Pierwszy spacer po Taorminie bardzo szybko kończy się jednym pytaniem: co tutaj zjeść, żeby naprawdę poczuć Sycylię? Pokażę ci, po jakie lokalne dania, desery i napoje sięgać od śniadania po późny wieczór. Dzięki temu łatwiej wybierzesz, gdzie usiąść wśród wąskich uliczek między morzem a Monte Tauro.
Jak smakuje Taormina?
Kuchnia sycylijska w Taorminie łączy to, co daje morze i góry. Na talerzach lądują świeże owoce morza, słodkie pomidory dojrzewające w słońcu, bakłażany, cytrusy, migdały i słynne pistacje z Bronte. Wpływy greckie, arabskie i hiszpańskie sprawiły, że proste składniki zamieniają się tu w dania pełne aromatu i koloru.
W najpopularniejszych miejscach, jak Piazza IX Aprile, wiele restauracji żyje z masowej turystyki. Ceny są wtedy wyższe, a menu przypomina listę dań „dla wszystkich”. Wystarczy jednak zejść kilka kroków w dół Corso Umberto, skręcić w Via Giardinazzo czy Via Naumachie, żeby znaleźć małe osterie, gdzie królują lokalne przepisy, sezonowe składniki i wino z okolic Etny.
Najlepsze jedzenie w Taorminie zwykle kryje się ulicę lub dwie dalej od głównych placów, tam gdzie siedzą głównie Włosi, a karta zmienia się razem z porą roku.
Produkty, na które warto polować
Bez dobrych składników nie ma dobrego jedzenia. W Taorminie restauracje i bary chętnie sięgają po to, co rośnie i pływa niemal za rogiem. Ziemia u stóp Etny daje wyjątkowo aromatyczne warzywa i oliwę, a morze zapewnia ryby, które rano są jeszcze na kutrze, a wieczorem już na twoim talerzu.
Idąc przez miasto, zwróć uwagę na karty dań, stoiska z pamiątkami i małe delikatesy. W wielu z nich znajdziesz produkty, które warto spróbować na miejscu, a potem zabrać do domu. Wśród smaków najczęściej pojawiają się:
- oliwa z oliwek z okolic Etny i południowo-wschodniej Sycylii,
- suszone pomidory w oliwie i pasta z suszonych pomidorów,
- pestki i krem z pistacji, często w zielonych słoiczkach,
- lokalne sery owcze i krowie, zwłaszcza pecorino i caciocavallo,
- migdały i słodkie pasty migdałowe,
- marynowane karczochy, oliwki i kapary.
Gdzie szukać autentycznych smaków?
W Taorminie łatwo wpaść do pierwszej lepszej restauracji z widokiem na morze lub Teatro Greco. Lepszy pomysł to chwilę się rozejrzeć i posłuchać, gdzie po kolacji siadają mieszkańcy. Małe trattorie typu Osteria da Rita czy rodzinne osterie przy bocznych uliczkach rzadziej mają „menu turystyczne”, a częściej krótszą kartę z kilkoma daniami dnia.
Na kieliszek wina i małe przekąski warto zejść w stronę Al Grappolo d’Uva lub podobnych enotek, które skupiają się na winie podawanym na kieliszki i talerzykach przekąsek. Po słodkości zajrzyj z kolei do małej cukierni, takiej jak słynny BamBar czy Nove Taormina. W jednej spróbujesz granity, w drugiej espresso z kremem pistacjowym i chrupiące cannoli.
Co zjeść na śniadanie i słodki podwieczorek?
Rano i po południu życie w Taorminie kręci się wokół kawiarni. Zamiast dużego śniadania w stylu hotelowym Włosi zwykle wybierają małe co nieco na słodko i mocną kawę. Tutaj tym „małym co nieco” najczęściej jest granita, brioche albo kawałek ciasta migdałowego.
Granita i brioche
Granita to mrożony deser o konsystencji drobnego lodu, który w Taorminie smakuje najlepiej w gorące poranki i leniwe popołudnia. W BamBar i innych lokalnych barach dostaniesz ją w szklance, często razem z miękką bułką brioche, idealną do maczania w lodowej masie. Ten zestaw to klasyczne sycylijskie „śniadanie mistrzów”.
Smaków jest mnóstwo, dlatego dobrze jest wiedzieć, czego szukać. W menu najczęściej wypatrzysz takie kombinacje:
- granita al limone – mocno cytrynowa i orzeźwiająca,
- granita alle mandorle – na bazie migdałów, delikatnie mleczna,
- granita al caffè – kawa w mrożonej wersji, często z bitą śmietaną,
- granita ai gelsi – z owoców morwy, gęsta i intensywnie owocowa,
- granita alla fragola lub mieszanki owocowe,
- granita pistacjowa, gdy lokal korzysta z prawdziwych pistacji.
Cannoli i pistacje
Drugim symbolem słodkiej Sycylii są cannoli – chrupiące rurki z ciasta nadziewane kremem z ricotty. W Taorminie znajdziesz ich różne wersje. Klasyczną z ricottą i kandyzowaną skórką pomarańczy, ale też wersję z kremem pistacjowym, oblanym z zewnątrz kruszonymi orzechami. W Nove Taormina popularne są też naleśniki z pistacjowym nadzieniem, które smakują jak deser i śniadanie w jednym.
Wiele cukierni używa tu prawdziwych pistacji z Bronte, które mają intensywnie zielony kolor i głęboki smak. Zwracaj uwagę na napisy „pistacchio di Bronte DOP”. Jeśli lubisz ten smak, spróbuj też kremów pistacjowych w słoiczkach, małych ciastek i lodów z dodatkiem pistacji. To jeden z najlepszych „jadalnych” prezentów z Taorminy.
Inne desery, których warto spróbować
W cukierniach i restauracjach trafisz także na inne słodkości. Warto spróbować Tartufo di Pizzo, czyli lodowej kuli z kremowym wnętrzem wypełnionym płynną czekoladą. Choć deser pochodzi z Kalabrii, w Taorminie jest często obecny w karcie. Na Sycylii spotkasz też cassatę z biszkoptem, ricottą i lukrem oraz brioche con gelato, czyli bułkę przekrojoną i wypełnioną kulkami lodów.
Nie brakuje też ciastek migdałowych, kruchej słodkości, która długo zachowuje świeżość. Do tego dochodzą ciasta z sezonowymi owocami, rogaliki z kremem pistacjowym albo klasyczne tiramisù w lokalnej interpretacji. Idealnie łączą się z mocnym espresso lub małą filiżanką kawy po obiedzie.
W Taorminie naprawdę warto odpuścić dietę – sycylijskie desery są częścią lokalnej tradycji, a nie tylko słodką zachcianką po posiłku.
Jakie dania główne wybrać w Taorminie?
Obiad i kolacja to czas na makarony, ryby i pizzę. W rodzinnych osteriach w okolicach Porta Catania albo w bocznych uliczkach Corso Umberto zobaczysz menu podzielone na „primi” (mniejsze dania, zwykle makaron) i „secondi” (drugie dania, często ryby lub mięsa). Do tego dochodzą przystawki i talerzyki na aperitivo.
Makarony z Taorminy
Jeśli masz spróbować jednego makaronu, niech będzie to pasta alla Norma. To klasyczne sycylijskie danie z sosem pomidorowym, smażonym bakłażanem, bazylią i ricottą salata. W miejscach takich jak Osteria da Rita porcja jest solidna, a bakłażan miękki i aromatyczny, bo długo dusi się w oliwie.
W kartach często pojawia się też pasta al pistacchio z kremowym sosem pistacjowym i posypką z orzechów oraz pasta con le sarde z sardynkami, koprem włoskim i orzeszkami piniowymi. Jeśli lubisz owoce morza, szukaj makaronów z małżami, krewetkami lub kalmarami w lekkim sosie z białego wina i czosnku. Warto poprosić obsługę o makaron dnia, bo wtedy szansa na danie z naprawdę świeżym składnikiem rośnie.
Ryby i owoce morza
Bliskość morza sprawia, że dania rybne są w Taorminie bardzo ważne. Często spotkasz grillowanego miecznika (pesce spada), steki z tuńczyka, smażone sardynki czy mieszankę smażonych ryb i kalmarów, czyli fritto misto. W wielu miejscach możesz wybrać rybę z lodówki, a kuchnia poda ją z rusztu z oliwą, cytryną i prostą sałatą.
Warto spróbować także involtini di pesce spada, czyli roladek z miecznika z nadzieniem z bułki tartej, kaparów i ziół, oraz sarde a beccafico, gdzie sardynki są faszerowane mieszanką orzechów, rodzynek i ziół. W miejscowościach nadmorskich obok Taorminy, na przykład w Giardini Naxos, wybór dań z owoców morza bywa jeszcze większy. To dobre miejsce na spokojną kolację tuż przy plaży.
Pizza i uliczne klasyki
Choć Sycylia ma własne tradycje, w Taorminie dostaniesz też świetną pizzę neapolitańską. W pizzeriach pokroju La Napoletana ciasto jest lekkie, z wyraźnymi bąblami po długim wyrastaniu, a dodatki proste i dobrej jakości. Margherita, marinara czy pizza z ndują i burratą smakują tu wyjątkowo po całym dniu zwiedzania.
Na szybką przekąskę szukaj arancini, czyli smażonych kulek ryżowych z nadzieniem (najczęściej z sosem mięsnym lub mozzarellą), a także panelle z ciecierzycy i małych calzoni. To dobre wyjście, gdy nie masz czasu na pełną kolację, ale chcesz spróbować czegoś typowo sycylijskiego w drodze na zachód słońca nad morzem.
Jakie przekąski i aperitivo zamówić?
Wczesny wieczór w Taorminie to czas na lampkę wina i małe co nieco. W barach typu Al Grappolo d’Uva czy Taverna Don Nino do kieliszka wina lub aperol spritza dostaniesz deskę przekąsek, czasem w cenie napoju, czasem za niewielką dopłatą. Na Piazza IX Aprile ceny bywają wyższe, ale w bocznych uliczkach aperol za około 4,5 euro nadal jest standardem.
Antipasti warzywne
Najbardziej sycylijską przystawką jest caponata, czyli duszony bakłażan z pomidorami, selerem naciowym, oliwkami i kaparami, doprawiony octem i cukrem. Podawany jest na zimno, często na chrupiącej grzance lub jako część większego talerza antipasti. W Taorminie dobre caponaty szukaj właśnie w miejscach znanych z aperitivo, bo to idealne danie „do wina”.
Obok caponaty na talerzach często pojawiają się inne warzywne przekąski, które świetnie pasują do białego wina, prosecco albo lekkiego czerwonego. Wśród typowych antypastów znajdziesz:
- grillowane plastry bakłażana i cukinii z oliwą i ziołami,
- melanzane alla parmigiana, czyli zapiekany bakłażan w stylu lasagne,
- pomidory suszone w oliwie z czosnkiem,
- marynowane karczochy i papryki,
- różne rodzaje oliwek, często z dodatkiem chilli,
- sałatki z pszenicy, kuskusu lub jęczmienia z warzywami.
Lokalne sery i wędliny
Druga twarz aperitivo to deski serów i wędlin. Sycylia słynie z pecorino siciliano o wyrazistym smaku, delikatniejszej ricotty salata oraz długodojrzewających serów krowich, jak caciocavallo. Do tego dochodzą lokalne salami, szynki dojrzewające i boczek w cienkich plasterkach. Zamawiając „tagliere misto”, dostajesz zwykle miks kilku rodzajów serów i mięs z dodatkiem pieczywa.
Do takiej deski świetnie pasuje wino z Etny, czerwone lub białe, w zależności od tego, co dominuje na talerzu. W wielu miejscach obsługa chętnie doradza, które wino zamówić do serów, a które do ryb. Dzięki temu aperitivo zamienia się w małą, nieformalną degustację lokalnych smaków.
Deska serów, miseczka caponaty i kieliszek wina z okolic Etny to zestaw, który w Taorminie spokojnie może zastąpić pełną kolację.
Czego się napić w Taorminie?
Taormina to nie tylko jedzenie. Miasto słynie też z napojów, które idealnie pasują do lokalnej kuchni. W ciągu dnia króluje kawa i granita, wieczorem na stoły wjeżdża aperitivo, wina z Etny i słodkie likiery. Każda pora dnia ma tu swój „obowiązkowy” napój.
Wina z Etny i Sycylii
Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Taorminy leżą winnice na zboczach Etny. Wina z tych terenów są mineralne i lekkie, bo dojrzewają na wulkanicznej glebie. Czerwone Etna Rosso, zwykle z gron Nerello Mascalese, dobrze pasuje do makaronów z bakłażanem i mięs, a białe Etna Bianco, często z odmian Carricante czy Catarratto, idealnie łączy się z rybami i owocami morza.
Poza winami z Etny w kartach barów pojawiają się też Grillo, Inzolia czy Nero d’Avola. W enotekach typu Al Grappolo d’Uva można zamówić „calice di vino”, czyli kieliszek wina, zamiast całej butelki. To dobry sposób, by w jeden wieczór poznać kilka różnych szczepów i znaleźć swój ulubiony smak.
Likier migdałowy i inne trunki
W Castelmoli, małej miejscowości położonej wyżej niż Taormina, spróbujesz lokalnego hitu, czyli wina migdałowego. W legendarnym Bar Turrisi podaje się je w fantazyjnych kieliszkach, a smak jest gęsty, słodki i mocno migdałowy. To trunek raczej na mały kieliszek po kolacji niż na cały wieczór, ale warto go spróbować choć raz.
W wielu restauracjach na koniec posiłku zaproponują ci też limoncello z lokalnych cytryn lub ciemniejsze amaro, czyli ziołowy likier podawany jako digestivo. Ma za zadanie „domknąć” kolację i złagodzić wrażenie sytości po solidnej porcji makaronu czy ryby. W ciepłe wieczory przyjemnie smakuje też klasyczny aperol spritz z widokiem na oświetlone miasto.
Kawa po sycylijsku
Dzień w Taorminie zaczyna się od kawy i zwykle kończy również przy małej filiżance. W Nove Taormina dużą popularnością cieszy się espresso podawane z kremem pistacjowym na ściankach filiżanki. Gorzka kawa miesza się wtedy ze słodyczą pistacji i tworzy napój, który trudno zapomnieć.
Oprócz klasycznego espresso możesz zamówić też caffe macchiato, cappuccino (raczej przed południem), a w upalne dni caffe freddo lub granitę kawową. Kawa świetnie dopełnia zarówno poranne brioche, jak i wieczorne desery. Ma też swoją praktyczną stronę – po długim spacerze między Teatro Greco a nadmorskimi ścieżkami stawia na nogi lepiej niż niejeden napój energetyczny.
Wieczorny stolik z widokiem na Etnę, talerzyk caponaty, kilka oliwek i kieliszek wina z wulkanicznych zboczy sprawiają, że lokalna kuchnia Taorminy zostaje w pamięci na długo po powrocie do domu.