Strona główna
Zwiedzanie
Tutaj jesteś

Siwa w Egipcie – co warto zwiedzić?

Siwa w Egipcie – co warto zwiedzić?

500 kilometrów na zachód od Kairu, wśród piasków Pustyni Libijskiej, czeka na ciebie zielona plama palm i jezior – Siwa. To miejsce ma zupełnie inny klimat niż zatłoczona Hurghada czy Sharm el-Sheikh i potrafi całkowicie zmienić sposób patrzenia na Egipt. Z tego artykułu dowiesz się, jak dojechać do Oazy Siwa, gdzie spać i co warto zwiedzić, żeby wycisnąć z tego „zaginionego świata” jak najwięcej.

Jak dojechać do Siwy?

Najczęściej do Siwy jedzie się z Kairu, bo to właśnie ze stolicy kursuje kilka firm autokarowych. Najbardziej znana jest linia West Delta Bus, której autobusy ruszają z okolic placu Tahrir. Bilety kupisz tylko stacjonarnie, w małym kiosku obok dworca, a nie w budynku głównym, co wielu osobom zajmuje chwilę, zanim trafią we właściwe miejsce. Podróż trwa nawet 9–10 godzin, ale komfort jest wysoki, po drodze są postoje, a cena biletu bywa zaskakująco niska jak na tak długą trasę.

Drugą opcją jest Siwa Bus. Ta firma często wysyła szybkie minivany zamiast dużych autokarów, co skraca czas przejazdu o 2–3 godziny. Trzeba się jednak liczyć z dużo mniejszą ilością miejsca na nogi i mniejszą szansą na drzemkę w nocy. Kierowcy jeżdżą dynamiczniej, a po drodze pojawia się sporo wojskowych kontroli, podczas których kilka razy pokazujesz paszport. Dla wielu osób wygodniejszy i spokojniejszy pozostaje więc klasyczny autokar West Delta.

Przed zakupem biletów online warto zachować ostrożność. Zdarza się, że pośrednicy internetowi (jak Bookaway) potwierdzają rezerwację, ale realnego biletu nie ma, a informacja o anulowaniu przychodzi dopiero kilkadziesiąt minut przed odjazdem. Lepiej traktować zakup przez pośrednika jako plan B i jeśli tylko masz czas – podjechać dzień wcześniej na dworzec i kupić bilet przy okienku.

Żeby podróż autobusem do oazy była mniej męcząca, dobrze jest wcześniej przygotować kilka rzeczy, które realnie poprawiają komfort przejazdu:

  • małą poduszkę lub dmuchany zagłówek na nocną jazdę,
  • ciepłą bluzę czy szal, bo klimatyzacja w autokarach często działa bardzo mocno,
  • gotówkę w funtach egipskich na przekąski w przydrożnych barach po drodze,
  • zapisaną po arabsku nazwę hotelu w Siwie, aby pokazać kierowcy lub taksówkarzowi na miejscu,
  • powerbank, bo gniazdka USB nie zawsze działają, mimo że są na wyposażeniu pojazdu.

Podróż do Siwy trwa długo, ale już sama droga przez pustynię, kontrole wojskowe i zmieniające się kolory piasku sprawiają, że czujesz się jak w środku prawdziwej ekspedycji.

Gdzie spać w oazie Siwa?

Wybór noclegu w Oazie Siwa wbrew pozorom nie jest prosty, bo atrakcje są rozsiane po dużym obszarze, a drogi są w złym stanie. Jeśli masz tylko dwie noce, najlepiej zatrzymać się blisko centrum – wtedy dojdziesz pieszo do fortecy Shali, bazaru, kilku restauracji i części zabytków. Przy dłuższym pobycie warto rozważyć spokojny camp nad jeziorem, z widokiem na palmy, solne tafle i gwiaździste niebo.

W centrum działa wiele małych hoteli w lokalnym stylu, zbudowanych częściowo z gliny i soli, często wkomponowanych w ruiny starej zabudowy. Ceny potrafią mile zaskoczyć – za pokój dwuosobowy ze śniadaniem można zapłacić około 35–40 euro, jak w Nalnshal Siwa, gdzie rustykalny wystrój, taras z widokiem na fortecę Shali i pomocny gospodarz tworzą klimat domowej bazy wypadowej. Dalej od miasta królują ecolodge’e i campy nad jeziorami, idealne dla osób nastawionych na ciszę i długie wieczory przy ognisku.

Jak zwiedzać centrum Siwy i okolice?

Samo centrum Siwy jest na tyle kompaktowe, że spacer wąskimi ulicami, między sklepami z daktylami i biżuterią, to czysta przyjemność. Do wielu atrakcji dojdziesz pieszo, ale do słonych jezior czy gorących źródeł trzeba już podjechać. Część podróżnych wypożycza rower, inni próbują tuk-tuków, ale na dziurawych, szutrowych drogach to dość męczące rozwiązanie. Bardzo wygodna opcja to umówiona z góry taksówka, często za pośrednictwem gospodarza hotelu, który dogaduje trasę i cenę z kierowcą.

Jeden dzień intensywnego zwiedzania potrafi kosztować zaskakująco niewiele. Za całodzienny objazd po słonych jeziorkach, świątyniach i gorących źródłach, od poranka do popołudnia, można zapłacić około 15 euro za dwie osoby. Kierowca czeka cierpliwie pod każdą atrakcją, pomaga w kasie biletowej i wskazuje najlepsze miejsca na zdjęcia – to duże ułatwienie, gdy nie mówi się po arabsku.

W samej oazie masz do wyboru kilka sposobów przemieszczania się, które sprawdzają się w różnych sytuacjach:

  • spacery po centrum – idealne na pierwszy kontakt z miastem, zakupy i krótkie dystanse,
  • wypożyczenie roweru – dobre przy twardszym podłożu, ale na długich szutrowych odcinkach bywa wymagające,
  • tuk-tuk – najtańszy, lecz najmniej wygodny środek transportu na wyboistych drogach,
  • taksówka osobowa lub małe autko typu Suzuki – najwygodniejsze rozwiązanie na cały dzień zwiedzania,
  • samochód 4×4 – potrzebny przy wjeździe głębiej w pustynię czy na jeep safari.

Forteca Shali

W samym sercu oazy wznosi się forteca Shali, której ruiny z daleka przypominają skały Kapadocji. Zbudowano ją w XIII wieku z lokalnego materiału zwanego kershef – to mieszanka bloków soli z pobliskich jezior, kamienia i gliny. Kiedyś labirynt domów miał cztery, a nawet pięć kondygnacji i mieścił setki mieszkańców, chroniąc ich przed upałem, wiatrem i najazdami.

Największe zniszczenia przyniósł nie wróg, lecz deszcz. Trzydniowe ulewy w 1926 roku rozmyły delikatną strukturę ścian, przez co wielu ludzi przeniosło się do nowych, murowanych domów z wodą i elektrycznością. Dziś po dawnej twierdzy prowadzą wąskie ścieżki obok Starego Meczetu z charakterystycznym minaretem przypominającym komin. Ze szczytu roztacza się imponujący widok na zielone palmy i słone jeziora, a część materiału z ruin wykorzystano do budowy nowych hoteli, co nadaje im wyjątkowy charakter.

Góra Umarłych

Niedaleko centrum wznosi się Góra Umarłych (Mountain of the Dead), skaliste wzgórze usiane wejściami do grobów. To nekropolia, w której chowano mieszkańców Siwy od czasów faraonów aż po późny okres rzymski. Tysiące grobów wykutych w skale tworzą gęstą sieć korytarzy i komór, a część z nich do dziś nie została dokładnie przebadana.

Największą atrakcją są cztery grobowce z zachowanymi malowidłami: Tomb of Si-Amun, Tomb of Mesu-Isis, Tomb of the Crocodile i Tomb of Niperpathot. Wejście kosztuje niewiele, a w środku można zobaczyć wyblakłe, ale wciąż czytelne sceny z życia zmarłych i motywy religijne. Spacer po całym wzgórzu daje poczucie odkrywania czegoś zapomnianego – w niektórych grobach wciąż trafiają się resztki dekoracji, a ze szczytu góry widać ogromny gaj palmowy, który pokazuje prawdziwą skalę oazy.

Świątynia Amona

Na wschodnich obrzeżach Siwy, na wzniesieniu z szeroką panoramą okolicy, leżą ruiny Świątyni Amona. Powstała w czasie panowania 26. dynastii, między 663 a 535 rokiem p.n.e., i przez setki lat działała tu słynna wyrocznia. To właśnie do niej w 331 roku p.n.e. dotarł Aleksander Wielki, przemierzając pustynię, żeby usłyszeć wyrok bogów.

Według przekazu kapłani orzekli, że jest synem Amona, co miało potwierdzić jego prawo do rządzenia Egiptem i wzmocnić jego legendę. Dziś z dawnej świetności zostały fragmenty murów i pojedyncze reliefy, ale atmosfera miejsca wciąż robi wrażenie, zwłaszcza gdy pomyślisz, że tę samą ścieżkę przemierzali władcy Persji i Grecji. Tuż obok znajdziesz ruiny drugiej świątyni – Umm Ubayd. Została zburzona pod koniec XIX wieku, żeby zrobić miejsce pod meczet i budynek policji, a na poboczu drogi ocalał tylko fragment ściany z ciekawymi inskrypcjami.

Wizyta w świątyni Amona sprawia, że Oaza Siwa przestaje być tylko miejscem kąpieli w jeziorach – nagle stajesz w punkcie, gdzie o swoją przyszłość pytali bogów najpotężniejsi ludzie starożytnego świata.

Jakie naturalne atrakcje czekają w Siwie?

Siwa słynie z niezwykłego połączenia zielonej oazy, słonych jezior i gorących źródeł. Wokół miasta rozciągają się ogromne gaje palmowe, a między nimi połyskuje kilka dużych i dziesiątki małych zbiorników wodnych. Do tego dochodzi około 200 gorących źródeł, w których można się zagrzać po kąpieli w zimnej, słonej wodzie, oraz pustynia z wysokimi wydmami na wyciągnięcie ręki.

Słone jeziora i solne jeziorka

W okolicach oazy znajdują się cztery główne słone jeziora: Zeitoun, Aghormy, Maraqi i Fatnas. Zeitoun jest największe, natomiast Aghormy położone na północnym wschodzie często wybierają lokalne firmy organizujące wyjazdy zdrowotne, ponieważ wodzie przypisuje się działanie regenerujące organizm. Maraqi i Fatnas słyną z bardzo wysokiego stężenia soli, przez co kąpiel przypomina tu pływanie w Morzu Martwym.

Poza wielkimi jeziorami powstało wiele mniejszych, turkusowych niecek, które są efektem wydobycia soli – obok wciąż stoją koparki, a białe hałdy przypominają śnieg. Część z nich ma kształt małych owalnych basenów, które robią furorę na zdjęciach. Woda jest bardzo słona, a jej wyporność tak duża, że praktycznie nie da się zanurzyć całego ciała. Wejścia bywają strome i śliskie, a krawędzie ostre, co kończy się zadrapaniami, jeśli wejdziesz zbyt szybko lub bez butów.

Z centrum Siwy jedzie się do tych jeziorek nawet 30 minut, bo droga jest pełna dziur i miejscami prowadzi po szutrze. Dobrze jest odwiedzić je o zachodzie słońca i o wschodzie, bo kolory wody i soli zmieniają się wraz ze światłem, od głębokiego turkusu po pastelowy błękit i róż.

Jezioro Charakter Co tam robić
Zeitoun Największe jezioro Siwy, rozległa tafla słonej wody Podziwianie widoków, relaks, fotografowanie oazy
Aghormy Znane z walorów zdrowotnych, spokojna okolica Kąpiele lecznicze, spokojne kąpiele słoneczne
Fatnas Wysokie stężenie soli, palmy wokół brzegu Zachód słońca nad wodą, kawiarnie z widokiem
Mniejsze solne jeziorka Świeże wyrobiska soli, intensywny turkus Kąpiele „jak w Morzu Martwym”, zdjęcia w owalnych basenach

Gorące źródła

Po kąpieli w lodowatych, słonych jeziorkach przyjemnie jest przenieść się do ciepłej wody. Cała Oaza Siwa ma około 200 gorących źródeł o różnej temperaturze i wielkości. Najbardziej znane z nich to Basen Kleopatry, duży okrągły zbiornik, w którym według tradycji kąpała się sama Kleopatra. Dziś otaczają go bary i sklepiki z pamiątkami, a popularność sprawia, że bywa tam tłoczno i niezbyt czysto.

Jeśli szukasz spokojniejszego miejsca, świetnym wyborem jest źródło Almaza. To duży, sięgający ponad dwóch metrów głębokości basen z gorącą wodą, a jednocześnie mały camp i restauracja. Obiekt działa do późna, więc można tu przyjechać po zmroku, moczyć się w ciepłej wodzie i patrzeć w niebo, popijając świeżo wyciskane soki. Wejście kosztuje około jednego dolara, a na miejscu dostaniesz też proste przekąski.

Pustynne safari

Siwa to także świetna baza wypadowa na wyprawy na pobliską pustynię. Lokalne agencje organizują jeep safari w stronę Wielkiego Morza Piasku, czyli obszaru gigantycznych wydm rozciągających się aż ku granicy z Libią. Podczas takiego wyjazdu objeżdża się wysokie wydmy samochodem 4×4, zatrzymuje się przy naturalnych jeziorkach i próbuje sandboardingu, czyli zjazdu po piasku na desce.

Wieczorne safari często kończy się kolacją przy ognisku i nocą pod gwiazdami, co robi ogromne wrażenie, gdy wokół panuje kompletna cisza. Część osób wybiera wyprawę na pustynię właśnie z Siwy, inni łączą ją z wizytą na Białej Pustyni w innym miejscu Egiptu. Jeśli nie miałaś lub nie miałeś jeszcze kontaktu z pustynią poza hotelem nad Morzem Czerwonym, taki wyjazd potrafi stać się najmocniejszym wspomnieniem z całego pobytu.

Co jeszcze warto wiedzieć przed wyjazdem do Siwy?

Siwa kulturowo różni się od reszty Egiptu. Mieszkańcy to w dużej mierze Berberowie, którzy zachowali własny język, tradycje i stroje. Kobiety często noszą kolorowe, bogato zdobione sukienki i zakrywają twarze, a wioski zachowały autentyczny charakter. To dobre miejsce, żeby kupić ręcznie robioną srebrną biżuterię, plecione kosze, gliniane naczynia, lampy oliwne czy kolorowe narzuty i koce z lokalnych warsztatów.

Klimat na zachodzie kraju bywa łagodniejszy niż nad Morzem Czerwonym, ale w nocy, szczególnie zimą, potrafi zrobić się chłodno. W lutym woda w słonych jeziorkach jest naprawdę zimna, więc pełne zanurzenie wymaga odwagi. W ciągu dnia przydaje się strój kąpielowy i lekkie ubrania, a wieczorem ciepła bluza i długie spodnie. W centrum oazy panuje spokojna atmosfera, bez natarczywego nagabywania turystów znanego z kurortów – ludzie są życzliwi, zdarza się, że ktoś wybiega za klientem tylko po to, żeby oddać zapomnianą resztę.

Przed wyjazdem dobrze spakować kilka rzeczy, które w Siwie okazują się naprawdę przydatne:

  • buty do wody lub twarde sandały na ostre brzegi solnych jeziorek,
  • lekki szalik lub chusta do ochrony przed słońcem i wiatrem na pustyni,
  • ubrania zakrywające ramiona i kolana, by lepiej wpisać się w lokalne normy,
  • małą apteczkę z plastrem i środkiem do dezynfekcji na ewentualne zacięcia od soli,
  • pokrowiec lub worek na aparat i telefon, bo drobinki soli są wszędzie.

Siwa to miejsce, w którym w ciągu jednego dnia możesz zanurzyć się w gorącym źródle, unosić na powierzchni słonego jeziora i stanąć w świątyni, do której przychodził Aleksander Wielki.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?