gdy nie masz czasu na dłuższe siedzenie w restauracji. Kupisz tu też gotowe pudełka bento, które możesz zabrać na pociąg czy wyprawę na pobliską wyspę Miyajima. To jedna z prostszych dróg, by w ciągu jednego dnia spróbować kilku różnych specjałów z Hiroszimy.

Jak zamawiać i na co uważać?

Menu w Hiroszimie często bywa tylko po japońsku, chociaż w miejscach popularnych wśród turystów da się znaleźć opisy po angielsku. Zanim usiądziesz do stołu, dobrze mieć w głowie kilka prostych zasad, które ułatwią zamawianie i pozwolą uniknąć zbyt dużych porcji lub smaków, których wolisz nie próbować:

  1. sprawdź, czy porcja okonomiyaki jest dla jednej osoby, czy spokojnie wystarczy dla dwóch,
  2. zwróć uwagę, czy w składzie są ośmiornice lub kalmary, jeśli nie przepadasz za tymi owocami morza,
  3. zapisz w telefonie kilka japońskich słów, na przykład mięso, wieprzowina, kurczak, owoce morza, ostrygę lubisz czy wolisz pominąć,
  4. przy ostrych daniach, takich jak tsukemen, dopytaj o poziom ostrości, bo w Hiroszimie lubią wyraziste przyprawy.

Etykieta przy teppan

W wielu lokalach z okonomiyaki metalowa płyta teppan jest częścią stołu. Kucharz przychodzi, rozgrzewa ją, a następnie smaży na niej twój placek. Zdarza się też, że sam musisz obrócić placki lub dopiekać je według własnego gustu. Taki sposób jedzenia daje sporo frajdy, ale wymaga też odrobiny uwagi.

Nie dotykaj płyty niczym poza przeznaczonymi do tego łopatkami, bo jest naprawdę rozgrzana. Placka nie kroi się nożem, tylko dzieli na mniejsze kawałki właśnie małą łopatką, a dopiero te kawałki trafiają na talerzyk lub prosto do ust. Jeśli nie wiesz, co zrobić na danym etapie, spójrz, jak jedzą sąsiedzi, albo uśmiechnij się do obsługi i pokaż na placka – w Hiroszimie przyzwyczajono się już do turystów, którzy po raz pierwszy mierzą się z takim stylem jedzenia.

Krótka fraza „osusume” często wystarczy, by kelner zaproponował danie, które najlepiej pokazuje lokalny smak Hiroszimy.

Jak poradzić sobie z menu po japońsku?

Wiele kart w Hiroszimie ma zdjęcia, co bardzo ułatwia sprawę. Jeśli nie rozumiesz opisów, możesz po prostu wskazać palcem na danie, które wygląda najbardziej zachęcająco. Dobrym pomysłem jest też wcześniej zapamiętać zapis słowa okonomiyaki po japońsku – お好み焼き – bo właśnie taki znak zobaczysz najczęściej na czerwonych lampionach przed lokalami.

Gdy masz wątpliwości, czy porcja będzie duża, pokaż ręką „duże” i „małe” oraz zapytaj o half lub „hanbun” (połowę). Wielu właścicieli małych knajpek woli, żebyś zjadł do końca i wyszedł zadowolony, niż zostawił pół talerza. Dzięki temu łatwiej dopasujesz zamówienie do własnego apetytu.

Co przywieźć z Hiroszimy do domu?

Po kilku dniach jedzenia w Hiroszimie pewnie zechcesz zabrać ze sobą kawałek tych smaków. W sklepach z pamiątkami i na dworcu znajdziesz gotowe zestawy do przygotowania okonomiyaki, butelki so-su, czyli charakterystycznego sosu do placków, a także zapakowane ciastka momiji manju. To proste prezenty, które po powrocie do domu przypomną ci nie tylko o Pomniku Pokoju, ale też o gorącym teppanie i długich wieczorach spędzonych w małych barach Hiroszimy.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?