Strona główna
Zwiedzanie
Tutaj jesteś

Hobart co warto zwiedzić? Najlepsze atrakcje miasta

Hobart co warto zwiedzić? Najlepsze atrakcje miasta

Planujesz podróż na Tasmanię i zastanawiasz się, co zobaczyć w jej stolicy? Szukasz miasta, w którym historia kolonii karnej miesza się z mocnym, portowym klimatem i sztuką współczesną? Z tego tekstu dowiesz się, co w Hobart naprawdę warto zwiedzić, kiedy jechać i czego spróbować na miejscu.

Dlaczego warto odwiedzić Hobart?

Początek XIX wieku przyniósł na brzegi rzeki Derwent coś więcej niż zwykłą osadę. Powstała tu kolonia karna, do której zsyłano skazańców z całego imperium brytyjskiego. Z czasem surowy posterunek zamienił się w miasto, które dziś jest drugą najstarszą stolicą stanową Australii i jedną z najbardziej niezwykłych. Niskie piaskowcowe budynki z czasów kolonialnych stoją obok przeszklonych biurowców, a nad tym wszystkim góruje kunanyi / Mount Wellington.

Hobart leży nad szeroką zatoką, jest otoczone górami i wystawione na kapryśną pogodę znacznie chłodniejszej Tasmanii. Zdarza się, że w centrum świeci słońce, nad portem ciągną się ciężkie chmury, a na szczycie góry spada śnieg. To miasto dla tych, którzy lubią kontras­t: eleganckie restauracje obok food trucków, statki badawcze do Antarktydy tuż przy historycznych dokach, festiwale sztuki obok spokojnych, zabytkowych uliczek.

Hobart łączy klimat portowego miasteczka, atmosferę dawnej kolonii karnej i bardzo żywą scenę artystyczną, której symbolem jest muzeum MONA.

Dzięki niewielkim rozmiarom centrum miasto najlepiej poznajesz pieszo. Spacer zaczynasz zazwyczaj przy nabrzeżu, przechodzisz przez kamienne magazyny Salamanca Place, a po kilkunastu minutach wchodzisz już między małe domki dawnej dzielnicy marynarzy Battery Point. W tle widać zawsze ten sam kształt – ciemną sylwetkę góry Wellington, która przypomina, że dzika przyroda zaczyna się tu niemal za rogiem.

Kiedy jechać do Hobart i jak zaplanować pobyt?

Klimat Tasmanii różni się od tego, co kojarzy się z Australią. Latem, od grudnia do lutego, temperatury w Hobart wahają się zwykle między 11 a 21 stopniami, a styczeń bywa najcieplejszy. Zdarzają się wietrzne, chłodniejsze dni, ale to najlepszy okres na plaże, rejsy i festiwale. Jesień jest spokojniejsza, z łagodnymi temperaturami i mniejszą liczbą turystów, dlatego wiele osób wybiera właśnie marzec czy kwiecień.

Żeby łatwiej ustalić termin wyjazdu, warto spojrzeć na prostą tabelę z warunkami w poszczególnych porach roku:

Okres Średnie temperatury Co zyskujesz
Grudzień–luty około 11–21°C festiwale, długie dni, wygodne zwiedzanie
Marzec–maj około 8–18°C mniej tłumów, dobra pogoda na trekking
Czerwiec–sierpień około 3–12°C śnieg na Mount Wellington, bardziej surowy klimat

Na samo miasto warto przeznaczyć co najmniej dwa, trzy dni. Jeśli planujesz objazd całej wyspy samochodem lub kamperem, Hobart świetnie sprawdzi się jako początek i koniec trasy. W mieście kończą się słynne regaty Sydney–Hobart Yacht Race, więc w okresie świątecznym (końcówka grudnia) jest tłoczniej i drożej. W innych miesiącach znajdziesz spokojniejszą atmosferę i większy wybór noclegów.

Na Tasmanii notuje się średnio około 50 słonecznych dni w roku, dlatego nawet w środku lata przydaje się ciepła bluza i kurtka przeciwdeszczowa.

Jakie atrakcje zobaczyć w centrum Hobart?

Centrum miasta skupia większość atrakcji, które możesz zobaczyć pieszo jednego lub dwóch dni. Historyczne magazyny, nabrzeża z budkami z rybą, spokojne ogrody i niewielkie muzea są blisko siebie. Pagórki bywają strome, ale widoki na rzekę Derwent wynagradzają trud wejścia.

Salamanca Place i Salamanca Market

Salamanca Place to rząd kamiennych magazynów z XIX wieku, które dziś mieszczą kawiarnie, galerie i restauracje. Wieczorem ulica wypełnia się zapachem grillowanych owoców morza i rozmowami ludzi siedzących przy stolikach pod gołym niebem. Wiele lokali ma stoliki wprost na chodniku, więc możesz obserwować codzienne życie miasta, popijając lokalne tasmańskie wino.

W każdą sobotę to samo miejsce zmienia się w ogromny Salamanca Market. Ponad trzysta stoisk rozkłada się między magazynami, a od rana robi się głośno i kolorowo. Jeśli chcesz poczuć tasmański styl życia w pigułce, to tu najlepiej zacząć dzień. Na targu znajdziesz między innymi:

  • lokalne sery i wędzone ryby od małych producentów,
  • rękodzieło z drewna tasmańskiego i biżuterię od miejscowych artystów,
  • stoiska z kawą, wypiekami i street foodem z sezonowych składników,
  • prace malarskie i fotografie przedstawiające wybrzeże oraz góry wyspy.

Warto przyjść rano, kiedy mieszkańcy kupują świeże warzywa i pieczywo. Później pojawia się więcej turystów, ale atmosfera nadal pozostaje swobodna i bardzo lokalna.

Waterfront i portowe nabrzeża

Nabrzeże Waterfront to serce dawnego portu Hobart. Przy Victoria Dock i Constitution Dock cumują kutry rybackie, jachty oraz jednostki badawcze płynące w stronę Antarktydy. Spacer wzdłuż wody prowadzi obok budek i restauracji serwujących świeżą rybę, często złowioną tego samego dnia. Najsłynniejsze danie to proste fish and chips, czyli ryba z frytkami, podawana w papierze lub na metalowej tacce.

W rejonie Elizabeth Street Pier działają restauracje z widokiem na zatokę, a wieczorem oświetlone molo tworzy bardzo nastrojową scenerię. To także miejsce, skąd kursują promy do MONA. Trzeba uważać na mewy, które w tej okolicy nauczyły się błyskawicznie wyrywać turystom jedzenie z rąk.

Battery Point

Battery Point to dawna dzielnica marynarzy i robotników portowych. Dziś pełna jest zadbanych, niskich domków z XIX wieku, ozdobionych kolorowymi ogrodami. Wąskie uliczki prowadzą między równo przyciętymi żywopłotami, a na każdym rogu czuć, że miasto ma długą i nie zawsze łatwą historię. Spacer najlepiej zacząć od kamiennych schodów Kelly Steps, które łączą nabrzeże z dzielnicą.

Warto zajrzeć na mały plac Arthur Circus, otoczony przez rząd uroczych, parterowych domów. To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc w Hobart. Na Hampden Road znajdziesz z kolei popularne kawiarnie i piekarnie, w których można spróbować lokalnych wypieków. W tej okolicy biegnie także Battery Point Sculpture Trail – dwukilometrowy szlak rzeźb pokazujących ważne epizody z historii miasta.

Muzea i ogrody w centrum

Niedaleko nabrzeża stoi Tasmanian Museum and Art Gallery (TMAG), mieszczące się w najstarszym budynku publicznym stanu. W środku czekają wystawy o historii aborygeńskiej Tasmanii, czasach kolonii karnej i ekspedycjach na południe. Wielu zwiedzających przyciągają ekspozycje poświęcone wielorybnictwu na południowej półkuli oraz sylwetka wymarłego tygrysa tasmańskiego. To dobre miejsce, jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego wyspa tak bardzo różni się od reszty kraju.

Tuż obok nabrzeża działa także Mawson’s Huts Replica Museum. W odtworzonych drewnianych chatach można zobaczyć, w jakich warunkach pracowała ekspedycja antarktyczna Douglasa Mawsona na początku XX wieku. Wnętrza urządzono z dbałością o szczegóły, a wystawy pokazują codzienność naukowców żyjących przez wiele miesięcy w izolacji. To niewielkie muzeum, ale zostawia mocne wrażenie, szczególnie jeśli potem spojrzysz na statki szykujące się do wyjścia w morze.

Około trzech kilometrów od centrum rozciągają się Royal Tasmanian Botanical Gardens. To jedne z najstarszych ogrodów botanicznych w Australii, zajmujące około 14 hektarów. Znajdziesz tu kolekcję roślin tasmańskich, ogród japoński oraz niezwykłą szklarnię z roślinnością antarktyczną, która przypomina związki wyspy z południowymi ekspedycjami. To idealne miejsce na spokojny spacer i chwilę ciszy po głośnym porcie.

Jakie wycieczki z Hobart zaplanować?

Hobart to dobre miejsce wypadowe na krótsze i dłuższe wycieczki po południowej Tasmanii. W promieniu stu kilometrów leżą zarówno dzikie klify, jak i najważniejsze miejsca związane z historią kolonii karnej. Jednodniowy wyjazd samochodem pozwala zobaczyć zupełnie inny świat niż spokojne ulice centrum miasta.

kunanyi / Mount Wellington

kunanyi / Mount Wellington wznosi się około 1271 metrów nad poziomem morza i dominuje nad panoramą miasta. Na szczyt prowadzi kręta droga, którą można wjechać samochodem z centrum w około pół godziny. Na górze czeka platforma widokowa z oszklonym schronem, a przy dobrej pogodzie widać nie tylko Hobart, lecz także dalekie wybrzeża południowej Tasmanii. Zdarza się jednak, że wszystko zasłania gęsta warstwa chmur i śniegu, nawet w środku lata.

Na zboczach góry wytyczono sieć szlaków pieszych i rowerowych. Miłośnicy aktywności mogą zaplanować trekking z dolnych partii aż na sam szczyt albo przejazd na rowerze w dół, który dostarcza sporej dawki adrenaliny. Pogoda zmienia się tu błyskawicznie, więc w plecaku przydają się trzy rzeczy: czapka, rękawiczki i nieprzemakalna kurtka.

Port Arthur

Około 95 kilometrów na południowy wschód od miasta leży Port Arthur – jedno z najważniejszych historycznych miejsc w Australii. Dawniej był to surowy obóz dla więźniów, których uważano za najtrudniejszych przypadków. Dziś na półwyspie Tasman Peninsula oglądasz rozległy teren z ruinami więzienia, kaplicy, szpitala i domów urzędników. Zachowane budynki pokazują, jak wyglądało życie w kolonii karnej, która miała złamać wolę skazanych.

Zwiedzanie Port Arthur zwykle obejmuje spacer z przewodnikiem, rejs łodzią po zatoce oraz czas na samodzielne odkrywanie terenu. To miejsce robi mocne wrażenie, bo łączy piękne wybrzeże z historią pełną cierpienia. Wielu podróżnych mówi później, że dopiero tutaj w pełni zrozumiało, jak wyglądały początki europejskiego osadnictwa w Australii.

MONA

MONA – Museum of Old and New Art leży kilka kilometrów od centrum, na brzegu rzeki Derwent. Do muzeum najciekawiej dopłynąć promem, który wypływa z nabrzeża w mieście i już sam w sobie jest małą atrakcją. Po przybiciu do brzegu wchodzi się do budynku częściowo ukrytego w skale. Większość galerii znajduje się pod ziemią, w surowych, wykutych w skale przestrzeniach. Taki pomysł wymyślił twórca muzeum, David Walsh, znany tasmański przedsiębiorca i kolekcjoner.

W środku zobaczysz połączenie sztuki dawnej i współczesnej, często bardzo odważnej. Obok eksponatów z czasów starożytnego Egiptu stoją instalacje wideo czy interaktywne prace artystów z całego świata. Muzeum jest znane z festiwali, takich jak zimowy Dark Mofo, podczas których miasto wypełnia się koncertami i akcjami artystycznymi. To miejsce budzi skrajne emocje, ale rzadko kogo zostawia obojętnym.

MONA zmieniła wizerunek Tasmanii z odległej wyspy kolonialnej w ważny punkt na mapie współczesnej sztuki.

Wybrzeże i wyspy w okolicy

Z Hobart łatwo dotrzeć także na okoliczne wyspy i wybrzeże wschodniej Tasmanii. Wielu podróżnych wybiera rejs na Bruny Island, znaną z latarni morskiej, klifów i świetnych produktów lokalnych, jak ostrygi czy sery. Inni ruszają dalej na północ, w stronę Parku Narodowego Freycinet i zatoki Wineglass Bay. Miasto jest dobrą bazą wypadową na takie krótkie wypady, szczególnie jeśli dysponujesz samochodem.

Dla miłośników przyrody ciekawą propozycją jest także Maria Island, na którą dopłyniesz promem z wschodniego wybrzeża. Wyspa słynie z dzikich wombatów, malowniczych klifów i spokojnych plaż. Jeśli planujesz dłuższy objazd, możesz połączyć pobyt w Hobart z wizytą w Parku Narodowym Cradle Mountain–Lake St Clair w centralnej części wyspy. Tam zaczyna się słynny szlak Overland Track, prowadzący przez tasmańskie Alpy.

Czego spróbować w Hobart?

Kuchnia Tasmanii mocno opiera się na świeżych produktach z morza i z lokalnych farm. Na nabrzeżu i w dzielnicy Salamanca Place łatwo znaleźć bary z rybą i owoce morza przywożone prosto z kutrów. Popularne są ostrygi, łosoś oraz homary tasmańskie, często podawane z prostymi dodatkami, żeby nie zagłuszyć smaku. W wielu restauracjach możesz zamówić też mięso jagnięce z małych gospodarstw czy dania z dziczyzny.

Jeśli lubisz próbować niecodziennych potraw, na Tasmanii trafisz na menu z mięsem kangura, wallabii czy nawet krokodyla. W połączeniu z lokalnymi winami smakuje to zupełnie inaczej niż znane europejskie zestawienia. Region słynie szczególnie z odmian Pinot Noir i Chardonnay, które dobrze pasują do ryb i owoców morza. Na deser czekają z kolei pavlova z owocami sezonowymi albo rzemieślnicza czekolada z małych manufaktur.

Jeśli chcesz zaplanować dzień w stylu mieszkańców, możesz ułożyć go wokół jedzenia i spacerów po mieście:

  • poranna kawa w kawiarni przy Hampden Road i małe śniadanie na słodko,
  • lunch z fish and chips na nabrzeżu przy Constitution Dock,
  • popołudniowa degustacja serów i wina na Salamanca Place,
  • kolacja z owocami morza w jednej z restauracji nad Derwent.

W wielu miejscach dostaniesz też dobre piwo rzemieślnicze, whisky i produkowaną na wyspie wódkę. Połączenie prostych dań z bardzo świeżych składników i chłodnego, surowego klimatu sprawia, że posiłki w Hobart smakują inaczej niż w reszcie Australii.

Redakcja beforewegetold.pl

Zespół redakcyjny beforewegetold.pl z pasją odkrywa świat podróży, zwiedzania, transportu i noclegów. Uwielbiamy dzielić się wiedzą, inspirując do odkrywania nowych miejsc oraz ułatwiając planowanie każdej wyprawy. Skupiamy się na tym, by nawet zawiłe tematy były jasne i przyjazne dla każdego podróżnika!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?