Strona główna
Zwiedzanie
Tutaj jesteś

Vadodara w Indiach – co warto zwiedzić i zobaczyć?

Historyczny pałac w Vadodarze otoczony zielonym ogrodem z alejką, ławkami i palmami w spokojnym, słonecznym dniu.

Planujesz wyjazd do Indii i chcesz zobaczyć coś więcej niż Delhi, Agrę czy Goa? Szukasz miasta, w którym królewska przeszłość miesza się z bardzo zwyczajną, czasem brutalną codziennością? Z tego tekstu dowiesz się, co warto zwiedzić i zobaczyć w Vadodarze, jak zaplanować pobyt i gdzie szukać dobrego jedzenia.

Dlaczego warto odwiedzić Vadodarę?

Vadodara, nazywana do dziś przez wielu mieszkańców Barodą, leży w międzyrzeczu rzek Mahi i Narbady w zachodnich Indiach. To trzecie co do wielkości miasto stanu Gujarat, ważny ośrodek przemysłu chemicznego i gazowego, ale też miejsce znane z tańca Garba i gry w krykieta. Oficjalnie mieszka tu około 2,3–3,6 mln osób, więc możesz spodziewać się prawdziwej indyjskiej metropolii, a nie sennej prowincji.

Największy rozwój kultury i urbanistyki miasto zawdzięcza maharadży Sayaji Rao Gaekwad III. To za jego czasów Baroda stała się bogatym księstwem, w którym wprowadzano nowoczesne rozwiązania, a jednocześnie powstawały pałace godne baśni o sułtanach. Do dziś najbardziej znanym symbolem tych ambicji jest monumentalny Laxmi Vilas Palace, czterokrotnie większy niż Buckingham Palace. Ale kilka minut jazdy od rezydencji zobaczysz już zupełnie inne Indie – hałaśliwe, biedne, pełne kontrastów.

Jak zaplanować podróż do Vadodary?

Podróż do Vadodary najczęściej zaczyna się w Mumbaju albo New Delhi. Miasto ma własne lotnisko, duży dworzec kolejowy i dobry węzeł autobusowy, więc łatwo je wkomponować w trasę po zachodnich Indiach, zwłaszcza jeśli planujesz też odwiedzić Ahmedabad, Surat czy wybrzeże Gudźaratu.

Kiedy jechać do Vadodary?

Klimat w stanie Gujarat bywa bezlitosny. Od czerwca do sierpnia trwa pora monsunowa, a upał łączy się wtedy z ulewnym deszczem i powodziami na ulicach. Najlepszy czas na wizytę w Vadodarze to okres od września do maja, kiedy jest sucho, a temperatury pozwalają na spokojne zwiedzanie.

Jeżeli marzy ci się udział w wielkim świętowaniu, zaplanuj podróż na jesień. W październiku i na początku listopada w całym Gudźaracie trwa Navratri, podczas którego setki ludzi tańczą tradycyjny Garba na otwartych placach. Nocny widok tłumów w kolorowych strojach, wirujących przy dźwiękach bębnów i harmonium, zostaje w pamięci na długo.

Najprzyjemniejsze połączenie pogody i lokalnych wydarzeń w Vadodarze to okres od końcówki października do początku marca, kiedy upały są łagodniejsze, a miasto żyje kolejnymi festiwalami.

Jak dotrzeć do Vadodary?

Do Vadodary łatwo dojedziesz z Mumbaju i New Delhi pociągiem dalekobieżnym. Połączeń jest dużo, a bilety są tańsze niż loty krajowe. Pamiętaj tylko, że indyjskie pociągi bywają spóźnione i warto wybrać klasę z rezerwacją miejsc, zwłaszcza przy nocnych przejazdach.

Z Mumbaju kursują także autobusy dalekobieżne. Podróż trwa dłużej niż pociągiem, ale nowoczesne autokary typu sleeper są wygodne, jeśli chcesz zaoszczędzić jedną noc w hotelu. Samolot będzie najszybszy. Lot z Bombaju trwa niecałą godzinę, a z New Delhi około półtorej.

Jak zorganizować nocleg i poruszanie się po mieście?

W Vadodarze znajdziesz szeroką ofertę hoteli – od prostych guesthouse’ów po eleganckie obiekty pokroju Welcomhotel z restauracjami Peshawri i Cambay Pavilion. Przy rezerwacji zwracaj uwagę na zdjęcia łazienek i opinie dotyczące czystości, bo standard trzech gwiazdek w Indiach bywa inny niż w Europie.

Po mieście najlepiej poruszać się rikszą lub taksówką. Ruch drogowy w Gudźaracie potrafi szokować – jazda pod prąd, motocykle bez kasków i nagłe skręty są tu codziennością. Warto ustalić cenę kursu z kierowcą przed rozpoczęciem jazdy i mieć przy sobie drobne banknoty.

Co zobaczyć w Vadodarze?

Choć Vadodara nie jest tak znana jak Jaipur czy Udaipur, potrafi zaskoczyć liczbą ciekawych miejsc. Od imponującego pałacu maharadży, przez świątynie i parki, po zwyczajne ulice nad rzeką Vishwamitri, gdzie święte krowy przechadzają się między rikszami.

Laxmi Vilas Palace

Laxmi Vilas Palace to punkt, którego nie możesz pominąć. Ten prywatny pałac rodziny Gaekwadów powstał pod koniec XIX wieku w stylu indo-saraceńskim – łączy elementy gotyku, architektury mogolskiej i brytyjskiej. Mówi się, że jest cztery razy większy niż Buckingham Palace, a swego czasu był najnowocześniejszym budynkiem w mieście. To tu zamontowano pierwszą windę w Vadodarze.

Zwiedzanie obejmuje parterowe sale i część komnat, wypełnionych orientalnymi meblami, rzeźbami i witrażami. Wstęp kosztuje około 400 rupii, w cenę wliczony jest napój, mała przekąska oraz audioprzewodnik po angielsku. Na dziedzińcu i we wnętrzach obowiązuje zakaz robienia zdjęć, którego pilnują ochroniarze. Na zewnątrz możesz swobodnie fotografować rozległe ogrody i pola golfowe otaczające rezydencję.

Podczas wizyty w pałacu warto zwrócić uwagę na:

  • bogato zdobioną fasadę z wieżą zegarową i arkadami,
  • mozaikowe podłogi i kolorowe witraże w salach reprezentacyjnych,
  • detale łączące motywy indyjskie, islamskie i europejskie,
  • rozległy teren wokół budynku, który do dziś służy potomkom rodziny maharadży.

Spacer po mieście i nad rzeką Vishwamitri

Kilka minut jazdy od murów pałacu zaczniesz widzieć zupełnie inne oblicze Vadodary. Nowoczesne apartamentowce nad rzeką Vishwamitri sąsiadują tu z prowizorycznymi slumsami, w których całe rodziny mieszkają wśród śmieci. Na jednej ulicy zobaczysz luksusowy samochód i dzieci bawiące się boso na chodniku.

Spacer po centrum miasta to dobry sposób, żeby poczuć, jak żyje się w dużym, nieturystycznym indyjskim mieście. Między rikszami i motocyklami przeciskają się święte krowy, na każdym rogu widać stragany z owocami, a z ulicznych garkuchni unosi się zapach masala chai i smażonych przekąsek.

Za murami Laxmi Vilas Palace kryje się „prawdziwa” Vadodara – szara, brudna, głośna, ale na swój sposób hipnotyzująca, bo tak właśnie wyglądają codzienne Indie poza pocztówkowymi kadrami.

Najciekawsze miejskie miejsca, które warto wpisać na listę, zestawia ta prosta tabela:

Miejsce Co tam robić Praktyczna wskazówka
Laxmi Vilas Palace Zwiedzanie wnętrz, spacer po ogrodach Kup bilet z audioprzewodnikiem i przyjdź rano, kiedy jest mniej ludzi
Centrum Vadodary Obserwowanie ulicznego życia, zakupy na bazarach Gotówka w małych nominałach przyda się do zakupów i riksz
Nadbrzeże Vishwamitri Spacer, fotografia, podglądanie lokalnej codzienności Unikaj wieczornego szczytu, gdy ruch na ulicach jest największy

Kultura, święta i Garba

Gujarat słynie z tańca Garba, a Vadodara uchodzi za jedno z jego nieformalnych centrów. Podczas święta Navratri w wielu dzielnicach ustawiane są sceny, a mieszkańcy – od dzieci po seniorów – tańczą w kręgach przy tradycyjnej muzyce. Nawet jeśli nie znasz kroków, często wystarczy uśmiech, żeby ktoś spróbował cię wciągnąć do zabawy.

Poza Navratri w Vadodarze odbywają się tysiące mniejszych uroczystości – śluby, lokalne festiwale, religijne procesje. Część z nich ciągnie się do białego rana. Hałas, głośne nagłośnienie i fajerwerki są normą, więc jeżeli masz lekki sen, poproś w hotelu o pokój jak najdalej od ulicy.

W trakcie pobytu warto rozejrzeć się za takimi wydarzeniami:

  • nocne występy Garba na osiedlowych placach,
  • uroczyste procesje z posągami bóstw,
  • mecze krykieta rozgrywane na miejskich boiskach,
  • targi i tymczasowe jarmarki pojawiające się przy większych świątyniach.

Gdzie zjeść w Vadodarze?

Stan Gujarat słynie z kuchni wegetariańskiej. W Vadodarze zdecydowana większość restauracji nie podaje wołowiny ani wieprzowiny, często w ogóle nie ma mięsa w karcie. Wyjątkiem bywa kurczak, serwowany głównie w lokalach nastawionych na turystów i biznesmenów. Dla wielu mieszkańców krowa jest święta, więc rozmowy o stekach lepiej zostawić na inny kraj.

Uliczne jedzenie i tanie jadłodajnie

Jeśli chcesz spróbować „prawdziwej” kuchni Gudźaratu za niewielkie pieniądze, odwiedź proste jadłodajnie i stoiska w centrach handlowych. W jednym z takich food courtów – przypominającym opisywany w tekstach blogowych South Bombai w centrum Orbit – za kilka złotych można zamówić zestaw drobnych dań i poznać całą gamę smaków.

W typowej jadłodajni dostaniesz metalową tacę, a na niej kilka miseczek z sosami, warzywami i dalem. Do tego ryż oraz placki chapati lub roti. Warto szukać miejsc, w których jedzą lokalni pracownicy biur i całe rodziny – to zwykle gwarancja świeżości i rotacji jedzenia.

Jeśli pierwszy raz jesz w Gudźaracie, zwróć uwagę na takie potrawy:

  • thali – zestaw różnych dań podawany na jednej tacy,
  • paneer butter masala – ser w gęstym, lekko ostrym sosie pomidorowym,
  • masala dosa – cienki naleśnik z ryżu i soczewicy z nadzieniem ziemniaczanym,
  • gulab jamun – małe pączki w kardamonowym syropie na deser.

Restauracje z kuchnią międzynarodową

Jeżeli zatęsknisz za europejskimi smakami, w Vadodarze znajdziesz też bardziej „światowe” miejsca. Przy lepszych hotelach działają restauracje takie jak Fiorella Restaurant, gdzie oprócz dań indyjskich serwuje się pizzę, lasagne, krewetki czy bruschetty. To dobry wybór, gdy chcesz zrobić przerwę od ostrych przypraw.

W pięciogwiazdkowym Welcomhotel mieszczą się Peshawri i Cambay Pavilion. Pierwsza stawia wyłącznie na kuchnię indyjską – od klasycznych curry po nowoczesne interpretacje regionalnych przepisów. Druga łączy kuchnię kontynentalną z lokalnymi smakami, więc na jednym stole może wylądować cienka pizza, Paneer Makhanwala i kremowy dal z żółtej soczewicy. W wielu takich miejscach do rachunku doliczany jest podatek rzędu 12 procent, dlatego przed zamówieniem warto zapytać kelnera, czy ceny w karcie zawierają już wszystkie opłaty.

Jak wygląda codzienność w Vadodarze?

Indie potrafią wystawić cierpliwość na próbę i Vadodara nie jest tu wyjątkiem. Sprawy, które w Europie załatwisz w jeden dzień, tutaj potrafią ciągnąć się tygodniami. Zdarza się, że internet działa „co drugi dzień”, naprawa telefonu odkładana jest bez końca, a prąd wyłączany jest kilka razy w tygodniu. Hindusi z uśmiechem tłumaczą wszystko weselami, świętami, wizytą krewnych w szpitalu. Dla przybysza z Polski bywa to frustrujące, ale taki rytm życia jest tu normą.

Na ulicach Gudźaratu obowiązują zasady ruchu drogowego, ale mało kto się nimi przejmuje. Jazda pod prąd, motocykle bez prawa jazdy i kasków, a w razie kontroli – łapówka. Na lokalnych targach zamiast kolejek zobaczysz tłum dłoni wyciągniętych w stronę sprzedawcy, który kilkukrotnie waży te same banany, bo co chwilę ktoś podsuwa mu pod nos kolejny woreczek.

Jeśli masz dużo cierpliwości, Indie – w tym Vadodara – przyjmą cię z otwartymi ramionami. Jeżeli wolisz przewidywalność i ciszę, możesz zatęsknić za europejskim supermarketem i stałą dostawą prądu.

Z drugiej strony mieszkańcy są niezwykle gościnni. Chętnie zapraszają na herbatę, pytają o życie w Europie i pokazują własne zwyczaje – od aranżowanych małżeństw po sposób jedzenia wyłącznie prawą ręką. Spotkania z nimi pomagają lepiej zrozumieć, jak różne mogą być światy współistniejące w jednym mieście, takim jak Vadodara.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?